Lubię inspirować na blogu, ale lubię też dawać coś konkretnego, co możesz wykorzystać od razu i mieć szybkie efekty. Dzisiaj mam dwa takie sposoby na zarobienie pieniędzy.

Sposób I – pisanie prostych tekstów

Dzisiaj rusza III edycja mojego kursu „Zacznij zarabiać na pisaniu”. W pierwszych dwóch edycjach zebrałam całe mnóstwo pozytywnych opinii o kursie. Dzięki niemu wiele osób zarobiło swoje pierwsze pieniądze (czasem nawet w kilka dni po skończeniu kursu), inni znaleźli dla siebie jakieś pomysły, inspiracje, o których nie mówiłam w kursie. Często sama tak mam – czytam jakąś książkę, w której jest mowa np. o prowadzeniu restauracji, a znajduję w niej myśl, która otwiera mi w głowie jakąś szufladkę i pozwala coś zrobić inaczej w swoim biznesie i zarobić.

Kurs „Zacznij zarabiać na pisaniu” skierowany jest do osób, które chciałyby zacząć pracować w domu, ale nie bardzo wiedzą jak i od czego. W kursie pokazuję, jak pisze się proste teksty i jak szukać klientów, którzy takie teksty zlecają. Pokazuję, jak zrobić proste portfolio i jakie teksty umieścić w tym portfolio, nawet jeśli nigdy wcześniej nie zarabiałeś na pisaniu.

Po skończeniu kursu moi kursanci umieją:

  • napisać proste teksty, które najczęściej są zlecane w internecie
  • poszukiwać zleceń na takie teksty
  • wyceniać zlecenia
  • przygotować portfolio w formie strony www lub pliku pdf
  • rozliczać się z klientami

Wszystkie lekcje są przygotowane w formie tekstowej i audio (czyli do posłuchania), a jak wygląda platforma kursowa, można zobaczyć na filmie (film pokazuje kurs od środka):

Kurs dostępny jest w 3 pakietach – można kupić sam kurs, można dodatkowo dostać książkę i e-book „Zostań freelancerem” z darmową wysyłką, a można także zamówić kurs z moim mailowym wsparciem. Więcej informacji na stronie: http://tosieoplaca.pl/zznp/

Przy okazji udostępniam też na krótko kurs „Własny produkt w 7 krokach”, który dostępny jest tylko w pakiecie z „Zacznij zarabiać na pisaniu”. Żeby zobaczyć szczegóły, wejdź tutaj: http://sklep.biznesoweinfo.pl/kategoria/kursy-online

Sposób II – polecanie mojego kursu

Od jakiegoś czasu można zarabiać, polecając moje produkty. Do tej pory w sprzedaży była tylko książka i e-book, a teraz możesz zarobić także polecając moje kursy. Interes jest całkiem niezły, bo od każdego zakupu zgarniasz 20% prowizji, a kursy kosztują od 139 zł wzwyż.

To oznacza, że zarobić możesz:

  • 27,80 zł za sprzedaż pakietu Standard
  • 35,80 zł za sprzedaż pakietu Standard Plus
  • 59,40 zł za sprzedaż pakietu VIP

Oczywiście pakiety dwóch kursów także są objęte afiliacją i też wysokość prowizji wynosi 20%.

Jeśli więc jesteś blogerem albo blogerką, albo masz swoją grupę na Facebooku, jesteś podkasterem czy podkasterką, vlogerem czy vlogerką, masz jakąś swoją publiczność, której chciałbyś polecić mój kurs – gorąco Cię do tego zachęcam. Możesz nawet polecić go komuś znajomemu czy opublikować info o kursie na swojej prywatnej tablicy na FB. To taka sytuacja, w której wygrywają wszyscy – ja, bo sprzedaję kurs, Ty, bo zyskujesz prowizję, a Twoja publiczność Ci podziękuje, bo dasz im namiar na dobry kurs. O tym, że jest dobry, możesz przeczytać w opiniach na stronie http://tosieoplaca.pl/zznp/ Zresztą stali czytelnicy bloga wiedzą już trochę, czego się po mnie spodziewać 🙂

Co zrobić, żeby polecać kurs i zarabiać?

Mój program afiliacyjny jest w webepartners i przygotowałam szczegółową instrukcję dołączenia i pobrania linka afiliacyjnego: http://tosieoplaca.pl/zarabiaj-polecajac-moja-ksiazke-kursy/

W jakiej formie promować kurs?

Możesz po prostu umieścić post na Facebooku (zobacz przykład), w którym poinformujesz o sprzedaży kursu i wstawisz link afiliacyjny, a możesz napisać post na blogu. Jeśli chcesz, żebym przy okazji odpowiedziała na jakieś pytania, bo wolisz formę wywiadu, a nie bezpośrednią reklamę, to daj znać, chętnie odpowiem na pytania. Z doświadczenia wiem, że taki wywiad fajnie się sprawdza jako promocja kursu w afiliacji. Kontakt do mnie to kontakt@biznesoweinfo.pl

Kurs będzie w sprzedaży do 20 marca, więc jeśli chcesz skorzystać z któregoś z tych dwóch sposobów, to masz na to tylko 2 tygodnie 🙂