12 pytań na wagę złota na podsumowanie półrocza lub roku w firmie [TSO odc. 80]

utworzone przez | cze 10, 2022 | Prowadzenie firmy | 4 Komentarze

Dzisiejszy odcinek podcastu To się opłaca będzie miał bardzo mocny związek z tytułem całego podcastu, bo będziemy rozmawiać o tym, co się w biznesie opłaca, a co nie do końca.

Sponsorem odcinka jest delio, nowy supermarket online, w którym kupimy zarówno świeże owoce i warzywa, mięso, nabiał, gotowe dania, a także produkty kosmetyczne, chemię gospodarczą, a nawet akcesoria dla zwierząt. Co ważne, delio pozwala dokonywać zakupów na ten sam dzień z dostawą nawet w godzinę.

Sklep realizuje dostawy codziennie w godzinach 7-23, również w dni niehandlowe.

W okresie od 9 maja do 30 czerwca wszyscy użytkownicy będą mogli skorzystać z 5 kuponów zniżkowych o łącznej wartości 200 zł. Z kuponami wszystkie dostawy będą darmowe. Regulamin promocji znajduje się w zakładce Regulaminy na stronie delio.com.pl.

Nie wiem jak Ty, ale ja uwielbiam podsumowania i zaglądanie do statystyk, nawet bardziej niż planowanie miesiąca czy roku. Różne podsumowania robię sobie co miesiąc, ale takie większe, bardziej kompleksowe, obowiązkowo na koniec roku.

Ale ten rok, ze względu na inflację i wiele innych zawirowań, jest szczególnie trudny. W swoim biznesie widzę, że klienci mają mniej pieniędzy, wybierają tańsze produkty i tak sobie pomyślałam, że połowa roku to taki dobry moment, by przysiąść do statystyk i bliżej przyjrzeć się temu, co dzieje się w naszej firmie.

Ciebie zachęcam do tego samego i mam dla Ciebie 12 pytań, które pozwolą podsumować półrocze (a potem też i cały rok) i spojrzeć na biznes z nieco innej perspektywy.

No i przy okazji pytań, opowiem Ci też jak to wygląda w moim biznesie.

Posłuchaj tego odcinka podcastu:

1. Ile planów na to półrocze udało się zrealizować?

Moje plany na pierwsze półrocze obejmowały dwa duże projekty – napisanie e-booka o freelansie i przygotowanie zdjęć do książki z przepisami na drinki. Do tego chciałam regularnie publikować nowe odcinki podcastu oraz uruchomić działania na Tik Toku dla mojego sklepu.

Z tych dużych projektów udało mi się częściowo zrealizować jeden. Tekst książki dla freelancerów mam napisany w 75 procentach, ale za to wiem już, że książka ukaże się drukiem i że nie będę wydawać jej sama, ale z pewnym znanym wydawnictwem. Do końca wakacji mam deadline na skończenie tekstu, więc ten punkt powinnam mieć odhaczony.

Niestety projekt książki z przepisami nadal leży nieruszony. Ale to dlatego, że w międzyczasie urodziło mi się coś innego – przygotowałam nowy produkt, jakim jest narzędziownik Znajdź klienta na 100 sposobów. To był strzał w 10, do dzisiaj z moich narzędzi skorzystało ponad 600 freelancerów, a dzięki temu pomysłowi udało mi się też potestować nieco reklam na Facebooku.

Zrealizowałam natomiast cel, jakim było regularne publikowanie podcastów i to zadanie zapisuję też jako cel na kolejne pół roku. W maju uruchomiłam także konto na Tik Toku dla sklepu, ale o tym opowiem Wam bardziej szczegółowo przy innej okazji.

Podsumowując odpowiedź na pierwsze pytanie – nie wszystkie wielkie i małe cele udało mi się zrealizować, ale i tak jestem całkiem zadowolona z tego półrocza,

2. Jak wypada bilans przychodów i wydatków w firmie? Czy firma osiągnęła zysk i jak duży?

Przychody i wydatki, a także zyski lub ewentualne straty analizuję zwykle w odniesieniu do poprzedniego roku. Gdy prowadzi się sklep internetowy i nie robi jakichś dużych premier i kampanii, to jest dość łatwe, bo pewne tendencje powtarzają się co roku. U nas na przykład zwykle jest sporo zamówień w styczniu i lutym, potem jest gorszy marzec, niezły kwiecień (ale to też zależy od tego, kiedy przypada Wielkanoc) i przeciętny maj, a po nim świetny czerwiec.

Warto regularnie prowadzić sobie takie statystyki, żeby móc porównywać, czy idzie nam lepiej czy gorzej niż przed rokiem, czy są powody do świętowania czy raczej do martwienia się, że coś jest nie tak. No i trzeba brać pod uwagę też to, że w tym półroczu na przychody w wielu branżach mógł mieć wpływ wybuch wojny i inflacja (u nas tak właśnie było).

Z analizy mojego biznesu wynika, że nie było tak źle, chociaż niestety widzę negatywny wpływ inflacji i muszę się zastanowić, jak działać dalej, żeby biznes szedł tak samo dobrze.

Ciekawe wnioski można wyciągać również analizując koszty. U nas na przykład w ostatnim czasie mocno wzrosły koszty usług kurierskich. Przewoźnicy stale podnoszą ceny, co oczywiście nie dziwi przy rosnących cenach benzyny. To doprowadziło nas do wniosku, że pora podnieść koszty dostawy w sklepie.

Po jakichś 3 latach taniej dostawy (wszystkie formy mieliśmy po 9,90), podnieśliśmy ceny dostawy o kilka złotych. Jeśli dobrze przewiduję, ten ruch powinien dać dodatkowe 2-3 tysiące przychodu miesięcznie, pod warunkiem, że nie wpłynie negatywnie na zamówienia (a na razie wiele wskazuje na to, że nie wpłynie).

3. Które źródło dochodów okazało się najlepsze? lub: Który produkt najlepiej się sprzedawał? Która usługa sprzedawała się najlepiej?

W moim sklepie widzę pewne zmiany jeśli chodzi o liderów sprzedaży, które – jak przypuszczam – mogą być związane z inflacją. O ile kiedyś hitem były produkty za około 150-200 zł, teraz znacznie chętniej klienci wybierają tańsze pomysły na prezenty, czyli książki z przepisami, które kosztują ok. 50-100 zł (w zależności od wybranego pakietu).

4. A które produkty i usługi były niewypałem?

Tu Was na pewno zaskoczę, bo jest taka usługa, którą wprowadziłam na początku roku, a która nie sprzedaje się prawie wcale. Co ciekawe, wprowadziłam ją po licznych pytaniach ze strony czytelników. Ta usługa to… konsultacje ze mną w sprawie biznesu, sklepu i innych okołofirmowych tematów. Przyznaję, że nie promuję ich w ogóle, nie sprzedaję tych konsultacji aktywnie i nie przypominam o nich, więc pewnie dlatego nie sprzedają się jakoś specjalnie. Ale to też cenna informacja – nie wystarczy, że coś jest dostępne i można to kupić, żeby ktoś chciał to kupić. Trzeba jeszcze wykonać trochę pracy, żeby ludzi zachęcić do zakupu. Akurat w przypadku konsultacji nie będę tego robić i prowadzić żadnej aktywnej kampanii, ale zostawiam je w ofercie, bo pytania o konsultacje powracają co jakiś czas.

5. Która forma marketingu przyniosła najwięcej zamówień?

W tym półroczu spróbowałam dwóch ciekawych rzeczy, jeśli chodzi o marketing w To się opłaca. Po pierwsze – regularne promocje w newsletterach. Co miesiąc, każdego 9 i 10 dnia miesiąca, wszyscy subskrybenci newslettera dostają ode mnie dwa maile z informacją, co aktualnie jest w promocji.

Nie robię żadnej dodatkowej kampanii, przeważnie nie wspominam nigdzie więcej o promocji, tylko w mailach. I okazuje się, że to działa całkiem fajnie – zwrot z inwestycji w napisanie tych dwóch wiadomości jest naprawdę duży.

Druga rzecz, której spróbowałam przy okazji ostatniej kampanii to seria podcastów, a właściwie materiałów audio, którą nazwałam audioseria o konwersji. I tu świetnie sprawdziła się jedna rzecz – prośba o polecenie audioserii w zamian za upominek ode mnie. Sama audioseria także miała wpływ na sprzedaż kursu, który za jej pośrednictwem promowałam.

Także te dwie, a właściwie trzy rzeczy jeśli chodzi o marketing były zupełnie nowe u mnie, ale całkiem nieźle się sprawdziły.

6. Która forma marketingu okazała się najmniej skuteczna?

Coraz mniej skutecznie działa u mnie Instagram. Zasięgi postów są coraz mniejsze, podobnie jak zasięgi instastories. Widać wyraźnie, że algorytm promuje teraz rolki. Na koncie sklepu 2drink.pl na Instagramie opublikowałam całkiem sporo rolek z przepisami, ich zasięgi są mniej więcej równe z liczbą obserwujących, ale konto nie rośnie za szybko, ani też zasięgi rolek nie wpływają na zasięgi postów obrazkowych. Nie przekładają się też na przejścia do sklepu. Szczerze mówiąc coraz mniej mam zapału, żeby coś na tym Instagramie publikować.

7. Czego chcę spróbować jeśli chodzi o marketing w drugim półroczu?

Drugie półrocze to będzie u mnie czas Tik Toka. Moje konto jest jeszcze niewielkie, ale zdecydowanie widzę w nim potencjał. Mam nadzieję, że uda się je rozkręcić na tyle, że użytkownicy tej platformy nie tylko będą oglądać filmy, ale też będą chcieli sami przygotowywać drinki, np. z wykorzystaniem moich książek 😊

8, 9, 10. Która forma reklamy była najskuteczniejsza, która najmniej skuteczna, czego spróbujemy w przyszłym roku.

Regularnie testuję reklamy facebookowe i szukam jakichś złotych strzałów. Udało mi się przeprowadzić kilka całkiem zyskownych kampanii. W przypadku sklepu 2drink.pl nieźle sprawdzają się też reklamy na Allegro.

Po drugiej stronie są reklamy na Pintereście. Ustawiałam kilka kampanii, za każdym razem mam niezłe statystyki jeśli chodzi o koszty kliknięć (ok. 20 groszy), ale zupełnie nie przekłada się to na sprzedaż. Z pewnością będę to dalej testować, bo jestem przekonana, że prędzej czy później i tam da się ustawić kampanię, która będzie zarabiać. Tego będę próbować w najbliższym czasie.

11. Który kanał content marketingowy rośnie, a który się nie rozwija? Który przynosi zamówienia, a który nie daje nic od strony biznesowej?

Ze wszystkich kanałów, które prowadzę lub prowadziłam dla moich dwóch marek – 2drink.pl i To się opłaca, perspektywy widzę dla dwóch kanałów: podcast To się opłaca oraz Tik Tok 2drink. No może jeszcze nie skreślałabym tak Facebooka drinkowego, bo tam jest ponad 50 tysięcy obserwujących.

Jak już wspomniałam wcześniej, coraz mniej widzę sensu w publikowaniu czegokolwiek na Instagramie i to na obu kontach. Widzę, że musiałabym tam włożyć nieproporcjonalnie dużo pracy, żeby osiągnąć jakieś efekty.

12. Jak wyglądają statystyki pojedynczych kanałów: które posty na blogu okazały się hitem, które filmy na Youtubie cieszyły się największym zainteresowaniem, które tematy podcastów wzbudziły największy entuzjazm? Jakie wnioski można wyciągnąć z tych danych, żeby lepiej wykorzystać content marketing w przyszłości?

Tu już wchodzimy w szczegółowe statystyki, więc może nie będę Was nimi zanudzać. Ale polecam regularnie przyglądać się statystykom, sprawdzać, co ludzie chcą czytać, a co ich nie interesuje, żeby lepiej planować kolejne treści. Dzięki statystykom podcastu wiem np. że najbardziej lubicie takie odcinki, w których opowiadam o jakichś swoich kulisach pracy (tak jak ten dzisiejszy) oraz te, w których… w tytule jest jakaś liczba. Wasz ulubiony odcinek podcastu z tego półrocza to ten o 10 używanych rzeczach, które można sprzedawać. Zaraz za nim w rankingu popularności są książkowe hity i rozczarowania 2021 roku. Co ciekawe, na Yutubie hitem jest od długiego czasu mój stary film 8 rzeczy, których potrzebujesz, żeby zacząć ze sklepem internetowym – od momentu publikacji obejrzano go już prawie 95 tysięcy razy.

Statystykom oglądalności przyglądam się regularnie i wyciągam wnioski. Jeśli nie widzę, żeby kanał się rozwijał albo przynosił jakieś plusy mojemu biznesowi, to próbuję wprowadzić w nim zmiany, publikować treści na inne tematy, próbuję nowych formatów, a gdy te próby niewiele dają, nie ciągnę tego na siłę.

Na zakończenie jeszcze jedno uściślenie. Ten odcinek nagrywam na początku czerwca, więc wszystko, o czym tu mówiłam, dotyczy tak naprawdę pierwszych 5 miesięcy, a nie pół roku, ale to nie ma większego znaczenia. Podsumowania można równie dobrze robić po 3 miesiącach, po 4, czy po 8 – grunt, żeby raz na jakiś czas przyglądać się swojemu biznesowi z lotu ptaka i zastanawiać się, czy na pewno idziemy w dobrym kierunku. Żeby zastanowić się, gdzie jest jakieś pole do optymalizacji, co możemy zmienić, a co idzie zgodnie z planem.

Na koniec przypominam jeszcze, że partnerem tego odcinka był delio, supermarket online, który dostarcza produkty na terenie Warszawy. A zapis tekstowy tego odcinka i wszystkie 12 pytań, o których mówiłam, znajdziecie na blogu tosieoplaca.pl.

Do usłyszenia w kolejnym odcinku.

 

Naucz się wyceniać zlecenia

Zapisz się na cykl 5 darmowych lekcji, a dowiesz się:

  • jaka jedna rzecz ma kluczowe znaczenie dla wielkości zarobków
  • bez czego nie warto zaczynać wyceny
  • jaki jeden trik da Ci szansę na większe zarobki
  • czego nie robi większość freelancerów
 

Zapisz się na bezpłatne lekcje i zacznij dobrze wyceniać swoją pracę!

Zdjęcie Agnieszki Skupieńskiej
O autorce: Agnieszka Skupieńska

Z wykształcenia polonistka, ale nigdy nie pracowałam w szkole. Jako freelancerka zaczęłam pracować w 2009 roku, pisząc teksty na zlecenie. Teraz uczę innych, jak zarabiać, nie wychodząc z domu. Mam też swój sklep internetowy, w którym można kupić akcesoria barmańskie.
Sprawdziłam, że praca w domu może być sposobem na życie. I to na całkiem niezłym poziomie 🙂

Subscribe
Powiadom o
guest

4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Rewa
1 rok temu

Ciekawe podejście do tematu

Solo Kolos Sp. z o.o.
9 miesięcy temu

Świetny artykuł i podcast. Zgadzamy się w pełni – okresowe podsumowanie w firmie jest ważnym narzędziem do oceny postępów, motywacji pracowników, ustalania celów i strategii, jak również do identyfikacji problemów i rozwoju zawodowego. To skuteczny sposób na zwiększenie efektywności i jakości pracy w organizacji.

Monika
4 miesięcy temu

Z pewnością skorzystam z tych sugestii, aby lepiej ocenić postępy i zdefiniować cele na przyszłość. Dzięki za praktyczne wskazówki!

Magda
4 miesięcy temu

Świetne pytania na podsumowanie półrocza w firmie! Myślę, że pomogą mi lepiej zrozumieć postępy i wyznaczyć cel na kolejne miesiące. Chętnie skorzystam z tych wskazówek przy przeglądzie wyników w firmie.