Ile kosztuje obiad w Chorwacji? Ile zapłacimy za podstawowe produkty w sklepie spożywczym, a ile za benzynę? Zapraszam na krótki przegląd cen.

Co roku podczas wakacji zbieram paragony i przywożę jakieś gazetki z marketów, by podsumować ceny w danym kraju. Jeśli jedziesz w tym roku na wakacje na Węgry, do Włoch albo do Grecji, przydadzą Ci się moje wcześniejsze zestawienia:

A w tym roku nie mogło zabraknąć postu o cenach w Chorwacji. Byłam w tym kraju 4 lata temu i zapamiętałam Chorwację jako kraj względnie tani, w którym ceny są porównywalne do cen w Polsce. Niestety w tym roku okazało się, że albo ceny wzrosły, albo ja źle zapamiętałam 🙂

Półwysep Kamenjak – piękne miejsce!

 

Gdzie byliśmy w Chorwacji?

Cztery lata temu zafundowaliśmy sobie solidną objazdówkę, od Puli do Dubrownika, więc w zasadzie przez całe wybrzeże, a potem jeszcze do Zagrzebia. Zaliczyliśmy wszystkie najważniejsze atrakcje, w tym Jeziora Plitwickie i Wodospady Krka, więc w tym roku postawiliśmy na większy luz i wypoczynek zamiast intensywnego zwiedzania.

Zaczęliśmy urlop w miejscowości Funtana, na Istrii, czyli w północnej części Chorwacji. Po 11 dniach przenieśliśmy się na wyspę Krk, by po kolejnych 6 wrócić na Istrię, tym razem do Banjole, w okolicach Medulinu. Istria podobała nam się znacznie bardziej niż wyspa, więc spędziliśmy tam większość urlopu.

Oczywiście we wszystkich tych miejscach byliśmy z naszą przyczepą kempingową, która jest 10 lat starsza ode mnie, ale wciąż spisuje się świetnie 🙂

Amfiteatr w Puli – w tym roku tylko z zewnątrz

Ceny w Chorwacji – nocleg

Pola namiotowe na Istrii nie należą do najtańszych, ale to wiedzieliśmy już z poprzedniego wyjazdu. Za przyczepę, samochód i dwie osoby płaciliśmy ok. 110 zł za noc w Funtanie, 117 zł na wyspie Krk w miejscowości Njivice oraz ok. 139 zł w Banjole. Ta najdroższa miejscówka była tego absolutnie warta – jeśli ktoś nie jeździ na kempingi, to może nie zdawać sobie sprawy z tego, w jakiej odległości od morza można postawić przyczepę czy namiot. Kiedy ma się szczęście do wyboru parceli na polu, można stać przy samym brzegu i codziennie rano budzić się i patrzeć na taki widok, jak na zdjęciu poniżej.

Zwijamy się z naszego miejsca kempingowego i wracamy do domu.

 

Cena za kemping może dziwić, bo w sumie nie jest bardzo niska i ktoś może zapytać: to nie lepiej jechać do jakichś kwater i spać przynajmniej pod dachem? Nie, nie lepiej 🙂 Pisałam o tym w tekście: Pole namiotowe sposobem na tani nocleg?

Codziennie wieczorem oglądać taki widok – bezcenne.

Ceny w Chorwacji – jedzenie

Największym zaskoczeniem było dla mnie to, że jedzenie było droższe, niż to zapamiętałam, zwłaszcza zakupy w sklepach. Niezbyt tani był chleb, dość drogie piwo, twaróg, dżem, woda mineralna. Oto kilka przykładowych cen podstawowych produktów. Podaję je w złotówkach w przybliżeniu:

  • bułka kajzerka – 0,47 zł
  • chleb 400g – 4,2 zł
  • jogurt naturalny 1l – 5,3 zł
  • jogurt owocowy 150g – 1,67 zł
  • papryka czerwona – 7,2 – 12 zł/kg
  • mleko UHT 1l – 3,6 zł
  • kawa Nescafe 100g – 15 zł
  • piwo bezalkoholowe Bavaria 0,5l – 5,7 zł
  • piwo Ożujsko radler 0,5l – 5,4 zł
  • woda mineralna 1,5l – 3,6 zł
  • salami w plasterkach 100g – 7,20 zł
  • ser gouda w plasterkach 100g – 3,77 zł

Jedzenie w knajpach

Nie jadamy raczej w eleganckich i wyszukanych restauracjach, tylko w knajpach, tawernach, pizzeriach, gdzie ceny nie są wygórowane, ale i potrawy też nie są zbyt wyszukane 🙂

Przykładowe ceny:

  • pizza (nieduża, dla jednego mężczyzny akurat na obiad) – 30-40 zł
  • makarony (spaghetti i inne) – 30-40 zł za porcję
  • zupa – 15-20 zł za porcję
  • cevapcici (popularne w Chorwacji kotleciki z siekanego mięsa) – ok. 30 zł (podawane najczęściej bez dodatków, czasem z frytkami)
  • inne mięsa (podawane bez dodatków) – ok. 35-45 zł
  • sałatka (np. grecka, szopska, nie tak duże porcje jak w Grecji) – 15-25 zł
  • sałata do obiadu (najczęściej w miseczce trochę sałaty, ogórka, pomidora, bez sosu) – ok. 12-20 zł
  • burger z cevapcici (duży, ale składający się tylko z bułki i mięsa) – 30 zł
  • naleśniki – 20 zł
  • woda mineralna – 12 zł za 0,75l
  • piwo – 12 zł za 0,5l
  • kawa cappuccino – ok. 5 zł
  • lody w budkach – ok. 4,8 zł za gałkę
  • burek lub bułka słodka w cukierni – ok. 4-5 zł

Za obiad dla dwóch osób, ale bez napojów płaciliśmy przeciętnie ok. 80 zł.

Ceny w Chorwacji – paliwo, autostrady, parkingi

Jak zwykle spora część kosztów, związanych z wyjazdem to niestety paliwo i opłaty drogowe. Za paliwo trzeba zapłacić ok. 5 zł za litr (olej napędowy, ten tańszy, nie ten trochę lepszy). Parkingi ok. 4-5 zł za godzinę w większych miasteczkach.

Co do autostrad, nie wiem dokładnie jak to wygląda za kilometr, ale każda wycieczka, czyli jakaś godzina czy kilkadziesiąt minut drogi po autostradzie to ok. 12-15 zł opłaty w jedną stronę.

Ceny w Chorwacji – atrakcje

W tym roku omijaliśmy te najważniejsze atrakcje, bo już mieliśmy je zwiedzone. Ale kilka ciekawych miejsc udało się zobaczyć, np. pomijany w moim przewodniku, ale rewelacyjny park narodowy Kamenjak, w którym są po prostu bajeczne plaże, a sama przejażdżka przez park też jest sporą przyjemnością 🙂

Kamenjak

Przykładowe ceny atrakcji:

  • wstęp do aquaparku na cały dzień – 126 zł za osobę
  • wstęp do świątyni Eufrazjusza w Poreczu – ok. 24 zł za osobę
  • wstęp na wieżę widokową w Rovinj – 12 zł za osobę
  • wstęp do akwarium w Puli – 44 zł za osobę
  • wstęp do zamku w Krk – 13 zł za osobę
  • bilet pozwalający zobaczyć mumie w kościele w Vodnjan – ok. 30 zł
  • wypożyczenie kajaka (2h) – 30 zł

Ile kosztuje urlop w Chorwacji?

Podliczając wszystkie koszty (najdroższy jest dojazd, sporo kosztuje nocleg), za dwutygodniowy urlop dla dwóch osób zapłacimy ok. 5400 zł. W sumie jak się nad tym zastanowię, to 4 lata temu wydaliśmy podobną kwotę, więc może te ceny nie wzrosły aż tak, jak mi się wydawało 🙂 Za tyle dni pięknej pogody (chyba tylko 3 razy założyłam długie spodnie przez cały, prawie miesięczny urlop) warto zapłacić te pieniądze 🙂 Choć muszę powiedzieć, że pod koniec wyjazdu tęskniłam już za jedzeniem ugotowanym we własnej kuchni.

Ciekawa jestem, czy Wy też spisujecie wydatki na urlopach, czy może wolicie nie wiedzieć, ile kosztował Was wyjazd?