Wiesz dokładnie, skąd pochodzą Twoje dochody, co składa się na wydatki, które inwestycje (czasu lub pieniędzy) się opłacają, a które nie? Szukasz oszczędności w podatkach? Planujesz bliższą i dalszą przyszłość? Ja robię to pod koniec roku – w 3 krokach.

Koniec roku to zawsze dobry moment, by przemyśleć, co nam się w ostatnich miesiącach udało, co nie udało i co możemy zrobić, żeby w przyszłym roku było lepiej. Ja zawsze przeprowadzam taki rachunek sumienia w grudniu i Tobie też radzę przyjrzeć się swojemu biznesowi i swoim finansom w minionym roku.

1. Analiza przychodów i wydatków

Stali czytelnicy wiedzą, że jestem gorącą zwolenniczką prowadzenia tzw. arkusza zleceń (mój wzór arkusza dostaniesz zapisując się na newsletter). Notuję w nim wszystkie zlecenia, liczę, jaki procent przychodów pochodzi z którego źródła.

Na podobnej zasadzie podliczamy domowe wydatki, wpisując je w ciągu roku do arkusza Excel.

Pod koniec roku siadamy i przyglądamy się przychodom i wydatkom (mówię „my”, bo w rodzinie dobrze jest rozmawiać o pieniądzach wspólnie, tym bardziej, gdy prowadzi się firmę razem). Sprawdzamy, czy nasze wydatki urosły względem poprzedniego roku, czy to duży wzrost, czy może był on spowodowany czymś szczególnym? Na przykład: wzrost wydatków na prezenty spowodowały wesela, na które byliśmy zaproszeni, a wzrost wydatków na podróże – w tym roku zafundowaliśmy sobie dwa zagraniczne urlopy, zamiast jednego.

Analizuję też przychody i sprawdzam, czy moje pomysły okazały się trafione. Jeśli zainwestowałam sporo czasu w nowy pomysł na biznes czy nowego klienta, pod koniec roku mogę sprawdzić, czy dzięki temu moje przychody się zwiększyły czy też nie. Gorąco zachęcam do takiej analizy pod koniec roku, bo dzięki niej można się przekonać, czy idziemy w dobrą stronę.

2. Optymalizacja podatkowa i zabezpieczenie na emeryturę

Zaraz będziemy musieli rozliczyć się z podatku dochodowego, a nikt nie lubi płacić podatków, prawda? W ramach optymalizacji podatkowej, a także zabezpieczenia na dalszą przyszłość pod koniec roku można założyć IKZE czyli Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego. To taki sposób na dobrowolne oszczędzanie na emeryturę (pisałam o tym więcej w artykule Emerytura przedsiębiorcy i freelancera).

Jakie są zalety IKZE? W skrócie:

  • zakładając konto IKZE zaczynasz odkładać pieniądze na swoją emeryturę. Wpłaty, jakich dokonujesz, zależą od funduszu, który wybierzesz. Dla przykładu, wybierając NN Investment Partners na początku wpłacasz tylko 50 zł, a potem sam decydujesz ile i kiedy wpłacasz kolejne pieniądze. Więcej informacji tutaj: https://www.nntfi.pl/emerytura/ikze
  • po 65 roku życia wypłacasz środki z IKZE, które są Twoją dodatkowym zabezpieczeniem na emeryturze.
  • środki zgromadzone na IKZE są dziedziczone, więc nie przepadają po Twojej śmierci.

A co ma to wspólnego z podatkami? Ano ma – i to sporo. Kwotę, jaką wpłacimy przez cały rok do IKZE możemy odliczyć od dochodu do opodatkowania i zapłacić mniejszy podatek dochodowy. Maksymalna wpłata, jakiej możemy dokonać co roku jest inna, w tym roku wynosi 5115,60 zł, a maksymalna ulga w podatku dochodowym to 1637 złotych (żeby wyliczyć dokładnie, ile zaoszczędzisz dzięki IKZE, skorzystaj z kalkulatora IKZE).

Ale trzeba się spieszyć, bo żeby zdążyć z odliczeniem, trzeba założyć konto IKZE do końca grudnia. Dlatego to właśnie przed końcem roku warto się zastanowić, czy już teraz zaczniemy odkładać na emeryturę, czy odłożymy to odkładanie jeszcze o rok 😉

3. Planowane inwestycje na kolejny rok

To właśnie w grudniu siadam z notesem i zastanawiam się, jakie duże wydatki czekają mnie w najbliższych 12 miesiącach. Zwykle na liście znajdują się urlop i krótsze wyjazdy, OC auta i pozostałe ubezpieczenia, które łącznie dają sporą sumkę, opłata za serwer i oprogramowanie, którego używamy w firmie. W tym roku nie szykuje nam się żadne wesele (albo jeszcze o tym nie wiem), żadne okrągłe urodziny, komunie i inne takie, więc nie będzie raczej większych wydatków prezentowych. Ale za to auto jest coraz starsze i całkiem możliwe, że to jego ostatnie miesiące u nas 😉 No i gorąco liczymy na to, że uda nam się wylosować bilety na jeden z meczów Polaków na Mundialu, wtedy dojdzie spory wydatek, związany z wypadem do Rosji. Ale tym się nie martwię póki co, bo szanse są niewielkie.

Czy Wy też robicie sobie taki rachunek sumienia pod koniec roku? Zakładacie IKZE, żeby zmniejszyć podatek do zapłacenia, a może szykują Wam się jakieś większe wydatki?

(współpraca)