Jak zwykle wybór zwycięzców nie był prostym zadaniem.

Zanim powiem, kto wygrał, chciałabym podziękować wszystkim uczestnikom zabawy. Nawet nie wiecie, jak to motywuje do działania, kiedy się czyta, że moje blogowanie albo moje produkty naprawdę Wam pomagają. Jednych zmotywowały do założenia biznesu, innych do ustalenia cen na odpowiednim poziomie, a jeszcze inni pisali, że pomogłam im w rozwiązaniu jakiegoś konkretnego, niewielkiego problemu. Czytając takie komentarze, przekonuję się, że to, co robię ma sens.

Przytoczę kilka fragmentów zgłoszeń konkursowych, które – mam nadzieję – dodadzą odwagi do działania kolejnym czytelnikom:

Daniel pisze o tym, jak zmieniło się jego nastawienie do freelansu:

Lektura bloga Tosieoplaca.pl pomogła mi zrozumieć, że prowadzenie biznesu to nie może być podróż bez konkretnego celu. Nie można dryfować jak statek na morzu w dowolną stronę, gdzie wiatr powieje. Trzeba mieć jasno wyznaczony cel swojej drogi i znać odpowiednie narzędzia i techniki, które pozwolą dopłynąć do mety. Uświadomienie sobie tego to połowa sukcesu. Druga jego połówka to działanie, które Agnieszka również ułatwia dzieląc się swoją wiedzą na blogu i nie tylko.

Katarzyna znalazła pomysł na siebie:

Spędzałam długie godziny, „buszując” po stronie Agi, a w tle słuchałam podcastów, które w pierwszej kolejności pomogły mi się uporać ze… skomplikowaną sytuacją na studiach.
Kilka miesięcy później nieśmiało pisałam teksty, zarabiałam grosze, ale uczyłam się dużo – o sobie i o innych ludziach. Zawsze słyszałam, że uda mi się znaleźć pracę, jeżeli ktoś się nade mną zlituje, że nie mam szans, że konkurencja jest zbyt duża.

Dziś kończę studia, a najpiękniejsze, czego do tej pory nauczyłam się od Agnieszki jest to, że to wszystko, o czym zawsze marzyłam (praca dostosowana do stanu zdrowia) dałam sobie sama… Od kilku lat zarabiam na pisaniu, ale też staram się wspierać tych, którzy potrzebują pomocy i jakąś część ze swojego przychodu oddaje tym, którzy tak jak ja musieli się kilka razy uczyć chodzić.

Paweł docenia otwartość i to, że dzielę się z Wami „kuchnią” mojego biznesu 😉

Do tego podziwiam cały wysiłek włożony w blog i jego autentyczność, gdyż mało kto wyjawia te wszystkie sekrety innym i mało kto tak szczerze pokazuje, jak te sprawy, takie jak zarobki i ruch, wyglądały u niego. Tu wszystko jest pokazane od podszewki i chyba innego takiego bloga o freelancingu nie ma. 🙂

I Adam, który – jak to lektor – zamiast pisać, nagrał swoją wypowiedź. Posłuchajcie, jak dzięki moim narzędziom ustalił znacznie wyższe ceny za usługi i… dostał zlecenie: https://www.instagram.com/p/CB_pqEql15N/

Zwycięzcy konkursu

W regulaminie konkursu założyłam, że wybiorę dwóch zwycięzców – jednego z komentarzy na blogu i jednego z komentarzy w mediach społecznościowych. Ale wybiorę trzech 🙂 A właściwie trzy, bo tym razem to same kobiety.

Ale ale – wszyscy, którzy wzięli udział w konkursie, a nie wygrali dostępu do kursu, dostaną ode mnie wiadomość z kodem rabatowym na kurs. Niech to będzie taka nagroda pocieszenia 🙂

Ze wszystkimi uczestnikami i ze zwycięzcami skontaktuję się mailowo lub w mediach społecznościowych (jeśli tak się zgłosiliście) w ciągu najbliższych dni. Sprzedaż kursu rusza 1 lipca i wtedy zwycięzcy także dostaną dane do logowania do platformy kursowej.

Darmowy dostęp do kursu Akademia Freelancer PRO otrzymują:

Gosia, która zgłosiła się w komentarzach na blogu. To, co napisała o blogu i podcastach to dokładnie to, co ja staram się przekazać Wam od dłuższego czasu. Że trzeba myśleć o swojej działalności freelancera strategicznie, jak o całości, jak o firmie. Nawet jeśli ta firma jest jednooobowa. No i ta „intelektualna dyscyplina”! 🙂

Agnieszko, przede wszystkim bardzo cieszę się, że zadałaś nam takie zadanie konkursowe, bo mogę Ci wreszcie porządnie podziękować za Twoje wszystkie działania.

Z Twojego bloga dowiedziałam się przede wszystkim, że o swojej pracy jako freelanser mogę w ogóle myśleć strategicznie. Do tej pory tonęłam w zleceniach, miałam cały czas zbyt dużo pracy i nie myślałam o tym, że to wszystko powinno mieć jakąś strukturę. Ponieważ bardzo lubię to, czym się zajmuje, nieszczególnie myślałam też o swoich celach finansowych, o tym, że ten dochód można w ogóle planować i zwiększać. Wykonywałam raczej zlecenia, które po prostu mi się podobały. Wydawało mi się, że praca freelansera polega na takim właśnie wykonywaniu nieco oderwanych od siebie pojedynczych zadań. Od ciebie dowiedziałam się, że o swojej freelanserskiej pracy można myśleć jako o całości. Że można myśleć o tym, żeby dochód się skalował, że można myśleć o celach wszystkich zadań jako całości, że można też wykorzystywać media społecznościowe w sposób planowy do komunikacji i można świadomie budować markę osobistą. Myślę też, że wiele wnosi do mojego sposobu myślenia Twój konkretny sposób myślenia – ja jestem bardziej emocjonalna, bardziej rozproszona. Kiedy Ciebie słucham, albo czytam, to włącza mi się pewnego rodzaju intelektualna dyscyplina. To bardzo pomaga, więc dzięki.

Uważny czytelnik otrzymuje też od Ciebie solidną lekcję porządnego pisania, a słuchacz podcastów, lekcję skutecznej komunikacji.

W mediach społecznościowych było strasznie trudno wybrać zwycięzcę, bo napisaliście tyle ciekawych postów!

 

Ale zdecydowałam, że kurs trafi do Justyny, która mojego e-booka czytała w szpitalu, w trudnym momencie. A potem kupiła kurs, który faktycznie pomógł jej ruszyć do przodu.

Przeczytacie jej historię tutaj:

View this post on Instagram

Ebooka „Freelancer od A do Z” wzięłam ze sobą na oddział patologii ciąży. Byłam, wtedy w dziewiątym miesiącu drugiej ciąży. Doskonale już wiedziałam, że nie chcę i nie mogę wrócić do wcześniejszej pracy. Wiedziałam, że nie mogę pozwolić sobie dłużej na pracę w nieregularnych godzinach i w weekendy, bo w takich porach nie pracuje żadne przedszkole ani żłobek.⁠ ⁠ Wiedziałam, że to TEN moment na zmianę w życiu.⁠ ⁠ Dzięki ebookowi „Freelancer od A do Z” zrozumiałam, że można żyć inaczej. Że można zarabiać na własnych zasadach i w zgodzie ze sobą. Zrozumiałam, że własną pasję można zmienić w sposób na życie i co najważniejsze, że zarabianie online i praca zdalna nie jest wcale wielką ściemą 😊⁠ ⁠ Wcześniej wydawało mi się, że przez internet można tylko sprzedawać towary, a każdy inny sposób na zarabianie jest bańką mydlaną.⁠ ⁠ ⁠ Sześć tygodni później wykupiłam dostęp do kursu „Zacznij zarabiać na pisaniu”. Przerobiłam go w jeden weekend… a trzy dni później zarobiłam pierwsze pieniądze za tekst napisany na zlecenie! Okazało się, że nie tylko zarabianie na pisaniu jest możliwe, to jeszcze sprawia mi mnóstwo frajdy! Od tego czasu napisałam już pewnie kilka tysięcy tekstów o różnej długości, co daje mi ogromną satysfakcję. Nic nie pobije tego uczucia, kiedy widzę własny tekst opublikowany na czyjejś stronie. To uzależnia!⁠ ⁠ Oczywiście od tego czasu ukończyłam wiele różnych kursów, ale to właśnie "Zacznij zarabiać na pisaniu" był tym, który rzeczywiście zmienił moje życie i pozwolił mi na nie rezygnowanie z niczego.⁠ ⁠ Post powstał na konkurs organizowany przez @aga.skupienska , której już kilka razy dziękowałam za to jak dobrą robotę robi :)⁠ ⁠ #konkursAFP #tosieoplaca #mamawpracy #copywriting #mojahistoria #story #biznesonline #nawłasnyrachunek #praca #zarabianienapisaniu #pasja #satysfakcja #dobrarobotawa #mumandbaby #babygirl #b&w #love #blackandwhite #mamapracuje

A post shared by Justyna Gębka-Sikora (@dobrarobotawa) on

 

Trzecią zwyciężczynią jest Ania, która opisała swoją historię ze sklepem (i moją paczką narzędzi Sklep się opłaca) zarówno na blogu, jak i na swoim Instagramie. Na dwa różne sposoby. Zajrzyjcie do niej, bo ma świetny pomysł na biznes i genialny wyróżnik na rynku ręcznie robionych mydeł:

View this post on Instagram

Już koniec czerwca…Koniec 1ego miesiąca działalności Mydlarniowego sklepiku, podczas którego: – posiwiałam ze stresu (złośliwość techniki); – wydeptałam ścieżkę do paczkomatu (wysyłając Wasze zamówienia❤️); – ogarniałam system (przepraszam za spam prośbami o recenzję…); – poznałam dziewczyny z @black.ink.trio (znajdziecie u nich kod rabatowy); – stwierdziłam, że założenie sklepiku było świetną decyzją! Jesteście wspaniali, dziękuję za wszystkie miłe słowa, recenzje i unboxingi, nie ma nic lepszego, niż wiedzieć, że moje rękodzieło Was raduje!❤️ . Ale sklepiku o mały włos by nie było… W kwietniu byłam w rozsypce. Pytaliście, czy ozdoby można kupić i chciałam Wam to umożliwić. Ale przerażało mnie ogarnianie wysyłek, płatności czy, o zgrozo!, cen. . Dylemat każdego rękodzielnika… Tylko my wiemy, ile pracy pochłania rzemiosło. Wydaje się, że to moment, a realnie zajmuje długie godziny. Jak każdy twórca chciałam, by moja praca była doceniona, ale nie kosztowała miliona monet. Deal z korzyścią dla wszystkich. . Efekt? Miotałam się między kartkami z obliczeniami, po nocach śniły mi się prowizje, a wszystko podsycały myśli: „a jeśli się nie spodoba? Obrażą się i pójdą sobie, a ja umrę przygnieciona stosem mydła, którego nikt nie chce!” . Od tragicznej, choć cudownie pachnącej śmierci uratowała mnie @aga.skupienska i jej pakiet „Sklep się opłaca”. Aga spadła mi z nieba, gdy chciałam wszystko rzucić w diabły. Zamiast tego, rzuciłam się na ten pakiet jak dzik na szyszki. Książki pochłonęłam w jeden wieczór, a potem wzięłam się za liczenie. W kolejnych tygodniach sama ogarnęłam sklep, szybkie przelewy, formalności i, przede wszystkim, ceny. Wystarczyło wklepać dane w kalkulator, wycenić godzinę pracy i voila! Wybrałam ceny, które wydawały mi się najbardziej korzystne dla Was i dla mnie… I ruszyłam. . Wasz odbiór przeszedł moje oczekiwania i bardzo, bardzo Wam dziękuję. I dziękuję @aga.skupienska, dałaś mi kopa do działania.🙂 Jeśli jeszcze nie znacie bloga To się opłaca, koniecznie lećcie nadrobić, Aga pisze konkretnie i dzieli się swoją ogromną wiedzą! . Dzięki, że jesteście i wspieracie mnie w tej szalonej drodze! . Wpis konkursowy #konkursAFP #tosieoplaca #freelance

A post shared by Ania | Mydlarnia Popkulturalna (@mydlarnia.popkulturalna) on

 

 

Akademia FreelancerPRO startuje już za chwilę!

Do III edycji kursu będzie można dołączyć w dniach 1-9 lipca. To będzie ostatnia edycja w tym roku, a po 9 lipca kurs zniknie ze sklepu i nie będzie można dołączyć do grupy.

Więcej o programie kursu przeczytasz tutaj:

Program AFP III edycja

 

1
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x