Praca w domu się opłaca! Dlaczego szkoda mi czasu na pracę na etacie?

utworzone przez | Lis 24, 2013 | Praca w domu | 8 Komentarze

Mimo że w domu pracuję już od 4 lat (choć z półroczną przerwą na etat), to wciąż niektórzy znajomi pytają mnie, czy nie szukam „normalnej” pracy. Nie, nie szukam – i myślę, że każdy, kto spróbował pracy w domu albo pracy na własny rachunek, będzie miał opory przed powrotem do etatowej pracy. Chociażby dlatego, że praca w domu pozwala oszczędzić czas.

Moja ostatnia etatowa praca polegała na tym, na czym polega moja praca w domu dzisiaj – było to pisanie tekstów. Co więcej, początkowo mając już etat w jednej łódzkiej firmie, pracowałam zdalnie, a raz na tydzień czy dwa wpadałam na rozmowę z szefem. Potem układ się nieco zmienił, a zmiany kadrowe spowodowały, że nie mogłam już pracować zdalnie i zaczęłam przychodzić do biura. Minęło zaledwie kilka miesięcy, a ja już wiedziałam, że taka praca mi się po prostu nie opłaca. Dlaczego? Rachunek jest prosty.

Ile czasu zajmuje praca na etacie?

W mojej ostatniej etatowej pracy pracowałam 7 godzin dziennie. Przed wyjściem i niekiedy wieczorem, a także w weekendy musiałam poświęcić też chwilę na coś, co trzeba było zrobić do pracy (np. moderacja strony firmowej na Facebooku lub komentarzy na stronie). Do tego musimy doliczyć czas na dotarcie do biura – miałam to szczęście, że biuro było niedaleko, ale i tak 15 minut trzeba było mieć, by tam dojechać. W sumie zakładam, że praca (w domu i biurze) + dotarcie do niej zajmowało mi pełne 8 godzin dziennie. Jeśli policzymy, że w miesiącu pracujemy przez 20 dni, to będzie 160 godzin. Codziennie należy nam się przerwa w czasie pracy – policzmy po 30 minut mniej czyli 10 godzin odpada i zostaje 150 godzin.

Dodatkowo przed wyjściem do pracy muszę się przygotować – kilkanaście minut zajmuje mi zrobienie makijażu, ułożenie włosów, wyprasowanie ubrania. Oczywiście pracując w domu też muszę się w coś ubrać, ale nie oszukujmy się – nie robię makijażu, ułożenie włosów ograniczam do związania ich, a z szafy wybieram takie ciuchy, których prasować nie trzeba. Pracując na etacie w korporacjach czy firmach, w których masz do czynienia z klientem musisz jeszcze przykładać większą wagę do tego, czy twój strój jest skomponowany tak, że wyglądasz elegancko lub zgodnie z dress codem firmy. W sumie nie pracując na etacie zaoszczędzam dodatkowo pół godziny dziennie.

Ile czasu zajmuje praca w domu?

Z ciekawości policzyłam, ile czasu muszę pracować, żeby zarobić tyle samo w domu. Liczę zarobki netto, czyli to, co zostaje mi w portfelu po zapłaceniu składek i podatku dochodowego. Okazało się, że pracując w domu, ten sam wynik finansowy osiągam pracując 80-100 godzin w ciągu miesiąca. Czyli tak naprawdę wystarczy mi pół etatu, żeby efekt był taki sam. Oczywiście nie zawsze udaje mi się po tych 4-5 godzinach dziennie odejść od komputera i nie zaglądać do niego do końca dnia – częściej siedzę przed monitorem ok. 7-8 godzin, ale robię sobie dni całkowicie wolne, które poświęcam na przyjemności, a nie na pracę.

Ktoś, kto nie pracował nigdy w domu nie wie nawet, jak fajnie jest mieć wolny poniedziałek albo tydzień kończyć w czwartek, żeby cały piątek spędzić na plotkach z przyjaciółką 🙂 Oczywiście w czasie pracy uwzględniam nie tylko godziny, w czasie których realizuję zlecenia, ale też te, kiedy odpisuję na maile, chodzę na spotkania z klientami, prowadzę rozmowy telefoniczne czy szukam nowych klientów.

Duża oszczędność czasu to jedna z najważniejszych zalet pracy w domu – choć oczywiście nie jedyna. Ale policzenie liczby godzin, jakie faktycznie spędzam na realizowaniu zleceń chyba najbardziej mnie przekonuje do tego, że szkoda mi czasu na szukanie „normalnej” pracy, a praca w domu może być bardziej opłacalna.

„Nie do wiary, że dzielisz się tą wiedzą za darmo!”

 

Dowiedz się, co zrobiłam, żeby ponieść swoją stawkę za zlecenia jako freelancer aż o 450%!

Zebrałam w jednym miejscu swoje doświadczenia z prawie dekady pracy jako freelancer. Dołącz do BEZPŁATNEGO, 5-dniowego kursu, a wyślę Ci wskazówki jak maksymalizować zyski, pracując w domu.

Zdjęcie Agnieszki Skupieńskiej
Agnieszka Skupieńska

Z wykształcenia polonistka, ale nigdy nie pracowałam w szkole. Jako freelancerka zaczęłam pracować w 2009 roku, pisząc teksty na zlecenie. Teraz uczę innych, jak zarabiać, nie wychodząc z domu. Mam też swój sklep internetowy, w którym można kupić akcesoria barmańskie.
Sprawdziłam, że praca w domu może być sposobem na życie. I to na całkiem niezłym poziomie 🙂

Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Leon
7 lat temu

Praca w domu jest fajnym elementem życia zawodowego, aczkolwiek trzeba zdać sobie sprawę z tego, że nie każdy się do niej nadaje. Głównie chodzi tutaj o psychiczne nastawienie do nieregularnych dochodów.

Leon.

trackback

[…] Dlaczego szkoda mi czasu na pracę na etacie […]

Tomek K
6 lat temu

Pewnie w późniejszym etapie, wszystko się ustabilizuje, ale jak mam okazję rozmawiać z osobami pracującymi na swoje, to mówią „zapomnij o wolnej niedzieli”, „wakacje – zapomnij”. Ale widzę, że u Ciebie wszystko ładnie funkcjonuje 🙂
Zgodzę się także z Leonem, praca nie dla każdego… Nieregularne zarobki, samodyscyplina i inne. Ja póki co traktuje wszystko jako zainteresowanie, które dodatkowo jakiś grosik mi przynosi. Bardzo mi to wszystko odpowiada, ale jeszcze trochę muszę się nauczyć :).

M@rek
5 lat temu

15 minut od biura? To rewelacja. Dużo gorzej wygląda bilans zysków i strat dla kogoś, ktoś codziennie pracuje 8 godzin + 3 godziny traci na dojazdy. Dom wtedy jest stołówką i hotelem.

Ewa Mirowska
5 lat temu

Należy jeszcze uwzględnić wydatki na benzynę/bilety autobusowe + ewentualny lunch w pracy. To są kolejne dodatkowe koszta, których nie ponosimy pracując w domu.

Arletta
4 lat temu

Zdarzyło mi się tracić niemal 2h na dojazd do pracy na etacie. Wieczorem, po 10h w biurze powrót, czyli kolejne 2h w korkach, aby przejechać całą Wawę… Szybko się wyspać i kolejnego dnia zaczynamy tę samą tragikomedię.
Kilka miesięcy zajęło mi zrozumienie, jak bardzo nie ma to sensu 😉

CRX
CRX
1 rok temu

Nie odlicza się przerwy bo przerwa tylko wydłuża twój czas pracy. Nadal jesteś w obcym otoczeniu nie tam gdzie byś chciała być. Liczy się czas spędzony w domu albo tam gdzie chcesz.

Dariusz
Dariusz
1 rok temu

Mam nadzieję że wkrótce wszyscy zaczną tak pracować. Trudno że nie będzie nic funkcjonowało, ale ludzie będą szczęśliwi:)