Marzysz o tym, żeby założyć własny biznes w branży modowej? Zatrzymaj się tu na dłużej. Tym razem w serii „Wasze historie” kilka słów o Atnee, marce odzieżowej, którą założyła Natalia. Oddaję jej głos, żeby sama opowiedziała o swoim biznesie.

Nazywam się Natalia Basińska. Od blisko 2 lat jestem stylistką, a od roku posiadam swoją markę odzieżową Atnee.

Jeśli chodzi o stylizację, to lubię mówić o sobie, że jestem stylistką „zwyczajnych” niezwyczajnych kobiet i mężczyzn, bo moje drogie Panie i Panowie – nie tylko gwiazdy szerokiego formatu pracują ze stylistami! 😉 Miałam okazję sprawdzać się już w różnych rolach. Głównie są to działania jako personal shopper, czyli stylistka osobista i kreator wizerunku. Pracę tę wykonuję bezpośrednio lub online. Jestem też wykładowcą stylizacji, miałam okazję prowadzić warsztaty stylizacyjne i brać udział w eventach.

Więcej o mnie można przeczytać na stronie: www.nataliabasinska.pl

O marce odzieżowej marzyłam od dziecka! 🙂 Rok temu ruszyła sprzedaż mojej pierwszej kolekcji, a teraz jestem w trakcie pracy nad kolejną. Atnee to marka w stylu slow fashion. Są to wygodne, lekko oversizowe ubrania dla osób, które nie lubią siedzieć długo jednym miejscu! 🙂 Ubrania Atnee są szyte w Polsce przez 2 kochane Panie krawcowe, z najlepszej jakości bawełnianych materiałów polskiej produkcji.

 

Pamiętam, jak podjęłam decyzję o tym, że chcę działać jako freelancer. Już od pewnego czasu czytałam bloga Agnieszki, który widniał jeszcze pod starą nazwą biznesoweinfo.pl . Jednocześnie zaczęłam wyszukiwać książek, które warto przeczytać, aby zrobić ten pierwszy krok, odważyć się, ale też takich, które po prostu nauczą mnie czegoś. Oczywiście na pierwszym miejscu pojawiła się książka „Zostań Freelancerem. Praca zdalna od A do Z„, która oprócz tego, że była dla mnie znana przez blog Agnieszki, była również szeroko polecana w internecie.

Książka otworzyła mi oczy na wiele istotnych spraw, o których wcześniej nie myślałam. Szczególnie wartościowy okazał się dla mnie rozdział o wycenie swoich usług i produktów, ponieważ uświadomił mi to, ile dodatkowych opłat wiąże się z założeniem i prowadzeniem działalności, ile dodatkowych godzin muszę poświęcić na inne istotne zadania, które nie przynoszą mi bezpośrednio zysków i że nie mogę bardzo zaniżać cen, aby po prostu być w stanie się utrzymać.

Chociaż od początku wiedziałam, co chcę robić, to jednak bardzo pozytywnym rozdziałem, jest ten o pomysłach na biznes prowadzony z domu. Dla mnie motywacyjne było to, że na tej liście znalazły się te czynności, które chcę wykonywać, ale dla innych może być to podpowiedź, na sposób na biznes lub dodatkowa opcja, kiedy, np.: na początku działań będzie trochę mniej zleceń.

Oczywiście rozdziały uświadamiające, jak naprawdę wygląda życie na freelance, że jest też trochę minusów i niebezpieczeństw związanych z utratą zleceń, problemami z ich pozyskaniem, słabszymi okresami w pracy itd. są szklanką zimnej wody dla osób, które myślą, że praca tego typu, to jak wakacje na kanapie i wszystko robi się samo. Te rozdziały dają do myślenia i skłaniają do refleksji: czy na pewno nadaję się do tego, czy mam dostatecznie dużo motywacji, aby moje działania przynosiły efekty?

To oczywiście nie wszystko, tylko przykłady, które przyszły mi na pierwszą myśl. Każdy rozdział jest bardzo wartościowy, konkretny, a książka napisana w łatwy i zrozumiały sposób. Każdy, kto zastanawia się nad przejściem „na swoje”, a także wszyscy, którzy chcieliby coś ulepszyć w swoich działaniach na freelance lub poszukać przyczyn ich niepowodzeń, powinni przeczytać tę książkę – pozycja obowiązkowa! 🙂

Rozwój marki Atnee możesz śledzić też na Instagramie: https://www.instagram.com/atneepl/