Jak dorobić 500 zł miesięcznie? Oto 4 sposoby

utworzone przez | lis 10, 2025 | Praca w domu | 0 komentarzy

Już nie raz poruszałam tu na blogu temat zwiększania dochodów jako freelancer albo zwiększania zysków w sklepie. A co jeśli nie jesteś freelancerem, ale chcesz tylko dorobić kilka stówek, np. do kieszonkowego, stypendium studenckiego albo do etatu? W tym artykule opowiem Ci o kilku sposobach na dorobienie – wszystkie sprawdzone przeze mnie albo przez kogoś, kogo znam, więc działają 😊

Aha, no i znajdziesz tu pomysły, które nie wymagają inwestowania pieniędzy i nie wiążą się z żadnym ryzykiem finansowym.

  1. Proste zlecenia od czasu do czasu

Pamiętam, jak na studiach zaczynałam pisać teksty na zlecenie – były to proste teksty na potrzeby SEO, które nie wymagały żadnej wiedzy ani umiejętności pisania. Były na tyle proste, że jak miałam za dużo zleceń, to zdarzało mi się prosić o pomoc… współlokatorki. To był fajny sposób na dorobienie od czasu do czasu, bo pisałam wtedy, kiedy nie miałam nic innego do roboty.

Dzisiaj trudno jest znaleźć zlecenia na pisanie takich prostych tekstów, bo robi to za nas AI, ale za to są inne zlecenia: ludzie w grupach na Facebooku co chwilę szukają kogoś, kto poprowadzi dla nich konto na Instagramie czy zajmie się montażem rolek.

Możliwe, że jesteś z pokolenia, które świetnie radzi sobie z montowaniem filmów i zmontowanie prostej rolki zajmuje Ci dosłownie chwilę – wtedy takie zlecenia będą w sam raz dla Ciebie.

Inne proste zlecenia, które możesz robić online, nie ruszając się z domu, to research czy przygotowanie baz danych. Więcej pomysłów znajdziesz w moim filmie 5 typów zleceń dla początkujących.

Ile można zarobić? Przykładowo: stawki za montaż rolek zaczynają się od 200 zł, za stworzenie miniatury do filmu od 50 zł, a za nagranie filmu UGC – od 500 zł.

  1. Zarabianie na promocjach bankowych

Co to są promocje bankowe? Otóż większość banków jest bardzo zainteresowanych tym, żeby ściągać nowych klientów, więc po prostu płacą premię za to, że np. założysz u nich konto, jeśli go jeszcze nie masz, a potem będziesz na tym koncie aktywny, czyli np. będziesz robił z niego przelewy.

Zarabianie na promocjach bankowych wymaga trochę zachodu, bo nie dość, że trzeba ich szukać, to jeszcze trzeba pilnować, żeby spełnić warunki. Ale można sobie trochę ułatwić sprawę, korzystając z takich narzędzi jak Monazo. To taka platforma, która gromadzi w jednym miejscu promocje bankowe, opisuje je w prostych słowach, a jeśli polubisz ich w social mediach to na pewno nie przegapisz nowej promocji. Warto tam zaglądać, bo zamiast przekopywać się przez regulamin danej promocji, możesz przeczytać szczegóły oferty i dowiedzieć się, ile realistycznie można zarobić w danym banku. Tych promocji jest na Monazo naprawdę sporo i cały czas dodawane są kolejne.

Jeśli korzystałeś kiedyś z serwisów, które wyszukują promocje e-booków czy promocje w sklepach internetowych i wyświetlają je w jednym miejscu, to Monazo działa na tej samej zasadzie, tylko znajdziesz tu promocje bankowe, kryptowaluty czy inne promocje, które dają jakieś bonusy (np. od operatorów komórkowych).

Ile można zarobić: przykładowo w banku, który kojarzy się z melonikiem, jeśli założysz konto i dokonasz 3 płatności, dostajesz bonus 300 zł. Potem przez kolejne miesiące możesz zyskać dodatkowe 700 zł – zwrot za zakupy w sklepach stacjonarnych.

  1. Domowa opieka nad psami lub kotami

Do niedawna myślałam, że w Polsce ta usługa nie jest specjalnie popularna, ale ostatnio okazało się, że tkwiłam w błędzie! Jedna z moich koleżanek jest taką opiekunką psów i dorabia w ten sposób całkiem dobre pieniądze.

Jak to działa? Z takiej usługi korzystają osoby, które chciałyby wyjechać na jakiś czas, ale nie mają z kim zostawić psa. Oddają go więc do domu komuś, kto umie zajmować się psami. Taki opiekun oczywiście karmi i wyprowadza zwierzaka, ale też, jeśli jest taka potrzeba i tak umówi się z właścicielem – podaje psu czy kotu leki.

Żeby znaleźć chętnych, którzy powierzą nam swojego pupila, warto przeglądać oferty na lokalnych grupach facebookowych lub korzystać z portali z ogłoszeniami. Przyda się też rozpuszczenie wici wśród znajomych, bo tu często poczta pantoflowa działa najlepiej.

Ile można zarobić? Stawki za dzień opieki wahają się od 60 do 120 zł, chociaż pewnie są i droższe, i tańsze oferty.

  1. Sprzedaż używanych rzeczy online

Wiem, sprzedaż używanych ubrań na portalach do tego przeznaczonych to już dość oklepany temat, ale warto o nim wspomnieć z pewnymi zastrzeżeniami.

Po pierwsze: pamiętaj, że możesz sprzedawać nie tylko używane ubrania, ale też inne rzeczy, które zalegają Ci w domu: niepotrzebne książki, elektronikę, sprzęt AGD, płyty z grami, a nawet rzeczy związane z różnymi hobby (włóczki, mazaki, niedokończone kolorowanki itp. – na wszystko znajdą się chętni).

Po drugie: pamiętaj też, że możesz zarabiać, sprzedając nie tylko swoje rzeczy. Może Twoi rodzice mają piwnicę pełną gratów, których już nie używa, w której są np. Twoje zabawki z dzieciństwa? Może masz koleżankę, która ma dużo ubrań na sprzedaż, ale nie ma czasu, żeby je sama wystawiać i możesz zrobić to za nią, a potem podzielicie się zyskami po połowie? A może warto zapolować na rzeczy z drugiej ręki, które mogą się komuś przydać – np. w antykwariatach, na targach staroci czy… pod śmietnikami? Ludzie, którzy opróżniają mieszkania i piwnice po zmarłych wyrzucają czasem prawdziwe cuda!

Ile można zarobić? Sama regularnie sprzedaję wszystko, co mi zalega w domu i zwykle udaje mi się wyciągnąć 1000-2000 z takiej rundki sprzedaży (robię tak z raz na pół roku).

Jeśli żaden z tych sposobów Ci nie podszedł, mam dla Ciebie ostatnie koło ratunkowe. Zastanów się, czy jest coś, w czym byłeś dobry w szkole lub na studiach i możesz z tego przedmiotu udzielać korepetycji. To może być niezły trop, jeśli mieszkasz w dużym mieście, zwłaszcza, że coraz więcej dzieci jest w edukacji domowej, a rodzice nie zawsze mają wiedzę ze wszystkich tematów, których uczą się ich dzieci 😊

Niezależnie od tego, jakiej pracy dodatkowej będziesz szukać, pamiętaj o jednej przestrodze, którą często tu powtarzam: nie ufaj ofertom, które na starcie wymagają od Ciebie jakiegoś wkładu własnego. Oferty pracy w domu, które wymagają np. wysłania jakichś pieniędzy komuś, kto przyśle Ci np. rękodzieło do pakowania czy długopisy do składania to zwykle ściema i oszustwo 😊

Zdjęcie Agnieszki Skupieńskiej
O autorce: Agnieszka Skupieńska

Z wykształcenia polonistka, ale nigdy nie pracowałam w szkole. Jako freelancerka zaczęłam pracować w 2009 roku, pisząc teksty na zlecenie. Teraz uczę innych, jak zarabiać, nie wychodząc z domu. Mam też swój sklep internetowy, w którym można kupić akcesoria barmańskie.
Sprawdziłam, że praca w domu może być sposobem na życie. I to na całkiem niezłym poziomie 🙂

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze