Jeśli tak jak ja zorientowałeś się, że wydajesz fortunę na książki, mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Sporo książek rozwojowych (i to dobrych!) można znaleźć w abonamencie Legimi.

Co to jest Legimi?

Legimi działa tak jak Netflix, tylko zamiast filmów mamy e-booki. Miesięczny abonament na dostęp do zbiorów Legimi kosztuje 32,99 zł. Za tę cenę możemy przez miesiąc czytać wszystkie e-booki z bazy Legimi bez ograniczeń (jeśli mamy jeden z czytników, z którymi współpracuje platforma, np. InkBook lub PocketBook) albo mamy dostęp do 7 wybranych e-booków w miesiącu, jeśli korzystamy z czytnika Kindle.

Ale nawet jeśli masz Kindle i masz ograniczenie do 7 e-booków w miesiącu, to i tak jednocześnie możesz zainstalować Legimi na innych urządzeniach (w sumie 4 urządzenia w ramach jednego konta) i czytać książki np. z komórki (wtedy wybierasz z całej bazy, na komórce czy tablecie nie ma limitu 7 książek). Czasem tak robię, jak te 7 książek mi się skończy (co zdarza się ze dwa razy do roku, kiedy mam urlop ;)).

Jeśli nie masz jeszcze konta, a chciałbyś przetestować Legimi, możesz skorzystać z mojego linka partnerskiego tutaj.

Co czytać w Legimi?

Ponieważ mam czytnik Kindle, mam też limity 7 książek miesięcznie. I zawsze mam dylemat, jakie wybrać – czy więcej powieści na dany miesiąc czy coś rozwojowego? Nie trzeba o tym decydować na cały miesiąc z góry, ale ja tak wolę, bo wtedy sobie raz synchronizuję czytnik z aplikacją, pobierają mi się wybrane książki i mam do nich dostęp z czytnika w każdej chwili.

Zwykle wybieram więcej powieści, ale naprawdę dużo dobrych książek rozwojowych przeczytałam właśnie z Legimi. Aha, musisz wiedzieć, że tak długo, jak opłacasz abonament, Twoje książki, które pobrałeś na czytnik z Legimi, są na nim aktywne i można do nich wracać nawet po wielu miesiącach. Więc jeśli nie zdążysz przeczytać 7 książek z limitu, to w kolejnym miesiącu dodajesz kolejne 7 i masz już na czytniku 14 pozycji itd.

Książki rozwojowe, które polecam (dostępne w Legimi) – moje top10

1. Esencjalista – Greg McKeown

Moje absolutne odkrycie, jedna z najważniejszych książek, jakie przeczytałam w tym roku. To książka, która otwiera oczy i uczy, jak skupiać się na tym, co naprawdę ważne, zamiast rozmieniać się na drobne. Czasem mamy z tym problem, angażujemy się w rzeczy, które pozornie wydają się ciekawe, przydatne, bo np. nie umiemy odmówić albo wydaje się, że kolejne działanie wypada podjąć. Tymczasem w ten sposób zamiast przyspieszać dojście do celu, hamujemy je, bo właśnie kierujemy swoją energię na kilka stron, zamiast się skupić.

Wiem, brzmi to chaotycznie, bo trudno streścić tę książkę w kilku zdaniach, ale jeśli masz przeczytać tylko jedną książkę rozwojową w roku, niech to będzie „Esencjalista”.

2. Po pierwsze zysk – Mike Michalowicz

A jeżeli masz przeczytać dwie książki w roku i dodatkowo prowadzisz firmę, to koniecznie sięgnij po tę pozycję. Nie mam pojęcia, dlaczego książka Michalowicza nie jest w Polsce jakoś specjalnie popularna, bo jest naprawdę świetna. Autor opowiada w niej o swojej autorskiej metodzie zarządzania finansami firmowymi. OK, może nie da jej się przełożyć 1:1 na polskie warunki, ze względu na inny system podatkowy, ale pewne założenia naprawdę dają do myślenia. Na przykład to, że firmy nie prowadzimy po to, żeby się rozwijała, ale prowadzimy ją po to, żeby zarabiać. Dlaczego więc tak wielu przedsiębiorców, zamiast wypłacać sobie chociażby minimalny zysk, przeznacza absolutnie wszystkie pieniądze na inwestycje (co potem rodzi u nich frustrację, bo często kolejne inwestycje nie przynoszą większych zysków, tylko większe koszty)?

Serio, zmienisz sposób myślenia o finansach i prowadzeniu firmy po przeczytaniu tej książki.

3. Mistrzynie – Anna Luboń

A to już zupełnie inna bajka – rozmowy z kilkunastoma kobietami (Polkami), z których każda ma na swoim koncie jakieś wybitne osiągnięcia. I każda jest mniej więcej o jedno pokolenie starsza ode mnie (lub więcej niż jedno), więc mają dużo doświadczeń, o których mogą opowiadać. Mnie szczególnie zapadły w pamięć rozmowy z dyrygentką Agnieszką Duczmal, projektantką Gosią Baczyńską oraz headhunterką Dorotą Czarnotą. Każda z kobiet, z którymi rozmawia Anna Luboń działa w innej branży, większość (jeśli nie wszystkie), dochodziło do sukcesu małymi krokami, co jest niewątpliwie atutem tej książki.

4. Narzędzia tytanów – Tim Ferris

O ile „4-godzinny tydzień pracy” mnie nie porwał (i z rozmów z Wami na instagramie wiem, że wielu z Was też nie), o tyle „Narzędzia tytanów” przeczytałam z prawdziwą przyjemnością. To książka długa, nawet bardzo – i też zawiera wywiady z ludźmi z kompletnie różnych bajek. Nie będę ukrywać – większości wywiadów nie zapamiętujesz, ale z wielu możesz wynieść coś ciekawego dla siebie. Czy to informacje o nowinkach technologicznych, czy o narzędziach internetowych, czy ciekawostki, które Cię do czegoś zainspirują. Polecam zwłaszcza rozmowę z Arnoldem Schwarzeneggerem – to jest gość!

5 i 6. Fastlane milionera – MJ DeMarco i Bogaty albo biedny. Po prostu różni mentalnie – T. Harv Eker

Tę książkę przeczytałam jeszcze nie w Legimi, jakieś kilka lat temu, więc nie pamiętam dokładnie swoich wrażeń. Pamiętam jednak, że dała mi sporo do myślenia – razem z książką „Bogaty albo biedny” – T. Harva Ekera, którą też można przeczytać w abonamencie Legimi. Obie dotyczą pieniędzy, bogactwa i obie mogą być niebezpieczne – być może po ich przeczytaniu nie będziesz już chciał pracować na etacie 😉

7. Myśl jak freak – Steven D. Levitt, Stephen J. Dubner

Wcześniej przeczytałam książkę „Freakonomia” tych dwóch autorów i obie mogę polecić z czystym sumieniem. Tytuł „Myśl jak freak” może nie zachęca, ale w książce znajdziemy sporo fajnych anegdot, ciekawostek i opowieści, które mogą zmienić nasz sposób patrzenia na świat albo wyjaśnić zjawiska, nad którymi wcześniej się nie zastanawialiśmy, ale które w sumie są całkiem ciekawe. To jedna z tych książek, które sprawiają, że możesz błyszczeć na imprezach i sypać ciekawostkami jak z rękawa. Na przykład o Japończyku, który nagle zaczął bić rekordy w jedzeniu hot-dogów na czas, bo zmienił sposób myślenia o jedzeniu 😉

8. Najmądrzejszy w pokoju – Thomas Gilovich, Lee Ross

Dla wszystkich, którzy lubią tematykę psychologii społecznej. Trochę o wywieraniu wpływu i relacjach z ludźmi, mnóstwo anegdot, odwołań do popkultury, eksperymentów naukowych. A do tego przyjemnie się to czyta 🙂

9. 12-tygodniowy rok – Brian P. Moran, Michael Lennington

Autorzy przekonują, że planowanie całego roku z góry to nie jest dobra recepta na sukces. Co innego planowanie z podziałem na kwartały. Kwartał możemy ogarnąć znacznie lepiej, a jeśli planujemy projekty tylko na 12 tygodni, to każdy dzień staje się znacznie bardziej istotny i dzięki temu nie marnujemy żadnego dnia. Przemawia do mnie ta koncepcja bardzo, dlatego polecam ten sposób planowania i przeczytanie tej książki.

10. Magia sprzątania – Marie Kondo

I znowu zupełnie inna bajka, ale umieszczam ją tu, bo ta książka naprawdę sporo mi dała. Są w niej jakieś dziwne pomysły, typu dziękuj torebce, że tak dobrze ci służyła przez cały dzień, ale większość tekst to przydatne wskazówki dotyczące tego, jak utrzymać porządek w domu. Szczególnie sposób pozbywania się zbędnych przedmiotów, który proponuje Marie Kondo (czyli sprzątanie według przeznaczenia przedmiotów, a nie pomieszczeń), bardzo dobrze się u mnie sprawdza.

To było moje top10, ale mam na pólkach jeszcze sporo książek, które czekają na przeczytanie. W Legimi dostępne są np.:

  • Biografia Steve’a Jobsa autorstwa Waltera Isaacsona (mam papierową, ale to taka cegła, że nie wiem, czy kiedykolwiek zacznę ;))
  • „To jest marketing” – nowa książka Setha Godina
  • „Myślenie jest głupie” – Hermann Scherer (jestem w trakcie – bardzo ciekawa!)
  • „Marketing 4.0” – Philip Kotler
  • „Plemię mentorów” – Tim Ferris
  • „Praca głęboka’ – Cal Newport (czytałam, polecam!)
  • 3 książki harariego, w tym głośne „Sapiens. Od zwierząt do bogów”.
  • kilka książek Reginy Brett (może nawet wszystkie, nie wiem)

No i oczywiście całe mnóstwo książek, które nie są poradnikami 🙂

Czy to się opłaca?

Jak wspomniałam, abonament w Legimi kosztuje 32,99 zł jeśli wybierzemy umowę na 12 miesięcy lub 39,99 zł, jeśli chcemy korzystać bez umowy – czyli np. na miesiąc czy dwa. To tak naprawdę cena 2 e-booków, więc opłaca się kupić dostęp chociażby na miesiąc czy dwa, przeczytać to, co nas zainteresuje, a potem zrezygnować. Ja tak właśnie zrobiłam i zamiast miesiąc czy dwa, jestem już drugi rok – tak mnie wciągnęło 🙂

#CzytanieSięOpłaca – pokaż na Instagramie, jakie książki warto przeczytać

Mam taki pomysł: co Wy na to, żeby regularnie dzielić się na Instagramie zdjęciami książek, które opłaca się przeczytać? Ja będę dodawać swoje propozycje, Wy swoje i oznaczać je hashtagiem #czytaniesięopłaca. Wtedy stworzy się baza książek i za każdym razem, gdy będziemy chcieli przeczytać coś nowego, wystarczy zajrzeć pod hashtag na Insta i sprawdzić, jakie książki polecają tam inni czytelnicy bloga TSO. Co Wy na to?

Jeśli masz ochotę wziąć udział w zabawie, to zasady są takie:

  • w piątek lub sobotę wrzuć na Instagram zdjęcie książki, którą z jakiegoś powodu opłaca się przeczytać (z dowolnej branży)
  • w opisie zdjęcia możesz uzasadnić, dlaczego polecasz tę książkę
  • oznacz zdjęcie hashtagiem  #czytaniesieoplaca (bez polskich znaków). Możesz też oznaczyć na zdjęciu mój profil aga.skupienska – wtedy dostanę powiadomienie, że bierzesz udział w zabawie i polecasz książkę
  • Wasze polecenia będę podawać dalej w niedzielę na instastories
  • zabawa trwa od 29 listopada 2019 do odwołania (czyli co piątek wrzucamy zdjęcia z hastagiem #czytaniesieoplaca)
  • jeśli chcesz zobaczyć, jakie książki polecają inni, po prostu wejść na Instagramie na hashtag #czytaniesieoplaca

Proste? Dajcie znać, kto przyłączy się do zabawy 🙂

Aha – to nie jest artykuł sponsorowany przez Legimi, ale zawiera linki partnerskie. To znaczy, że jeśli zarejestrujesz się z jednego z nich, ja dostanę bonus w postaci darmowego czasu dostępu do książek i już w ogóle utonę w czytaniu zamiast pracować 😉