6 pomysłów na produkty cyfrowe, które warto tworzyć w 2020 roku

utworzone przez | lt. 11, 2020 | Praca w domu | 9 Komentarze

Jakie produkty cyfrowe sprzedawać w 2020 roku? Oto garść podpowiedzi.

Na podstawie obserwacji z własnego biznesu mogę podzielić się z Tobą trzema wnioskami. Po pierwsze, wydaje mi się, że coraz większym zainteresowaniem cieszą się e-booki, a coraz mniejszym kursy online. Czyżby boom na kursy online już minął? A może to tylko u mnie tak wygląda, że czytelnicy chętniej kupują e-booki niż kursy?

Po drugie: chętnie kupujemy produkty złączone w pakiety i im większy, bardziej bogatszy pakiet, tym lepiej. U mnie przy każdej promocji e-booka „Pierwszy milion z e-sklepu” tak samo dużo osób wybiera samego e-booka, jak i któryś z pakietów. A największym zainteresowaniem cieszą się pakiety, w których jest najwięcej produktów.

A po trzecie: klienci oczekują natychmiastowych efektów. Chcemy kupić coś, co pomoże nam już teraz, a nie wkładać godziny w pracę nad kursem, potem wdrażanie tego, o czym była mowa i czekanie na efekty. Nie lubimy się przepracowywać i produkty elektroniczne powinny nadążać za tą tendencją.

Możesz mnie oczywiście nie słuchać i robić po swojemu, ale gdybym miała radzić Ci, jaki produkt cyfrowy stworzyć w 2020 roku, powiedziałabym: praktyczny, konkretny, taki, który można wdrożyć od zaraz i z którego od razu można mieć efekty. Żadne tam kursy online na długie tygodnie przerabiania. Krótki produkt, z którego klient wyniesie od razu coś konkretnego – to moja rada na 2020 rok.

Jakie produkty cyfrowe tworzyć w 2020 roku?

Inspiracje, które tu zebrałam, pochodzą z polskiego podwórka, ale jest też kilka z zagranicy. Nie namawiam, żeby kopiować czyjeś pomysły – podrzucam tu raczej podpowiedzi jeśli chodzi o typy produktów, a nie konkretne tematy. Tematy dostosuj oczywiście do siebie.

Pomysły na produkty cyfrowe:

1. E-book typu zeszyt ćwiczeń, czyli czytaj i działaj

Pani Swojego Czasu wydała już dwie kursoksiążki (także w formie cyfrowej), podobny pomysł wykorzystały w swoich produktach Kasia z bloga worqshop.pl (jej e-book to „#Worqbook Bank Pomysłów„) oraz Natalia z bloga lifegeek.pl w swoim workbooku „Reset”.

Wspólny mianownik tych publikacji jest taki, że czytelnik nie ma ich jedynie przeczytać i odłożyć na półkę (choćby wirtualną). Te zeszyty ćwiczeń zmuszają do pracy i do konkretnych działań. Z punktu widzenia twórcy produktu cyfrowego, przewaga zeszytu ćwiczeń nad kursem online jest jeszcze jedna: od niedawna stawka podatku VAT na książki (także na e-booki) wynosi 5%, a na kursy online nadal 23%. Jeśli więc sprzedasz kurs online za 100 zł to mniej zostanie w Twojej kieszeni, niż jeśli sprzedaż e-booka za 100 zł.

Drugi wspólny mianownik tych trzech publikacji to cena – zdecydowanie wyższa, niż cena przeciętnego e-booka. Ale do wyższych cen produktów wiedzowych, które pozwalają osiągnąć konkretne efekty, mam nadzieję wszyscy już się przyzwyczaili.

2. Listy z zestawieniami, które natychmiast pomogą

Genialnym przykładem na taki produkt są listy hashtagów na Instagram, wydane przez Fashionelkę (sprawdź tutaj katalog hashtagów z kategorii handmade). To nie jest produkt edukacyjny, zakup nie stwarza na kliencie presji, że oto musi się czegoś uczyć, ale jednocześnie może być pomocą i oszczędzić mu sporo czasu.

Inny produkt z tej kategorii: lista 365 pomysłów na posty na Instagramie dla kreatywnych przedsiębiorców.

3. Webinary, masterclass, koniecznie z ćwiczeniami, kartami pracy

Webinary widzę w sprzedaży coraz częściej w modelu, który również wypracowała Pani Swojego Czasu, czyli najpierw możesz zapisać się na darmowy webinar, a jeśli chcesz, to po jakimś czasie możesz wykupić dostęp do zapisu nagrania. Taki produkt tym różni się od kursu online, że znowu – nie tworzy zobowiązania, że spędzisz kilka godzin ucząc się czegoś, przerobisz sumiennie kolejne lekcje. Tu przychodzisz na godzinę czy półtorej, słuchasz osoby, która wie, co mówi, pobierasz zestaw ćwiczeń i możesz z nimi popracować, jeśli masz ochotę.

Inny przykład takiego masterclass zobaczysz w Latającej Szkole.

4. Planery, zestawy arkuszy do druku

U mnie w sklepie możesz podejrzeć zestaw do planowania i podsumowania działań w firmie ROK W FIRMIE, ale to tylko czubek góry lodowej, jeśli chodzi o paczki arkuszy do samodzielnego wydruku.

Jeśli chcesz podejrzeć, co sprzedają twórcy na Etsy w tym temacie, zajrzyj do tego sklepu.

5. Szablony grafik do social media, e-booków, prezentacji i wielu innych

Całą kopalnię tego typu produktów znajdziesz na Creativemarket.com, ale i na naszym polskim podwórku są osoby, które tego typu produkty cyfrowe mają w swojej ofercie. Jako przykład podam Paulinę Szczepańską, która sprzedaje nie tylko paczki grafik do edycji, ale też cały kreator własnych grafik do social media.

6. Bundle, czyli wielkie paczki połączonych produktów

Świetnym przykładem takiej ogromnej paczki produktów jest „Planer postów do social media” Agaty Nesteruk. Zawiera tyle elementów, że aż trudno je tu wszystkie wymienić: arkusze excela, kalendarze świąt nietypowych, tablice trello, zestawy cytatów motywacyjnych i pomysłów na posty na cały rok, a także szablony grafik do social media (aż 260, w tym niektóre z mockupami) i wiele innych. Gdybym była social media manadżerem i miała planować publikacje na kanały jakichś marek, to byłaby pierwsza rzecz, którą bym kupiła.

Wielkich paczek różnych elementów pełno jest na Creativemarket, zobacz tutaj i tutaj.

I jeszcze coś graficznego, choć z innej beczki: paczka ponad 700 ikonek z tematyki biznesowej.

Cała zabawa z „bundlowaniem” czyli komponowaniem dużych paczek produktów, jest taka, żeby w jednej paczce było tego naprawdę dużo. Ale tak dużo, żeby nie było szans, że ktokolwiek wykorzysta wszystkie elementy z paczki. Wtedy kupienie takiego produktu będzie wydawało się lepszą okazją (i zresztą będzie dobrą okazją) niż kupowanie czegoś w małych pakietach.

Jakie produkty cyfrowe sprzedawać w 2020 roku?

Jak może już się zorientowałeś, wszystkie te produkty, czy raczej grupy produktów, mają wspólny mianownik: dają szybki efekt i czasem nawet wyręczają w czymś Twojego klienta. Prawda jest taka, że mimo coraz większej popularności wirtualnych asystentek, nadal bardzo wiele osób prowadzi swoje biznesy jednoosobowo, czy tak jak my, rodzinnie we dwoje. A w takim małym biznesie chcesz zrobić jednocześnie wszystko: content marketing na blogu, być w social media, nadążać za trendami, a gdzie jeszcze obsługa klienta?

Dlatego szukamy narzędzi i pomocy, które ułatwią nam chociaż część zadań, z którymi musimy się uporać prowadząc biznes czy blog. Mamy mniej czasu na przerabianie długich kursów, ale sięgniemy po krótki zeszyt ćwiczeń, który da do myślenia i pozwoli mieć poczucie, że nauczyliśmy się czegoś w możliwie krótkim czasie i mamy z tego szybkie efekty.

Jeśli chcesz stworzyć własny produkt cyfrowy i na nim zarabiać, to ostatnia okazja, żeby zapisać się na mój kurs „Własny produkt w 7 krokach” jest do 27 lutego. Potem kurs zniknie z oferty.

„Nie do wiary, że dzielisz się tą wiedzą za darmo!”

 

Dowiedz się, co zrobiłam, żeby ponieść swoją stawkę za zlecenia jako freelancer aż o 450%!

Zebrałam w jednym miejscu swoje doświadczenia z prawie dekady pracy jako freelancer. Dołącz do BEZPŁATNEGO, 5-dniowego kursu, a wyślę Ci wskazówki jak maksymalizować zyski, pracując w domu.

Zdjęcie Agnieszki Skupieńskiej
Agnieszka Skupieńska

Z wykształcenia polonistka, ale nigdy nie pracowałam w szkole. Jako freelancerka zaczęłam pracować w 2009 roku, pisząc teksty na zlecenie. Teraz uczę innych, jak zarabiać, nie wychodząc z domu. Mam też swój sklep internetowy, w którym można kupić akcesoria barmańskie.
Sprawdziłam, że praca w domu może być sposobem na życie. I to na całkiem niezłym poziomie 🙂

Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Sylwia
1 rok temu

Z tego, co piszesz, gdybym chciała stworzyć produkt cyfrowy o projektowaniu wnętrz dla osób, które chcą same zaprojektować swoje mieszkanie, to lepiej zrobić go w formie e-booka z kartami pracy.

Maciej
1 rok temu

Mam dokładnie to samo spostrzeżenie związane z kursami.

Ludzie są tu podobni do małych dzieci, które wolą od razu zjeść cukierka (czyli przeczytać krótki ebook), niż poczekać na coś, co w jakiejś tam perspektywie czasowej da im więcej korzyści (czyli przerobić starannie x lekcji kursu) 🙂

Marzena
1 rok temu

Ja właśnie porzuciłam prowadzenie kursów online na rzecz spersonalizowanych warsztatów online. Mam wrażenie, że klienci właśnie nie bardzo mają czas i energię na to, żeby samodzielnie przechodzić kolejne lekcje w kursie. Jeśli klient ma wziąć udział w dłuższym programie, to najlepiej żeby to był 'full package', skrojony pod jego potrzeby, z możliwością wykupienia opcji 'zrobię za Ciebie'. No i generalnie mniej teorii, a więcej praktyki. Sama jestem ciekawa jak to wyjdzie – na razie eksperymentuję 🙂

Agata
1 rok temu

Dziękuję bardzo Agnieszko za wymienienie mojego produktu w tak zacnym gronie!

Ela Zielińska
1 rok temu

Świetne zestawienie 😀 Zapisałam sobie kilka pomysłów 🙂
Też myślę, że ebooki to dobry kierunek, kursy z reguły są droższe, nie każdy może sobie na nie pozwolić. Dodatkowo, przygotowanie takiego kursu zajmuje więcej czasu i trzeba włożyć w niego sporo pracy – osoba kupująca taki kurs oczekuje kompleksowej wiedzy i jeśli jej nie otrzyma, może się nie zdecydować na kolejny zakup.
Dlatego zrezygnowałam z planów na kurs na ten rok, a skupiłam się na tworzeniu krótszych, treściwych ebooków z case’ami i ćwiczeniami 🙂

działka
1 rok temu

Osobiście ze wszystkich wymienionych najczęściej korzystam z e-booków. Można je czytać gdzie się chce i kiedy się chce. Zawierają najwięcej wartościowej treści dostępnych w każdym momencie. Webdinary również są bardzo chętnie oglądane i kupowane.

Klaudia Jaroszewska
1 rok temu

Ja mam w planach ebook i parę innych produktów, które właśnie będą nastawione na działanie i będą pomagały wprowadzać pewne zmiany w życie 😉

Allebiznes.pl
10 miesięcy temu

Z perspektywy czasu widać, że miała Pani rację. Pandemia COVID-19 udowodniła, że firma internetowa czy produkt sprzedawany przez sieć, ma gigantyczną przewagę. Jesienią, gdy wzrośnie liczba zakażeń, ludzie ponownie będą szturmować sklepy internetowe, więc ten, kto prowadzi biznes w sieci wygra.