W tym roku, dokładnie 1 listopada, kończę 35 lat. To dobra okazja, żeby podzielić się garścią ciekawostek i zupełnie nietypowych informacji o sobie. O niektórych pewnie nie wie nawet mój mąż 😉

Dobrze, że ten artykuł piszę teraz, a nie za 10 lat, bo wcale nie jest łatwo wymyślić aż tyle punktów 😀

1. Moją pierwszą pracą było zbieranie porzeczek.

Byłam w liceum i w takim wieku, że nie wolno mi było jeszcze pracować. Zbierałam porzeczki tylko przez jeden dzień, bo płacili tak oszałamiającą stawkę, że to nie miało najmniejszego sensu.

2. Nie znoszę chałwy, chociaż lubię sezam.

Mój kolega mówi, że chałwa to kurz z cukrem. I trochę się z nim zgadzam 😀 Ale uwielbiam paluszki z sezamem i bułki posypane sezamem.

3. Nigdy nie piłam alkoholu jako nastolatka. Nawet na swojej 18-tce.

Zawsze byłam grzeczną dziewczyną, porządną nastolatką. Nie szalałam, nie imprezowałam – a jeśli to tylko z sokiem w ręku, a nie z procentami 🙂 Papierosa próbowałam raz, na studiach. Szału nie było 😉

4. Znam teksty wszystkich hitów Kelly Family.

Moja przyjaciółka z dzieciństwa była ich fanką, miała wszystkie kasety, cały pokój w plakatach i zeszyt z wycinkami prasowymi o Kellysach. Chcąc nie chcąc, ja też ich dużo słuchałam, znałam wszystkie piosenki, byłam nawet na koncercie Kelly Family w Łodzi. Pamiętam tylko tyle, że na wejście czekałyśmy pół dnia.

Jedna z moich ulubionych piosenek (zawsze wolałam Jimmiego niż Paddiego czy Angelo)

 

5. Po maturze nie dostałam się na studia, zaczęłam studiować dopiero rok później.

Chciałam iść na kulturoznawstwo i nie zdałam egzaminu ustnego. To była moja pierwsza dorosła porażka, bo wcześniej bardzo dobrze się uczyłam, byłam na olimpiadzie z polskiego, a tu taki klops. Teraz wiem, że na kulturoznawstwo zupełnie się nie nadawałam, więc dobrze, że mnie nie wzięli.

6. W liceum nosiłam kamizelki, które sama zrobiłam sobie na drutach.

Miałam dwie: białą i czarną. Czarna była z golfem i takimi kolorowymi kwadratami, nosiłam ją do czarnych t-shirtów z długim rękawem. Biała była z wielką niebieską gwiazdą. Nosiłam ją często jako bluzkę bez rękawów.

7. Od dziecka bałam się psów.

Tak naprawdę przeszło mi dopiero, gdy przygarnęliśmy Spację (której też się bałam na początku). Teraz wiem, jak zachowują się psy, jak reagują, jak się przy nich zachować i nie boję się tak, jak kiedyś.

8. Nienawidzę czytać instrukcji obsługi.

Gdy kupuję coś nowego, zawsze staram się to rozkminić bez czytania instrukcji. Jak już absolutnie się nie da, podrzucam Tomkowi, żeby przeczytał 😀 Sama czytam instrukcje tylko w ostateczności.

9. Wierzę w grafologię i chciałabym kiedyś iść na kurs grafologiczny.

A to dlatego, że kiedyś osoba po kursie grafologicznym analizowała mój charakter pisma (zupełnie mnie nie znając) i to, co o nim powiedziała, idealnie zgadzało się z rzeczywistością.

10. Nie umiem ładnie pakować prezentów.

Zawsze, jak mam coś zapakować w papier, to przyklejam taśmą te miejsca, które teoretycznie powinny się same trzymać i liczę na to, że obdarowany nie zauważy tej taśmy 😀

11. …za to pracowałam kiedyś w fabryce, w której składało się torebki prezentowe.

To była okropna praca! Przez miesiąc z kawałkiem pracowałam w fabryce, gdzie codziennie przez 8 godzin składałam ten sam model torebki prezentowej, a dodatkowo wykonywałam tylko jedną czynność: wkładałam denko i zaginałam boki. I tak przez 8 godzin. Pewnego dnia przyszłam do pracy i stwierdziłam, że dłużej tak nie wytrzymam. Wzięłam wypłatę i podziękowałam.

12. Robię obłędny tort bezowy z lemon curd.

Moim tortem bezowym zajada się nawet ciocia Mariola. A musicie wiedzieć, że ciocia Mariola to jest ciocia, która jest taką dobrą polską gospodynią domową, wszystko, co gotuje i piecze, jest absolutnie pyszne. Makowce, serniki, jabłecznik, kluski śląskie, knedle – jak z podręcznika. Jak ciocia Mariola chwali mój tort bezowy, to chodzę dumna jak paw!

13. Nie lubię mieć pomalowanych paznokci u rąk.

Za to u stóp mam pomalowane zawsze, przez cały rok, bo z kolei nie lubię nie mieć lakieru na paznokciach u stóp 😉 U rąk czasem pomaluję, ale jakoś mnie to drażni, że mam kolorowe.

14. Mam prawo jazdy, ale jestem typowym niedzielnym kierowcą.

Jeżdżę bardzo rzadko, bo i rzadko mam potrzebę. Nie umiem parkować i nie jest to kwestia praktyki, tylko orientacji w przestrzeni. Dopóki jadę i kręcę kierownicą, to jest OK – wiem, co chcę zrobić i jak to zrobić. Jak tylko się zatrzymam i muszę coś poprawić i manewrować od nowa, ze stojącego auta – głupieję i nie wiem, co mam zrobić.

15. Gubię się w centrach handlowych, nawet w tym, które dobrze znam.

Ten sam problem z orientacją mam w centrach handlowych. Wchodzę do sklepu, wyjdę – i już nie wiem, w którą szłam 😀 Mieszkam 10 minut piechotą koło Manufaktury w Łodzi i gubię się nawet tam, chociaż jestem tam dość często.

16. Na egzamin na kartę rowerową poszłam w spódnicy.

Chciałam ładnie wyglądać 😀 Do głowy mi nie przyszło, że to kompletnie niepraktyczne i dodatkowo utrudnię sobie zadanie. Ale zdałam bez trudu.

17. Zdarza mi się oglądać sport na żywo.

Byłam na kilku meczach piłki nożnej (Euro 2012 – nawet na finale w Kijowie, na MŚ w Rosji na meczach Polaków), byłam na koszykówce, siatkówce, snookerze, zawodach lekkoatletycznych, żużlu, rugby, futbolu amerykańskim i skokach narciarskich. Najfajniej na żywo ogląda się snookera – ta cisza na trybunach naprawdę robi wrażenie.

18. Jestem cichą fanką Cristiano Ronaldo 😀

Podziwiam ludzi pracowitych, a ten gość jest w doskonałej formie od tylu lat, że musi być tytanem pracy. Wiem, że krążą wokół niego różne zarzuty i plotki, ale jeśli chodzi o podejście do pracy i zawodu, który wykonuje – dla mnie to mistrzostwo świata.

19. Nigdy nie miałam żadnej poprawki na studiach.

Studiowałam polonistykę i wszystkie egzaminy udało mi się zaliczyć w pierwszym podejściu. Chociaż nie wszystkie lektury przeczytałam. Nie da się tam chyba przeczytać wszystkiego 😉

20. Na studiach grałam w OGame.

To taka gra MMORPG, w którą gra się w czasie rzeczywistym, online, z innymi ludźmi. Kolonizujesz planety, budujesz flotę, zawierasz sojusze, atakujesz innych. Bardzo uzależniająca, bo musisz o konkretnych godzinach być przed komputerem. W OGame byłam nawet SGO, czyli takim operatorem, który opiekuje się całym uniwersum, rozdaje bany i trochę rządzi 😉 A potem napisałam o tej grze pracę magisterską.

21. W rubryce „zawód” mogłabym wpisać: technik informatyk, magister polonistyki albo… barmanka.

Gdy nie dostałam się na studia, poszłam do szkoły policealnej. Nie wiem, jak to się stało, że wybrałam akurat kierunek informatyka – pewnie nie było nic sensowniejszego. Dwuletnie studium dawało dyplom technika, a ja nauczyłam się kilku całkiem zbędnych dziś rzeczy, np. jak złożyć komputer 😀

Polonistykę skończyłam na UŁ, a kilka lat temu skończyłam jeszcze szkolenie barmańskie, chociaż nigdy nie pracowałam jako barmanka. W sumie jako polonistka też nie.

22. Torty mogłabym jeść na śniadanie, obiad i kolację.

Lubię piec torty i lubię jeść torty. Sama nie wiem, co bardziej 🙂

23. Jako dziecko znałam na pamięć wszystkie dialogi z „Batmana” z 1989 roku.

To ten z Michaelem Keatonem i Jackiem Nicholsonem. Mieliśmy w domu tylko dwa kanały TV, więc jeśli nie było nic na żadnym z nich, razem z bratem godzinami oglądaliśmy „Batmana” z kasety VHS 🙂

24. …a trochę później maglowaliśmy „Chłopaki nie płaczą”, „Killera” i „Poranek kojota”.

Tekstami z tych filmów przerzucamy się z bratem do dziś, to taki nasz rodzinny żarcik.

25. W telewizji oglądam tylko kanały sportowe.

Nie wiem jak to się stało, ale to zmieniało się w ciągu ostatnich kilku lat. Najpierw coraz rzadziej włączałam seriale (z wyjątkiem tych na Netflixie), potem coraz mniej filmów, a teraz w TV oglądam tylko piłkę nożną, snookera, skoki narciarskie i F1. Gdyby Netflix oferował dostęp do kanałów sportowych, to chyba zrezygnowalibyśmy z kablówki 😀

26. Boję się wody, chociaż mam kartę pływacką.

Jako dziecko byłam odważniejsza, lepiej pływałam i regularnie chodziłam na basen (w ramach WF-u w podstawówce i liceum). Teraz boję się wody, w której nie czuję stopami dna.

27. Czytam 60-80 książek rocznie.

Większa część to powieści – kryminały, thrillery, obyczajowe, czasem romanse. Czytam dla przyjemności czytania i dla relaksu w danej chwili, a nie po to, żeby potem pamiętać dokładnie o czym była każda książka, którą przeczytałam. Miesięcznie nie wydaję na książki dużo, bo mam abonament w Legimi.

28. Często jest mi zimno.

Temperatura 22 stopnie w domu to dla mnie zimno (zwłaszcza do pracy), nawet latem rzadko zapuszczam się gdzieś bez chociażby lekkiego sweterka. Ale upałów też nie lubię, powyżej 35 stopni temperatura mnie męczy.

29. Mój ulubiony typ noclegu to kempingi i nocowanie w przyczepie kempingowej.

Sprawdzałam już prawie wszystkie formy noclegu: hotele, pokoje w pensjonatach i kwaterach prywatnych, apartamenty na wynajem, hostele młodzieżowe, schroniska górskie, namioty na kempingach. Nie spałam jeszcze w kamperze i agroturystyce, ale najbardziej lubię jeździć na kempingi z własną przyczepą kempingową. W przyczepie zawsze czuję się trochę jak w domu, a jednocześnie cały dzień jesteśmy na powietrzu i często w ładnych miejscach (np. na brzegu morza w Chorwacji czy Grecji).

30. Zdawałam maturę z historii.

A dzisiaj nie pamiętam pewnie nawet z 1/10 tego, czego się uczyłam. Tak to jest, jak się wkuwa na pamięć, a nie widzi związków przyczynowo-skutkowych i całego obrazu zdarzeń.

31. Napisałam/wydałam 6 książek (w formie papierowej lub e-booka).

Jeśli e-booki traktować jako książki, to faktycznie uzbiera się ich aż 6:

  • książka „Proste drinki” z przepisami, w wersji papierowej
  • książka „Proste shoty”, także w wersji papierowej
  • e-book „Drinki z wódki”
  • książka „Zostań freelancerem” w wersji papierowej
  • e-book „Sprawdź pomysł”
  • e-book „Pierwszy milion z e-sklepu”.

Siódma pozycja (tym razem znowu e-book) jest w przygotowaniu i będzie dostępna w połowie listopada, a ósma (papierowa książka z przepisami), w przyszłym roku.

Z okazji moich urodzin, do niedzieli 3 listopada w sklepie tosieopłaca.pl jest promocja na wszystkie produkty, w tym także książkę i e-booki -35%. Zobacz, co dokładnie można upolować w promocji: sklep.tosieopłaca.pl

32. Uwielbiałam „Brygadę RR” i zawsze chciałam być jak Gadżet.

Jak to cudownie, że można dzisiaj włączyć Youtube i znaleźć fragmenty takich starych bajek! Zapraszam do wehikułu czasu 😉

33. … a po obejrzeniu „Ludzi honoru” chciałam zostać prawnikiem.

Wydawało mi się, że świetną pracą jest zwłaszcza bronienie przestępców, którzy zrobili coś naprawdę złego. Dobrze, że jednak zmieniłam zdanie, zupełnie nie nadawałabym się do tej pracy.

34. Brałam udział w szkolnym Mini playback show jako jedna ze Spice Girls.

Czy dzisiaj jeszcze organizuje się takie mini playback show w szkołach? W każdym razie w latach 90-tych takie zabawy były w każdej podstwówce i na każdych koloniach. Ja w jednej z nich wcielałam się w Mel C i śpiewałyśmy „Spice up your life”. Najlepsze, że kompletnie nie pamiętam, kto występował razem ze mną 🙂

35. Obejrzałam wszystkie odcinki „Z archiwum X”.

Część jako dziecko, na TVP2 (pamiętam, że ten serial leciał strasznie późno), a kilka lat temu pożyczyliśmy od przyjaciół DVD z całą serią i w jedną zimę obejrzeliśmy wszystkie sezony. Cóż to była za podróż w czasie! Te kreacje Scully!