3 książki, które pomogą Ci ogarnąć finanse osobiste

utworzone przez | grudzień 11, 2014 | Oszczędzanie, Polecane książki, Relaks po pracy | 9 Komentarze

Czy może być lepszy czas na zrobienie porządku w swoich finansach niż koniec roku? Dzisiaj opowiem Ci o trzech książkach, które mogą pomóc Ci wprowadzić porządek w domowym budżecie.

Zanim przeczytasz moje krótkie recenzje tych trzech pozycji muszę Ci powiedzieć, że wszystkie napisane są bardzo prostym językiem, zrozumiałym dla każdego. Nawet jeśli jedyne co masz wspólnego z finansami to zarabianie i wydawanie pieniędzy, nigdy nie prowadziłeś żadnych zestawień finansowych, nawet na własny użytek, a na sam dźwięk słowa „finanse” masz gęsią skórkę – i tak zrozumiesz treść tych książek i będziesz mógł wykorzystać ją w swoim życiu.

1. Marcin Iwuć – Jak zadbać o własne finanse?

To książka, która otworzyła mi oczy na wiele spraw. Na przykład na to, jak bardzo jesteśmy nastawieni na konsumpcję i jak chętnie wydajemy pieniądze na rzeczy, które właściwie nie są nam specjalnie potrzebne. Jak tylko mamy więcej pieniędzy, to zaczynamy kupować bez umiaru – większy telewizor, lepszy samochód, drugi samochód dla żony, coraz ładniejsze i droższe meble… Kupujemy bez opamiętania, zamiast zadbać o to, co najważniejsze – zabezpieczyć przyszłość swoją i swoich dzieci.

Marcin Iwuć zachęca w swojej książce, by zadbać o swoje domowe finanse w 10 krokach – najpierw zacząć od podliczenia wartości swojego majątku i przygotowania domowego budżetu (szczegółowo objaśnia, jak to zrobić), następnie przejść do zgromadzenia poduszki finansowej i uporania się z długami. W planie Marcina jest też czas na to, by wynagrodzić samego siebie za trudy oszczędzania, a także na to, by cieszyć się życiem (niestety to dopiero 10. punkt planu;)).

To, co mi się w książce Marcina szczególnie podoba to fakt, że nie jest to książka napisana dla ludzi bogatych albo dla takich, którzy dobrze zarabiają. Marcin daje też rady tym, którzy zarabiają mało i bardzo mało (np. podrzuca propozycje na uzyskanie dodatkowego dochodu). Nie mówi z pozycji finansisty, który pozjadał wszystkie rozumy, ale jak kumpel, który chce Ci dać dobre rady, w stylu: stary, ogarnij się, przecież od tego zależy Twoja przyszłość. I mówi to w dodatku jak kumpel, któremu zależy na Twojej przyszłości.

I jeszcze jedna rzecz, która jest warta przeczytania – rozdział o kredytach hipotecznych. Powinien go przeczytać absolutnie każdy, kto zamierza wziąć kredyt hipoteczny. Ja nie mam takich planów, dlatego zupełnie nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak ogromny wpływ ma okres kredytowania na wysokość rat i że branie kredytu na 30 czy 35 lat nie pozostawia Ci żadnego koła ratunkowego, gdy znajdziesz się w trudnej sytuacji finansowej. Dlaczego? O tym już przeczytasz w „Jak zadbać o własne finanse”.

Aha – zainteresowanym tym tematem polecam blog Marcina a szczególnie mój ulubiony post Finanse osobiste według Kena i Barbie.

Moje ulubione zdanie z książki: „Musisz jednak zmierzyć się z prostą prawdą: jeśli wydajesz wszystko to, co zarabiasz, ciągle jesteś biedny. (…) Być może żyje ci się wygodnie, dobrze się bawisz i podoba ci się taki styl, ale wystarczy, ze stracisz pracę, a w ciągu miesiąca będziesz bezradny jak nurek, któremu ktoś odciął dopływ powietrza”.

2. Danuta Duszeńczuk – Pieniądze dla pań

To książka o podobnej tematyce do książki Iwucia i wbrew tytułowi – wcale nie jest tylko dla kobiet. Może jej wygląd jest nieco infantylny i kobiecy, ale treść jest uniwersalna. Czytając kolejne rozdziały można dowiedzieć się jak zarządzać domowym budżetem i dzielić wydatki (stałe, zmienne), a nawet z jakich aplikacji i programów można skorzystać, by zarządzanie własnymi finansami było łatwiejsze. Autorka podaje też kilka trików na oszczędzanie na różnych polach (np. zakupy, ogrzewanie), ale porusza też tematy inwestowania, ubezpieczeń, pożyczek i kredytów. To, co szczególnie mi się w tej książce podoba to trudne pojęcia wyjaśniane prostym językiem – jest ich naprawdę bardzo dużo! Ważny temat, o którym pisze autorka „Pieniędzy dla pań”, a pomija Marcin Iwuć to temat pieniędzy w rodzinie – między innymi różnych modeli „wkładania” pieniędzy do domowej kasy przez małżonków.

Gdybym miała w jednym zdaniu określić tę książkę, to powiedziałabym, że to takie ABC domowych finansów, coś, co powinno być elementarzem dla każdego, kto jest odpowiedzialny za zarządzanie finansami w rodzinie, ale i wszystkich, którzy chcą się po prostu swobodnie poruszać w tematyce finansów osobistych.

Autorka też prowadzi swój blog: Kobiece finanse.

3. Joanna Mróz – Domowe wydatki pod kontrolą

Tę książkę nie bez przyczyny polecam w trzeciej kolejności – jest tu mniej „mięsa” i ważnych konkretów niż w poprzednich dwóch pozycjach. Choć muszę powiedzieć, że ta książka z pewnością przypadnie do gustu kobietom, zwłaszcza matkom – bo jest pisana przez samotną matkę, która musiała nauczyć się zarządzać domowym budżetem. Można ją więc czytać jako wstęp np. przed książką Marcina Iwucia.

Czego wiemy się z książki Joanny Mróz? Podobnie jak z poprzednich dwóch pozycji – przeczytamy tu jak zarządzać domowym budżetem, jak tworzyć arkusz wydatków i jak planować swoje wydatki, jak brać kredyty i czym się różnią poszczególne karty kredytowe. To, co ją odróżnia od opisanych wyżej książek, to fakt, że autorka pisze z pozycji matki i to widać na każdym kroku – przez to jej rady spodobają się zapewne innym matkom. Joanna Mróz zachęca na przykład, by włączać dzieci w tematykę oszczędzania, mówi o potrzebie zbierania paragonów przez wszystkich domowników, a kiedy wymienia pokusy, jakim ulegamy często w sklepach – podaje przykłady dziecięcych ubranek lub przekąski, na którą dziecko namawia rodziców w kinie.

Książkę czyta się bardzo lekko, nie ma tu trudnych pojęć, ale jest za to takie ludzkie, życiowe podejście do tematu finansów. Czytając czujesz się, jakbyś siedział z autorką w kawiarni i rozmawiał o pieniądzach – takie poradniki lubię najbardziej!

Jest jeszcze jakaś pozycja o finansach osobistych, którą dołożylibyście do tej listy? Inspiracji nigdy za wiele!

Zdjęcie Agnieszki Skupieńskiej
Agnieszka Skupieńska

Z wykształcenia polonistka, ale nigdy nie pracowałam w szkole. Jako freelancerka zaczęłam pracować w 2009 roku, pisząc teksty na zlecenie. Teraz uczę innych, jak zarabiać, nie wychodząc z domu. Mam też swój sklep internetowy, w którym można kupić akcesoria barmańskie.
Sprawdziłam, że praca w domu może być sposobem na życie. I to na całkiem niezłym poziomie 🙂

Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Kuba
6 lat temu

No te książki mogą być dobre jeśli mamy pieniądze i mamy czym obracać. A jeśli brakuje? Mamy pożyczkę na dom jak ostatnio usłyszałem że 16 mln polaków jest zadłużonych? A może 2mln jest w „spirali” długów? Co do samochodów to na każdego dorosłego polaka przypada prawie 1 auto, statystycznie. I na pewno nie możemy się obyć bez żadnych nowych ubrań. Ostatnio widziałem wywiad z tym co założył FB i mówił ze ma same koszulki w jednym kolorze i nie bierze uwagi do wyglądu :). Więc aby osiągnąć sukces musimy poświęcić temu 100% i nie patrzeć na to czy mamy super… Czytaj więcej »

Adam
6 lat temu

Ciekawe pozycje, szczególnie Marcina którego znany jest mi głównie z bloga który prowadzi. A nawiązując do przytoczonego na końcu cytatu z książki. Sam nie raz doprowadzałem do tego że wydawałem wszystko to co zarobiłem, nie oszczędzając żadnego dodatkowego grosza. Jednak wtedy za każdą cenę starałem się taką sytuację zmienić. Gorzej jeśli jest się w takiej sytuacji jak powyższa, kiedy zaciąga się kredyt hipoteczny na koszmarnie długi okres czasu. Nie dość że oprocentowanie takiego kredytu jest gigantyczne, to jeszcze co miesiąc musimy płacić nie małe raty, które często nie umożliwiają nam odłożenia dodatkowych pieniędzy. Osobiście również nie planuje zaciągania takiego kredytu,… Czytaj więcej »

Lenka
6 lat temu

Książki są tylko książkami, a życie życiem. Ja znam kilka osób, którym zakup tego typu książek kompletnie nie pomógł, bo tutaj trzeba po prostu chcieć, a te osoby nie chciały. Oprócz tego życie potrafi zaskoczyć i to najczęściej negatywnie.

trackback

[…] udało mi się poczytać też trochę przydatnych rzeczy, m.in. o e-biznesie i finansach (zobacz: 3 książki, które pomogą Ci ogarnąć finanse osobiste). Do tego świetna książka Julity Bator o zdrowym odżywianiu, poradnik Radzki o modzie i […]

Dana
6 lat temu

O wow, dzięki za tak przychylną recenzję 🙂 Co do szaty graficznej – okładkę dałabym osobiście inną, ale to pomysł Wydawcy na całą serię, więc nie miałam w kwestii szaty graficznej zbyt wiele do powiedzenia 😉 Pozdrawiam i pomyślności w 2015 roku życzę!

clsleasing.pl
6 lat temu

Pozycje wydają się rzeczywiście ciekawe i chętnie bym do nich zajrzał, chociaż tytuł jednej sugeruje, że książka przeznaczona jest dla pań 😉 No ale nic… Może żonie podsunę? Może ją trochę natchnie do oszczędzania, inwestowania?

trackback

[…] i dobrze, bo to naprawdę świetnie prowadzony blog o finansach. Marcin jest także autorem książki, którą Ci kiedyś […]