Zastanawiasz się nad uruchomieniem własnego podcastu? Zanim to zrobisz, posłuchaj o moich wrażeniach po pierwszym roku nagrywania. Podsumowałam statystyki, koszty, plusy i minusy.

Najnowszy odcinek podcastu:

Zobacz na Youtubie:

Wersja tekstowa:

Dzień dobry! Słuchasz podcastu To się opłaca, a ja się nazywam Agnieszka Skupieńska. W tym odcinku podzielę się z Tobą swoimi wnioskami, kosztami i statystykami po pierwszym roku nagrywania podcastu. To będzie krótki, ale konkretny odcinek.

Rok podcastu To się opłaca – podsumowanie [koszty, statystyki]

W lutym 2017 roku opublikowałam pierwszy odcinek podcastu To się opłaca, więc minął właśnie rok od kiedy nagrywam podcasty. Z tej okazji zebrałam kilka statystyk i podsumowanie kosztów. No i kilka wniosków na temat tego, czy podcasting może w czymś pomóc i czy się opłaca 😊

Odcinki podcastu To się opłaca

Moje założenie było takie, że przez pierwsze kilka tygodni będę publikować jeden odcinek raz w tygodniu, a potem nowy odcinek będzie pojawiał się co dwa tygodnie. Długo udawało mi się dotrzymać tych terminów i faktycznie co dwa tygodnie wrzucałam nowe odcinki. Teraz idzie mi trochę gorzej, ze względu na intensywną pracę nad kursem Akademia Freelancer PRO (bo tam też nagrywam materiały audio). Ale obiecuję powrót do regularnych, codwutygodniowych (jest takie słowo? 😉) odcinków.

W trakcie pierwszego roku nagrywania podcastu opublikowałam 24 odcinki, w tym 5 wywiadów. Wszystkie były dostępne przez aplikacje do słuchania podcastów, na mojej stronie, w iTunes, a także jako filmy na Youtubie.

Ile osób odsłuchało odcinki podcastu?

Statystyki odsłuchań podglądałam sobie przez cały ten czas w Feedburnerze. Przez rok mój podcast (wszystkie odcinki łącznie) został odsłuchany ponad 30200 razy!! Dodatkowo, co mnie zupełnie zaskoczyło, 15600 razy zostały odtworzone odcinki na Youtubie.

Najpopularniejsze odcinki są inne jeśli chodzi o podcast, a inne jeśli chodzi o filmy YT. Słuchaczom podcastu najbardziej spodobały się:

Odcinek 1 – 5 sposobów na pracę z domu dla początkujących – 2004 odsłuchania

Odcinek 12 – Czy opłaca się pracować na nazwisko czy lepiej na nazwę firmy? – 1774 odsłuchania

Odcinek 20 – Strategiczne podejście do pracy freelancera. Rozmowa z Michałem Barczakiem – 1679 odsłuchań

 

Za to na Youtubie największą popularnością cieszyły się:

Odcinek 1 – 5 sposobów na pracę z domu dla początkujących – 6739 odsłon

Odcinek 5 – Inspirujące biznesy #1 – 1759 odsłon

Odcinek 11 – Inspirujące biznesy #2 – 1643 odsłon

 

Dodam jeszcze, że jeśli chodzi o Youtube, pierwszy odcinek zgarnął aż 6700 wyświetleń, więc znaczną część wszystkich odsłon odcinków mojego podcastu.

Ile kosztowało nagrywanie podcastu przez rok?

Koszty, związane z nagrywaniem podcastu to kilka różnych kosztów. Po pierwsze – sprzęt. Pierwszy mikrofon, jaki kupiłam, to był mikrofon pojemnościowy Citronic CCU2, wraz ze statywem na biurko i pop filtrem (to jest takie śmieszne coś, co montuje się przed mikrofonem, żeby eliminowało dźwięki, jakie wydajemy, gdy wydychamy powietrze, wszystkie podmuchy są zatrzymywane właśnie przez taki filtr).

Niestety ten mikrofon się u mnie nie do końca sprawdził. Okazało się, że jest bardzo czuły i potrzeba do niego mocno wygłuszonego pomieszczenia. Podjęłam kilka prób, począwszy od nagrywania twarzą do szafy, a skończywszy na chowaniu się prawie pod kocem, ale to było na dłuższą metę bez sensu.

Nagrywanie przy szafie 😀 Nie idźcie tą drogą 🙂

Kupiłam więc inny sprzęt – rejestrator Zoom h1n. Do niego oczywiście też statyw i gąbkę, która zatrzymuje powietrze. Efekt był zdecydowanie lepszy i teraz wszystkie odcinki nagrywam tym sprzętem.

Zoom h1n (na drugim planie) w zupełności wystarcza.

Drugi wydatek to kurs Borysa Kozielskiego o tworzeniu podcastu. Przyznam, że gdyby nie ten kurs, to nie wiem, czy ogarnęłabym to całe podcastowanie, zwłaszcza dodawanie podcastu do aplikacji i innych miejsc, żeby był dostępny wszędzie i dla wszystkich. Przy okazji nauczyłam się trochę obróbki, chociaż ostatecznie i tak zlecam obróbkę moich odcinków.

No i właśnie – obróbka i montaż odcinków to kolejne koszty, które ponoszę, w związku z nagrywaniem podcastu. Nie wszystkie odcinki zlecam do transkrypcji (czasem po prostu piszę treść wcześniej i mówię ją z kartki), zdarzyło mi się też samej jakiś odcinek zmontować, ale generalnie raczej nie zajmuję się tym sama.

I ostatni koszt, jaki ponoszę to koszt Spreakera, czyli miejsca, w którym znajdują się moje odcinki (jest to coś w rodzaju hostingu dla podcastów). Płacę za najtańszy pakiet Spreakera, bo póki co jest dla mnie wystarczający. Aha – i nie od początku ponoszę ten koszt, tylko od jakichś 3 miesięcy, wcześniej odcinki trzymałam na własnym serwerze.

Łączne koszty przez cały rok nagrywania przedstawiają się następująco:

 

kurs 99
mikrofon 1 292,93
rejestrator Zoom h1n 432,5
transkrypcje 918
montaż 1950
spreaker 60

 

SUMA: 3752,43

Wszystkie koszty są kosztami netto.

Nie uwzględniłam tu muzyczki, którą słyszycie na początku i na końcu odcinka, bo nie mogę znaleźć, ile kosztowała 😀 Ale stawiam, że jakieś 30 zł, nie więcej.

Co mi dało nagrywanie podcastu?

W ciągu tego roku, dzięki nagrywaniu podcastu To się opłaca, dostałam dwa zaproszenia jako gość do innych podcastów. Miałam przyjemność porozmawiać z Markiem Jankowskim w 159 odcinku podcastu Mała Wielka Firma (tu posłuchasz tego odcinka) oraz z Margo Ovsiienko w 28 odcinku jej podcastu Margo Leads (tu posłuchasz tego odcinka). Nie do końca wiem, jaki wpływ miały te dwa gościnne udziały na to, co robię, ale do dziś jeszcze dostaję maile i wiadomości od osób, które dowiedziały się o mnie z podcastu Mała Wielka Firma 😊

Minusy podcastów

Minusy są dwa, a właściwie trzy.

Każdy odcinek podcastu wymaga (w moim przypadku) znacznie więcej czasu i pracy niż napisanie jednego artykułu. Bo w przypadku artykułu – piszesz tekst, wrzucasz go do panelu i jest. W przypadku podcastu trzeba: napisać tekst, nagrać dźwięk, obrobić go lub wysłać do obróbki i poczekać na gotowy plik, dodać do Spreakera, wrzucić do panelu blogowego, a jeśli chcesz mieć ten odcinek też na YT, to jeszcze złożyć go w programie do filmów i wrzucić na YT.

Drugi minus – koszty. Pisanie postów na blog nie kosztuje mnie prawie wcale, a z podcastami wiążą się już koszty. Można ich oczywiście uniknąć, montować odcinki samemu, robić transkrypcję samodzielnie, ale to jeszcze więcej czasu wymaga.

I trzeci minus – niewielki odzew słuchaczy. Podcasty rzadko kto komentuje, bo często słuchamy ich np. podczas spaceru czy obowiązków domowych i wtedy nie będziemy przecież specjalnie wracać na blog, żeby skomentować odcinek. Tego mi trochę brakuje, w porównaniu do prowadzenia bloga.

Plusem ogromnym jest to, że z podcastami można dotrzeć do ludzi, którzy wolą słuchać niż czytać. I trochę też to, że fajnie jest do Was pogadać 😊

I to chyba tyle tytułem podsumowania podcastowego roku. Na pewno nie zamierzam porzucać nagrywania i obiecuję, że niedługo pojawi się kolejny odcinek z serii Inspirujące biznesy, bo dawno już nie było nowego.

A jeśli masz jakieś pytania, zachęcam do zostawiania komentarza 😊 I przypominam, że zapis tekstowy tego odcinka znajdziesz na stronie tosieoplaca.pl/podcast – tam jest lista wszystkich odcinków i jest też link do odcinka numer 25.