Co udało mi się zrealizować w sierpniu i jaki jest plan na wrzesień? Podzielcie się swoimi planami, to bardzo motywujące!

Już widzę, że publikowanie comiesięcznej listy planów i rozliczanie się publicznie z poprzednim miesiącem przynosi jeden zaskakujący efekt: świadomość szybko upływającego czasu. Dopiero pisałam podsumowanie lipca, a tu już czas na podsumowanie sierpnia… Tym razem nie wszystko poszło po mojej myśli.

Sierpień – sukcesy i porażki

Dużym sukcesem, z którego jestem naprawdę dumna jest wprowadzenie do sklepu 2drink.pl nowych akcesoriów barmańskich i zestawów prezentowych. Wszystkie nowe produkty (a jest ich koło 40) pochodzą od tego samego brytyjskiego dostawcy. Jestem z tego kroku dumna tym bardziej, że pierwszy raz coś importowaliśmy i o dziwo obyło się bez większych problemów. Chociaż kilka rzeczy mnie zaskoczyło (na plus i na minus). Znacznie łatwiej niż przypuszczałam poszło opłacenie zamówienia: założenie dodatkowego konta walutowego przy koncie firmowym poszło szybko, przewalutowanie złotówek na funty też i wszystko odbyło się bez problemów. Zaskoczyło mnie natomiast to, że dostawa z UK szła dwa tygodnie. Do tej pory przyzwyczaiłam się, że zamawiam towar i w ciągu dwóch dni już go mam, a teraz wiem, że dostawy trzeba będzie planować z większym wyprzedzeniem.

Poniżej: sesja zdjęciowa kilku nowych produktów:

Jak to zwykle bywa, jak się człowiek zajmuje jedną rzeczą (nowy asortyment sklepu) to inne muszą iść w odstawkę. Dlatego też nie udało mi się napisać na blogu tylu tekstów, ile planowałam. Ale i tak jest co poczytać, jeśli nie czytałeś wszystkich, zachęcam:

Kiepsko poszło mi z Instastory, wrzuciłam kilka filmików, ale przez większą część miesiąca skupiłam się na założeniu i rozruszaniu nowego konta na Instagramie dla mojego sklepu 2drink.pl. Początki są ciężkie 🙂

Ale za to dokończyłam prace nad nową wersją kursu Zacznij zarabiać na pisaniu i teraz dla wszystkich kursantów (starych i nowych) jest dostępna nowa platforma z materiałami wideo.

Nasza sierpniowa wycieczka – miejscówka koło Łodzi, a wygląda jak Malediwy 😉

 

Firmowe cele na wrzesień

Dużo moich działań we wrześniu będzie koncentrować się wokół sklepu. Cały czas myślę o tym, jak mało czasu zostało do grudnia, a właściwie do listopada, bo już wtedy w sklepach zaczyna się przedświąteczny ruch i ludzie kupują prezenty gwiazdkowe. Ale nie zapominam o To się opłaca 🙂

Posty na blogu

Na pewno będzie tekst o książkach do poczytania na jesień, zarówno tych biznesowych, jak i powieściach. W tym roku biję wszelkie rekordy, jeśli chodzi o czytanie i mam co polecać 😉

Chciałabym też dotknąć zapowiadanego tematu finansów w związku, a także tego, co w biznesie online można zrobić za darmo i z czego celowo zrezygnowałam, żeby ogarnąć i rozwinąć swoją firmę. I chodzi mi po głowie temat o ubieraniu się do pracy w domu 🙂

Sprzedaż nowych produktów

Nowe zestawy prezentowe są już w sklepie 2drink.pl, są także nowe akcesoria, jak kruszarki, muddlery, miarki oraz piękne nowe kubeczki i szklanki. Ale nikt ich nie kupi, jeśli ich nie wypromujemy 🙂 Mój cel na wrzesień to sprzedać przynajmniej 30 sztuk nowych produktów, przynajmniej 10 rodzajów (po 3 sztuki każdego). 30 wydaje się niedużą ilością, ale to niszowy sklep, więc wcale nie będzie tak łatwo.

Będę sprawdzać, jak działa reklama na Instagramie, spróbuję wypromować te produkty na Facebooku i oczywiście przez sam blog o drinkach. Tym kanałem sprzedaje się najwięcej, więc może przyda się zmiana szablonu bloga, która pozwoli na wyeksponowanie produktów pod każdy wpisem. Nie wiem jeszcze, czy da się to ogarnąć technicznie, ale spróbuję 🙂

Na zdjęciu: nowe szklanki Tiki:

Chodzi mi po głowie też kolejna książka z przepisami, co więcej – czytelnicy bloga zaczynają o nią dopytywać. To mnóstwo pracy, więc zabieram się do tego trochę jak pies do jeża. Ale jesienią i zimą przygotowanie nowych przepisów to całkiem przyjemne zajęcie, więc może i ten pomysł kiedyś zraalizuję 🙂

10 tysięcy fanów na FB

Sama jestem ciekawa, czy to się uda 🙂 W tej chwili jest nas 9599. Mogłabym włączyć reklamę, żeby szybciej dobić do 10 tysięcy, ale nie zrobię tego, bo ciekawa jestem, czy w ciągu miesiąca liczba fanów wzrośnie do 10 tysięcy bez reklamowego wsparcia.

Co dla siebie we wrześniu?

Cel numer 1 to ubraniowe zakupy. Zwłaszcza jeśli chodzi o coś wygodnego do pracy w domu. U mnie najlepiej sprawdzają się długie spodnie, ale okazuje się, że niełatwo znaleźć ładne, dresowe spodnie, które nie są czarne (bo mam białego psa), nie są jasnoszare (bo czuję się w nich jak w piżamie), są wygodne i nie z poliestru 🙂 Dajcie znać, jeśli macie ulubione sklepy, w których można kupić fajne spodnie do chodzenia po domu.

Cel numer 2: przynajmniej 4 wyjścia do kina. Mamy kartę Unlimited do Cinema City i w zeszłym roku chodziliśmy na większość filmów, które grali. W tym roku chodzimy znacznie rzadziej, czasem nie udaje się wyjść nawet raz w tygodniu. Czas najwyższy to zmienić.

Cel numer 3: zawijane bułeczki z kremem lub masłem orzechowym. Jeśli ktoś śledzi mojego Instagrama to wie, że jestem łasuchem, ale i lubię piec. Chodzą za mną takie bułeczki z orzechami albo z cynamonem, któreś z nich muszę w końcu upiec.

 

Cel numer 4: „Magia sprzątania” albo „Wywieranie wpływu na ludzi” – te dwie książki leżą u mnie przy łóżku jak wyrzut sumienia. Jedna zaczęta, druga ciągle nieotwarta. Jedną z nich muszę w końcu przeczytać i odłożyć na półkę 🙂

A jak tam u Was cele na wrzesień? Pracujecie, wyjeżdżacie, a może szykują się jakieś większe zmiany w życiu, np. powitanie nowego członka rodziny? 🙂

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz