Błędy początkującego w biznesie – 7 najczęstszych

utworzone przez | gru 17, 2014 | Pomysły na biznes | 18 Komentarze

Zakładasz firmę, jesteś pełen energii i masz głowę pełną pomysłów, a w myślach już wydajesz miliony, których jeszcze nie zarobiłeś. Zaczekaj. Zobacz, czy nie popełniasz tych 7 błędów, które mogą pogrzebać Twój biznes, czyli błędy początkującego w biznesie.


Każdy chyba miał w życiu choć jeden genialny pomysł na biznes. Albo myślał sobie, że fajnie byłoby założyć firmę i mieć coś swojego. Zresztą o dużym zainteresowaniem pracą na swoim świadczy fakt, że post 62 pomysły na biznes z niewielkim kapitałem początkowym to jeden z najczęściej czytanych na moim blogu. Jeśli znalazłeś tam coś dla siebie, albo masz jakiś inny pomysł na firmę, zastanów się dobrze, zanim zaczniesz działać. Oto 7 sposobów, które moim zdaniem mogą pogrzebać każdy, nawet najlepszy pomysł na biznes.

1. Szukanie oryginalności na siłę

Mam wrażenie, że wiele osób, które jeszcze nie prowadziły nigdy firmy, ale chciałyby to zrobić, na siłę szukają oryginalnego pomysłu na biznes. Chcą wymyślić coś, czego jeszcze nikt nie wymyślił, wpaść na jakiś mega oryginalny pomysł. Na przykład stworzyć aplikację na smartfona albo serwis internetowy, którego jeszcze nie ma. Tylko, że potem często powstają jakieś takie nikomu niepotrzebne potworki, na których nie da się zarobić. Przykład? Skoro są na świecie hotele dla psów i kotów, to może otwórzmy hotel dla chomików albo ptaszków? 30 zł za noc, opieka przez całą dobę, monitoring… Tylko kto odda swoją świnkę za te pieniądze do hotelu?

Inny pomysł, który niedawno wyjęłam ze swojej skrzynki pocztowej: zakupy dostarczane pod drzwi. Niby fajna koncepcja – dzwonisz, zamawiasz zakupy z jakiego chcesz sklepu, a ktoś robi zakupy za Ciebie i dostarcza je do domu, wnosi na górę. Coś jak e-zakupy z Tesco, tyle że ze wszystkich sklepów w mieście. Tylko że koszt takiej usługi to 25 zł. Czy ktoś, kto zarabia nawet średnią krajową (a przecież wielu Polaków zarabia o wiele mniej), byłby chętny zapłacić aż tyle za dostarczenie zakupów pod drzwi? Ja na pewno nie.

2. Oczekiwanie natychmiastowych efektów w postaci klientów

To błąd, który sprawia, że wiele osób szybko się poddaje. Na przykład wymyślasz sobie, że będziesz produkował rękodzieło, powiedzmy biżuterię. Robisz kilka sztuk, wystawiasz na Allegro, aukcje się kończą i nic się nie sprzedało. Wystawiasz drugi raz, trzeci, a po miesiącu się poddajesz. Brak zainteresowania Twoim produktem może świadczyć o tym, że jest on nietrafiony, że źle zrobiłeś rozeznanie rynku, ale może też dowodzić, że po prostu niedostatecznie zareklamowałeś swój produkt. Nikt nie zarabia od razu. Przecież jak otwierasz restaurację to nie liczysz na to, że od razu ludzie zaczną walić drzwiami i oknami. Jak startujesz z biznesem usługowym także nie liczysz na to, że klienci znajdą się już pierwszego dnia. Cierpliwości.

3. Zbyt wygórowane oczekiwania finansowe – ze biznes od razu na siebie zarobi

Ten punkt ma trochę związku z poprzednim. Wielu początkujących oczekuje, że już w pierwszym miesiącu zarobią na swoim biznesie nie wiadomo jakie pieniądze. Wróćmy do Allegro i biżuterii. Wystawiłeś kolczyki i wisiorki, przez tydzień sprzedała się biżuteria za 200 zł. Na czysto z tego masz powiedzmy 100, reszta to materiały, prowizja Allegro itp. W drugim tygodniu na czysto zarobiłeś 200, w trzecim 150. Liczysz sobie, że w takim tempie w ciągu miesiąca nie wyciągniesz więcej niż 1000 zł. Wiele osób w takiej chwili się poddaje i stwierdza, że już woli pracować na etacie nawet za najniższą krajową, bo to i tak więcej niż zarobią na sprzedawaniu biżuterii. I znów wrócę do prowadzenia restauracji – czy jeśli otwierałbyś restaurację, to liczyłbyś na to, że już w pierwszym miesiącu pokryte zostaną wszystkie poniesione koszty, a knajpa zacznie na czysto zarabiać? Oczywiście, że nie, nikt nie jest taki naiwny. Restauracje zarabiają na siebie po roku, dwóch od startu. Dlaczego więc oczekujesz, że Twój mały biznes będzie zarabiał na siebie już w pierwszym miesiącu od startu? Daj sobie czas!

4. Brak przemyślanego modelu biznesowego

Ten punkt często dotyczy osób, które szukają dla siebie miejsca w internetowym biznesie. Wymyślasz świetną aplikację albo stronę, która będzie hitem i zdobędzie setki tysięcy użytkowników. Ale czy na pewno masz pomysł, jak na niej zarobisz? Czy wiesz, jak zarabia się na stronach internetowych czy aplikacjach, jakie są modele biznesowe jeśli chodzi o e-biznes? Też miałam mnóstwo pomysłów na fajne strony, które chciałam założyć, ale okazało się, że zarabianie na stronach wcale nie jest takie proste.

5. Brak planu i działanie zrywami

Bez planu pracy, konkretnych założeń, co chcemy zrobić i jakimi sposobami można to osiągnąć, wiele się nie zdziała. Zaplanować musimy wszystko – od tego, na czym będziemy zarabiać, poprzez to, jak będzie wyglądać nasza marka, gdzie będziemy się reklamować, aż do tego, kto za co będzie odpowiedzialny, jeśli zakładamy biznes np. z partnerem/z mężem czy żoną. Takie działanie zrywami, bez celu czasem się udaje, ale dużo lepsze efekty można osiągnąć, jeśli ma się jednak cel przed oczami, ułoży plan i konsekwentnie go realizuje.

6. Źle dobrane formy promocji

Widziałam już firmy, które radziły sobie średnio albo padały, bo właściciel źle dobrał formę promocji swoich produktów/usług. Na przykład mój brat, który jest ogrodnikiem, promuje swoje usługi w lokalnej prasie i na ulotkach, roznoszonych po domach. Zamieszczałam kiedyś ogłoszenie o swoich usługach w zakresie pisania tekstów w tej samej lokalnej prasie – kompletnie bez żadnego efektu. I to właśnie mam na myśli, gdy piszę o źle dobranych formach promocji.

7. Koncentrowanie się na drobiazgach

Ten błąd może pogrzebać biznes jeszcze zanim on wystartuje. Czasem ktoś tak bardzo chce być perfekcyjny, że zapomina o najważniejszym – o tym, żeby działać. Na przykład wpadł na pomysł sprzedawania jakiegoś rewolucyjnego produktu, który jest hitem w Ameryce, ale nie ma go jeszcze w Polsce. Sprowadza więc ten produkt, ale zamiast od razu wprowadzić go do sprzedaży, w nieskończoność udoskonala stronę internetową, zmieniając zdjęcia i kolory przycisków w sklepie. W tym czasie ktoś inny sprowadza ten sam produkt i zaczyna zarabiać pieniądze sprzedając go. Koncentrowanie się na drobiazgach czasem jest ważne, ale trzeba wiedzieć kiedy przestać i przetestować swój pomysł na biznes, zamiast w nieskończoność go ulepszać.

O czymś zapomniałam? Jakie błędy początkującego w biznesie dopisalibyście do tej listy?

Znajdź klienta na 100 sposobów

Szukasz klientów online?

Ten narzędziownik pomoże Ci znaleźć zlecenia, niezależnie od tego, w jakiej branży pracujesz (copywriting, tłumaczenia, prawo, marketing, dietetyka, social media, VA, grafika, fotografia i wiele innych).

Znajdziesz tu materiały wideo, zeszyt ćwiczeń, excele, bank pomysłów, szablony, listy itp.

Wszystko z dożywotnim dostępem i w cenie JEDNEJ PIZZY.

Zdjęcie Agnieszki Skupieńskiej
O autorce: Agnieszka Skupieńska

Z wykształcenia polonistka, ale nigdy nie pracowałam w szkole. Jako freelancerka zaczęłam pracować w 2009 roku, pisząc teksty na zlecenie. Teraz uczę innych, jak zarabiać, nie wychodząc z domu. Mam też swój sklep internetowy, w którym można kupić akcesoria barmańskie.
Sprawdziłam, że praca w domu może być sposobem na życie. I to na całkiem niezłym poziomie 🙂

Subscribe
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
kobieta w e-biznesie

stawki nieadekwatne do kosztów. Ktoś męczy się, ledwo wyciąga na koszty, a na koniec dochodzi do wniosku, że lepiej pracować u kogoś.

Bartek - Druga Wypłata

Co do pkt. 1 racja, ale innowacji warto szukać, bo same kreują sobie popyt, a moze prędzej czy pozniej z tych mniej sensownych zrodził sie jakiś twórczy pomysł.
Co do 6. Dodalbym, czekanie aż samo z nieba spadnie, tzn. wybrałem środki promocji albo zapłacilem za nie i czekam aż zrobi sie za mnie to co jednak powinno być robione także przeze mnie i wymaga sporo uwagi i mnóstwa ulepszeń… 😉

Adrian
7 lat temu

Najwięcej tracą ci, co nic nie robią. Jeśli biznesowi nie chce się poświęcić czasu to on nie da zarobić niezależnie od tego, jak bardzo jest innowacyjny. Nie warto poświęcać dobrze płatnego etatu na nieprzemyślane pomysły na biznes. Bardzo często kończy się to gorzej niż się wydaje – ani biznesu, ani etatu. Osobiście jestem tego zdania, że ktoś, komu zależy zarobi na wszystkim ale trzeba na to ciężko pracować, a nie marzyć. Bardzo często biznesy również padają z lenistwa „przedsiębiorcy” – samo się nie zrobi, ani jutro ani po jutrze, a podatki trzeba płacić terminowo 🙂

Wedding Planner
7 lat temu

Dokładnie. Najważniejsza jest promocja i pełne w nią zaangażowanie.

Tomek K
7 lat temu

Zdecydowanie 7 punkt. Zdażyło mi się ułożyć plan na stronę i przedstawić usługi. Niestety tak chciałem dopracować stronę i plan, że widziałem jak po pewnym czasie powstała strona i gościu troxhę na tym zarobił. Po pewnym czasie zrezygnował a mój plan odszedł w dal… Dlatego, trzeba działać! I tego się trzymam.

Paulina
7 lat temu

Z tym poddawaniem się to też często presja otoczenia. Moi rodzice są z innego pokolenia- technicznych zawodów, pracy fizycznej (pielęgniarka i elektryk). I jak mi czasem nie idzie biznes, mam mało zleceń, ruch na blogu spada, to słyszę „Paula, weź może poszukaj jakiejś 'normalnej’ pracy” . I wtedy sama się zaczynam zastanawiać 😉 Na szczęście mąż mnie wtedy 'odkręca’ z powrotem na właściwy tor.

Pani Kropka
7 lat temu

Dodałabym jeszcze brak zabezpieczenia finansowego, rozumiany na 2 sposoby: 1. Podejmowanie pracy bez podpisania umowy przedwstępnej – ekscytacja, że dostało się zlecenie potrafi przysłonić dopilnowanie formalności, a niestety sporadycznie, ale można się nadziać na klienta, który to wykorzysta. Wystarczy umowa przedwstępna lub zaliczka, żeby zabezpieczyć się przed takimi sytuacjami. 2. Brak oszczędności, które są potrzebne na rozruch biznesu. Przez pierwsze miesiące lub lata biznes nie jest dochodowy, więcej się inwestuje niż zwraca. A bez zapasu gotówki, łatwo się spłukać doszczętnie i zniechęcić do pracy na własną rękę. + chęć robienia wszystkiego samemu – od księgowości, po wykonywanie docelowej pracy, promocję,… Czytaj więcej »

Kozak131
7 lat temu

Bardzo trafne spostrzeżenia. Ja w tym roku pomogłem tacie otworzyć firmę. Nic nadzwyczajnego, usługi taxi. Samo przygotowanie biznesu zajęło ok 6 miesięcy (w tym pisanie biznes planu, – obmyślanie, otrzymanie dotacji). Firma funkcjonuje już 6 miesięcy i ma się dobrze. Cieszy mnie to, że nawet założenia z biznes planu się sprawdziły (ok 6-7 tys przychodu miesięcznie) – więcej o firmie: http://www.mktaxi.pl lub na FB. To, co mnie zaskoczyło po rozpoczęciu działalności to, to, że wystarczyła kultura osobista i uczciwość w stosunku do klienta, aby wyróżnić się na tle konkurencji. To mi uświadomiło jak niewiele nieraz trzeba, żeby się wyróżnić w… Czytaj więcej »

trackback

[…] Agnieszka o 7 sposobach na pogrzebanie raczkującego biznesu. Uwielbiam czytać wpisy na Biznesowe Info. Dla takiego laika jak ja jest to […]

Jakzarabiacpieniadzecompl

Cześć.

– Dobrą metodą jest przedpłata z góry [my jako firma nie rozpłyniemy się we mgle]. Jeśli ktoś będzie się wykręcał to wiecie, że stracilibyście czas.

– Wyróżnienie się REWELACYJNĄ obsługą klienta [mam wrażenie, że nikt nie zdaje sobie sprawy jak ważne to jest; w ten sposób nawet stracił mnie mój znajomy webmaster, który cały czas zasłaniał się brakiem czasu]