Nie było łatwo wybrać zwycięzców konkursu, czyli dwie osoby, które dołączą za darmo do kursu dla freelancerów Akademia Freelancer PRO.

Zanim powiem, kto wygrał, chciałabym podziękować wszystkim uczestnikom zabawy. Czytanie Waszych zgłoszeń dostarczyło mi masy radości, ale i trochę wzruszenia. To świetnie, że jest tu tyle osób, które rozwijają swoje freelancerskie biznesy 🙂 Cieszę się, że macie odwagę działać po swojemu.

Przytoczę kilka fragmentów zgłoszeń konkursowych, które – mam nadzieję – dodadzą otuchy i odwagi do działania kolejnym czytelnikom:

Barbara pisze:

Słowa, które najbardziej wryły mi się do głowy to: „Praca w domu wielu osobom jawi się jako niezbyt stabilna i bezpieczna. Czy tak jest w istocie? Moim zdaniem jest odwrotnie. Uważam, że praca etatowa w dużo mniejszym stopniu zależy od Ciebie (nie tylko zarobki, ale też stabilność zatrudnienia), a to bardzo źle.” Przez kilka miesięcy to zdanie huczało w mojej głowie jak natrętna mucha. Drugie zdanie, które nie dawało mi spokoju brzmiało: „Możesz być świetny w tym, co robisz, ale jeśli Twój przełożony Cię blokuje, to niewiele osiągniesz. Brak szefa to jeden z moich ulubionych plusów pracy na swoim.” Z każdym dniem, te myśli coraz bardziej wwiercały się do mojej świadomości, aż pewnego dnia z zaskoczeniem stwierdziłam, że w zasadzie to mogę się pod nimi podpisać! Był to dla mnie przełom światopoglądowy!

Krzysiek skorzystał z moich kalkulatorów:

Kalkulator pracy własnej otworzył mi oczy na wysokość stawki godzinowej czy zleceniowej, którą chcę / muszę żądać za pracę, by nie zatonąć. Do dziś popełniam mniejsze lub większe fakapy w związku z wycenami, ale jest o niebo lepiej. I właśnie Twój kalkulator pracy freelancera był dużym krokiem ku lepszemu. Dodatkowo podcasty o błędach freelancera – świetne materiały.

Komentarz Anety jest mi szczególnie bliski, bo też jestem polonistką 🙂

Blog „To się opłaca” sprawił, że uwierzyłam, iż jako polonistka, nie jestem skazana na życiowe niepowodzenie ;). Uwierzyłam, że mogę znaleźć pracę zdalną, która pozwoli mi być mamą na własnych zasadach. I muszę się pochwalić, że mam już pierwsze stałe zlecenie i to w interesującym mnie temacie psychologii. Jednym słowem Twój blog dał mi wiarę w to, że się da, a kto szuka ten znajdzie! 🙂

Co mój blog ma wspólnego z gotowaniem? Okazuje się, że jednak coś ma 😉 Komentarz Piotra:

Jak uczyłem się gotować, to strasznie denerwowałem się, że nie jest opisane, jak np. wyrobić ciasto. Na większości stron były podane składniki i napisane „wyrób ciasto”. Naprawdę długo szukałem strony, która pokazywałaby wszystkie kroki niezbędne do sukcesu w kuchni. Ty podajesz dokładnie wszystkie i za to tak lubię tutaj wchodzić.

Nawiasem mówiąc, mój mąż ma to samo zastrzeżenie do przepisów. Zawsze się złości, że w przepisie jest napisane np. „pieprz i sól do smaku” – ale ile? Tego już autor nie podaje 🙂

I jeszcze dwa słowa od Dominiki, która jest freelancerką po godzinach:

Twój blog i książka, którą przeczytałam jednym tchem podczas mojej podróży na Gibraltar, pomogły mi przede wszystkim szanować siebie i to, co robię. Miałam odwagę odejść z pracy, gdzie nie respektowano praw pracowników. Nie bałam się opinii niektórych, że „świeżo po studiach nie powinnam tego robić, bo w dzisiejszych czasach tak ciężko o pracę…”. Mimo, że ciągle pracuję na etacie, a freelancerem jestem „po godzinach”, dzięki Tobie w jednym palcu mam tajniki działania własnej firmy i wszystkie aspekty formalne. Czuję się dobrze przygotowana do tego, by niedługo wypłynąć na głębokie wody.

I jeszcze historia Patrycji z Facebooka:

Najlepsza rada, którą wykorzystałam w świecie copywritingu to ta, by dawać nieco więcej. Nie tylko napisanie tekstu ale też np. wgranie do systemu, wyznaczenie słów kluczy itd. Co prawda teraz praktycznie copywritingiem się. nie zajmuję. Znalazłam swoją inna drogę, jaką jest bycie wirtualnym asystentem. Jednak Twoje rady dalej mam w głowie, a z bloga czerpię przede wszystkim wiedzę. Nie tylko motywację.: )

Zwycięzcy konkursu

W regulaminie konkursu założyłam, że wybiorę dwóch zwycięzców – jednego z komentarzy na blogu i jednego z komentarzy w mediach społecznościowych. Ale wybiorę jednak trzech 🙂

Ale ale – wszyscy, którzy wzięli udział w konkursie, a nie wygrali dostępu do kursu, dostaną ode mnie wiadomość z kodem rabatowym na kurs. Niech to będzie taka nagroda pocieszenia 🙂

Ze wszystkimi uczestnikami i ze zwycięzcami skontaktuję się mailowo lub na FB (jeśli tak się zgłosiliście) dziś lub w poniedziałek. Sprzedaż kursu rusza 6 lutego, ale pierwsza lekcja dopiero 26 lutego i wtedy wszyscy kursanci (w tym zwycięzcy konkursu) otrzymają dostęp do platformy kursowej.

Darmowy dostęp do kursu Akademia Freelancer PRO otrzymują:

Remigiusz Danel – na Instagramie jako remigiusz.d za zgłoszenie właśnie na Insta. Rozbroił mnie szczerością i muszę powiedzieć, że doskonale wiem, że nie on jeden myślał w ten sposób „pff… banały, co mi tam będzie jakaś kobieta mówić jak mam prowadzić biznes…” Cały komentarz tutaj:

#konkursafp #tosieoplaca

A post shared by Remigiusz Danel (@remigiusz.d) on

Skrzypek z poddasza – muszę powiedzieć, że zakładając ten blog miałam na celu pokazanie innym, że da się pracować z domu. Że to może być normalna praca, dobra i dochodowa. Marzyło mi się, że mój blog będzie dodawał innym otuchy i wiary w siebie i zdaje się, że tak jest w przypadku Skrzypka 🙂

Jej komentarz tutaj: http://disq.us/p/1psddkm

Piotr Koszecki – Piotr jest stałym czytelnikiem bloga (i stałym komentatorem), zresztą po jego komentarzu to widać 🙂 Podobnie jak Skrzypek, Piotr dostrzega w To się opłaca dokładnie to, co staram się pokazywać – że każdy może zarabiać w sieci, że nie ma tu żadnej magii i supermocy, że za każdym biznesem stoi zwykły człowiek. Czasem się zastanawiam, czy w moich postach blogowych nie za często skupiam się na jakichś podstawach, ale widać podstawy, „najprostsze kroki”, jak pisze Piotr, też są potrzebne.

Jego komentarz: http://disq.us/p/1pqyg36

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za udział!

Kurs Akademia Freelancer PRO

Zapisy na kurs startują 6 lutego i kończą się 16 lutego. Więcej o samym kursie możesz przeczytać w poprzednim wpisie: 6 lutego startuje mój kurs