Zastanawiałam się długo, w jakiej formie podzielić się z Wami wynikami mojej ankiety dla czytelników i czy w ogóle to robić. I doszłam do wniosku, że najlepiej będzie, jeśli po prostu pokażę, jak wypełniliście ankietę. A że w tym tygodniu (1 listopada) mam urodziny, to przygotowałam prezent – ode mnie dla Was. Ale o tym później.

Na początek chciałam bardzo mocno podziękować tym 256 osobom, które wypełniły ankietę. Napisaliście mi tyle miłych słów, że chyba wydrukuję je sobie, wrzucę do słoja i w chwilach zwątpienia w to, co robię, będę sobie wyciągać te karteczki z Waszymi opiniami!

Serio, takie chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. Możesz być bardzo zorganizowaną osobą, mieć plan działania, fajne pomysły, a potem przychodzi jakiś trudniejszy miesiąc i cała energia gdzieś pryska. Dziękuję bardzo, że jesteście tu, czytacie blog, komentujecie, rozmawiacie ze mną na FB 🙂

Kim są czytelnicy To się opłaca?

Ponad połowa wypełniających ankietę zna mój blog zaledwie od roku albo krócej. To znaczy, że muszę częściej przypominać stare wpisy na Facebooku i w newsletterze, bo spora szansa, że nowi czytelnicy jeszcze do nich nie dotarli. Ale jest tu też grono stałych czytelników, co bardzo mnie cieszy.

Wśród wypełniających ankietę przeważały (i to znacznie) kobiety. Jak pokazują statystyki (np. fanpage’a i instagrama) faktycznie kobiet jest tu więcej. Ciekawa jestem, czy wynika to z faktu, że w ogóle więcej kobiet czyta blogi czy po prostu panowie czytają częściej blogi prowadzone przez mężczyzn?

Wiek czytelników mnie nie zaskoczył – większość z Was jest w podobnym wieku do mnie 🙂

Zaskoczyło mnie natomiast to, że aż 40% (i to oni stanowią największą grupę) czytelników to pracownicy etatowi. Dopiero drugie miejsce zajmują freelancerzy.

Jakie tematy Was interesują?

Wśród ulubionych tematów wpisów wskazaliście:

  • wpisy o prowadzeniu firmy (51%)
  • o freelansie (49%)
  • o zarabianiu na blogu (41%)
  • o organizacji czasu i motywacji (38%)
  • o sprzedaży własnych produktów (37%)

W tym pytaniu można było zaznaczyć kilka odpowiedzi, stąd procenty nie sumują się do 100. Aż 23% z Was powiedziało, że czyta wszystkie wpisy, a najmniej głosów zebrała tematyka lifestylowa. Ufff, ulżyło mi, przyznam szczerze, bo mam wrażenie, że ogólnie wpisy na takie luźne tematy na innych blogach są chętnie czytane. A sama nie lubię takich pisać, wolę konkrety, konkrety i jeszcze raz konkrety 🙂

Na pytanie „Czego mogłoby być więcej na blogu”, odpowiadaliście, że:

  • poradników dla freelancerów (zlecenia, klienci) – 57%
  • tekstów związanych z formalnościami (rozliczenia, podatki) – 43%
  • tekstów o technikaliach (WordPress, Shoplo) – 38%
  • tekstów o zarabianiu na blogu – 37%
  • osobistych notek z życia freelancera – 33%
  • tekstów o kulisach mojej działalności – 30%
  • wywiadów z ciekawymi ludźmi – 26%
  • tekstów o work-life balance – 24%

Tu z kolei cieszę się, że interesuje Was najbardziej to samo, co mnie – czyli temat freelansu i wszystkiego, co się z nim wiąże. Ale ogólnie widzę, że zainteresowania czytelników rozkładają się różnie i to mnie cieszy.

Bolączki freelancerów

Jedno z pytań skierowane było tylko do freelancerów i dotyczyło ich największych problemów. Wskazywaliście najczęściej: nieprzewidywalność pracy, brak strategii działania, za mało klientów, brak czasu na ogarnięcie swojej oferty i marketing. Będziemy myśleć, jak temu zaradzić w najbliższej przyszłości 🙂

Tego bałam się najbardziej

Umieściłam w ankiecie aż trzy pytania, w których mogliście mi napisać coś miłego albo wręcz przeciwnie – skrytykować to, co robię lub nic nie napisać. Muszę się do czegoś przyznać – jestem typem osoby, która bardzo emocjonalnie podchodzi do krytyki, nawet jeśli ta krytyka pochodzi od osób, których nie znam (a przecież to była anonimowa ankieta). Dlatego szczerze bałam się odpowiedzi na te pytania i otwierałam wyniki ankiety po raz pierwszy z drżącym sercem.

Ale… ufff!! Krytyki nie było tak dużo. Za to było dużo dobrych słów i dużo (nawet bardzo dużo!) razy przeczytałam w Waszych odpowiedziach słowo „dziękuję”. Dziękuję za to, że jesteś, że piszesz, że motywujesz. Ja też dziękuję Wam za te odpowiedzi i miłe słowa!

Pewnie ciekawi jesteście tych odpowiedzi, więc oto kilka wybranych – w czym (zdaniem czytelników) jestem lepsza od nich samych lub od innych blogerów, a co wymaga poprawy.

Na plus:

Bardzo rzetelne informacje i podane w fajny sposób, nie przegadane, ciekawe pomysły (oryginalne), nie powielanie tego o czyn mówią wszyscy
Dzielisz się wiedzą! Nie są to ogólniki dostępne już w sieci, a wiedza płynąca z Twojego doświadczenia, to bardzo cenne 🙂

Dziękuje za wszystkie przydatne informacje którymi się dzielisz. Za rzeczowość i ten brak „hurra” optymizmu tylko obiektywne ocenianie sytuacji

Bardzo przystępnie, ciekawie i jasno opisujesz procesy związane ze sprzedażą i prowadzeniem własnej działalności. Potrafisz opowiadać o tym w sposób, który „zdejmuje” z prowadzenia własnej firmy otoczkę „czarnej magii” 😉 Dziękuję!

Przeczytałam Twoją książkę o byciu freelancerem. Mimo tego, że jestem wolnym strzelcem od wielu lat, znalazłam tam pomysły i inspiracje na lepsze skonstruowanie oferty.

Bardzo lubię Twojego bloga 🙂 Super się go czyta, a jeszcze fajniej słucha się Twoich podcastów !!! Dziękuję! 🙂

Jesteś dobrze zorganizowana i pracowita. Potrafisz szukać dla siebie zleceń oraz sama tworzysz produkty, które dają Ci niezależność finansową. Podoba mi się to, że raz w roku robisz sobie dłuższe wakacje, a w tym czasie zarabiasz pasywnie :). Dobrze się Ciebie czyta, rzadziej słucham podcastów, ale tam też znajduję ciekawe info.

Aga, robisz świetną robotę. Zawsze mi powtarzano, że prowadzenie własnej firmy się nie uda i to nie ma sensu bo tylko stracę. Jednak dzięki Tobie jak i paru innym źródłom zmieniam swoje nastawienie. Tak trzymaj i dziękuje Ci bardzo.

Myślę, że świetnie łączysz bycie ekspertem z przekazywaniem swojej wiedzy w wyjątkowo przystępny sposób. O skomplikowanych kwestiach piszesz prosto i zrozumiale, jakbyś opowiadała znajomym. Aż chce się czytać! 🙂

Chcę podkreślić, że Twój newsletter czytam jako jedyny. Przychodzi z odpowiednią częstotliwością, porusza zwykle tylko 2 tematy, więc jest nieprzeładowany i zawiera naprawdę ciekawe treści.

Staram się czytać nowe posty w miarę regularnie — jednak lubię też wracać do starszych. Zawsze znajdę w nich coś nowego. Wydaje mi się, że takich „cichych wielbicieli” jest więcej. Czytamy sobie w chwilach zwątpienia lub na poprawę humoru :). Żywię cichą nadzieję, że będzie dalej pisała Pani w podobnym szczerym, ale i rzeczowym tonie.

Dzięki Tobie odważyłam się odpowiedzieć na kilka zgłoszeń na oferii (do tej pory pracowałam tylko przez Textbookers i Giełdę Tekstów) – dzięki temu z dnia na dzień moje zarobki skoczyły o 2000 zł 😉

Na minus:

A ja mam o Tobie wrażenie, że jesteś osobą, która sobie skromnie pracuje, na własny rachunek itp (mówię Ci to b. pozytywnie!), może więcej rozmachu medialnego (typu facebook, insta, gdzie Cię śledzę). No sama nie wiem 🙂

Jakbym miał narzekać to bym powiedział, że brakuje mi też dużych artykułów, takich obszernych jak np. u Szafrańskiego gdzie jeden temat jest całkowicie rozwałkowany.

Powinnaś być bardziej widoczna w mediach społecznościowych    

Szablon bloga – tekst nowego artykułu wyświetla się w bardzo wąskiej przestrzeni i nieustannie trzeba go przewijać. Ale to niuans 🙂

Wszystko bardzo lubię i bardzo Cię szanuję, ale nie za bardzo podobają mi się zdjęcia do postów, jakoś nie współgrają z tekstem i zawsze się zastanawiam o co chodzi 😉

Przygotowujesz bardzo wartościowe rzeczy i wydaje mi się, że możnaby je jeszcze lepiej wypromować, aby usłyszało o nich jeszcze więcej osób

Zwiększyć aktywność na insta story 🙂

Merytorycznie moim zdaniem jesteś świetna. Jedyne co moim zdaniem mogłabyś trochę poprawić to foty na Insta, chociaż to niekoniecznie – to tylko takie estetyczne spostrzeżenie – może warto zainwestować w jakąś większą sesję wizerunkową 😉

Tych minusów jest zdecydowanie mniej, bo i mniej ich wskazywaliście w swoich odpowiedziach. Dotyczyły często tych samych tematów (jak to, że powinnam być bardziej obecna w mediach społecznościowych i że nie podoba Wam się dobór zdjęć do postów). Ale najczęściej nie było ich w ogóle! I nie było chyba ani jednej odpowiedzi, w której ktoś czepiałby się bez sensu, wszystkie były przemyślane i muszę przyznać, że coś w nich było.

To tyle jeśli chodzi o wyniki ankiety. Jeszcze raz chciałabym bardzo mocno podziękować wszystkim, którzy ją wypełnili. Dziękuję za to, że tu jesteście!

Niespodzianka urodzinowa – darmowa dostawa książki

No dobra, ale obiecałam przecież niespodziankę. Co roku w dnu moich urodzin (1 listopada) mam prezent dla czytelników. Tym razem jest to specjalna promocja mojej książki „Zostańľ freelancerem”, która trwa w dniach 1-3 listopada. Kupując książkę w tym czasie, WPISZ KOD „URODZINY” w procesie zamówienia, a dostaniesz darmową dostawę (kurier, paczkomaty lub poczta). Czyli zapłacisz za książkę tylko 39 zł, bez dodatkowych kosztów wysyłki.

Książkę można kupić tutaj: http://sklep.tosieoplaca.pl/

Pamiętaj o kodzie „urodziny” – tylko wtedy darmowa dostawa zadziała!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz