Umowa o dzieło jest najczęściej podpisywaną umową przez freelancerów. To, co musi się w niej znaleźć, regulują przepisy kodeksu cywilnego. Jak powinna wyglądać umowa o dzieło, kto płaci podatki, czy można być zarejestrowanym bezrobotnym i dorabiać na umowach o dzieło? Wszystko znajdziesz w tym wpisie.

Większość tego tekstu to fragment mojej książki „Zostań freelancerem„. To absolutnie obowiązkowa pozycja dla wszystkich, którzy pracują lub zamierzają pracować na swoim – wszystkie zagadnienia, związane z pracą, umowami, klientami, firmą itp. zostały w niej omówione w przystępny sposób.

Co powinna zawierać umowa o dzieło?

Umowa o dzieło powinna zawierać:

  • oznaczenie stron umowy (kto jest zlecającym, a kto wykonawcą). W zależności od tego, kto jest stroną umowy (osoba fizyczna, osoba fizyczna prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą czy spółka) podaje się takie dane jak imię i nazwisko bądź nazwę, adres, PESEL, NIP, numer KRS. W spółkach konieczne jest podanie nazwiska osoby, która jest uprawniona do reprezentowania spółki.
  • określenie przedmiotu umowy o dzieło – czyli możliwie szczegółowy opis tego, czego dotyczy umowa.
  • wynagrodzenie
  • określenie terminu rozpoczęcia i terminu wykonania dzieła
  • inne ustalenia – w umowach o dzieło, z jakimi mają do czynienia freelancerzy często znajdują się zapisy o przekazaniu praw autorskich, ewentualnych karach umownych, ale też o sposobie przekazania materiałów niezbędnych do wykonania dzieła
  • podpisy obu stron

Warto wiedzieć, że powyższe punkty muszą znaleźć się w umowie o dzieło niezależnie od tego, czy podpisujesz ją jako freelancer bez własnej działalności czy też masz jednoosobową działalność gospodarczą i Twój klient także ma swoją działalność. Umowa o dzieło może być podpisana również między dwiema osobami, które działalności nie mają.

Chcesz dostać mój wzór umowy o dzieło? Zostaw swój adres poniżej, wyślę Ci go mailem.

Umowa o dzieło a PIT

Podpisując umowę o dzieło musisz wiedzieć jeszcze dwie ważne rzeczy związane z podatkiem dochodowym:

  • jeśli Ty jesteś osobą fizyczną, a Twój klient ma firmę, to on odprowadza podatek dochodowy od umowy
  • jeśli Ty masz firmę i klient ma firmę, to Ty odprowadzasz podatek dochodowy od umowy podpisanej z klientem.

Wysokość podatku zależy m.in. od tego, czy umowa wiąże się z przekazaniem praw autorskich i jaka jest suma wynagrodzenia, ale nie będę tu wchodzić w szczegóły. Zanim zaczniesz podpisywać umowy o dzieło, poczytaj więcej na ich temat np. na stronie http://www.pit.pl/ lub (jeśli masz taką możliwość) porozmawiaj o tym z księgową.

Co z podatkiem dochodowym, gdy nie mamy umowy?

Rozliczanie się z dochodów na podstawie umowy o dzieło jest proste, ale problem pojawia się, gdy nie podpiszemy umowy z klientem. Czy wówczas jesteśmy skazani na bycie w szarej strefie i ukrywanie swoich dochodów przed fiskusem? Otóż nie, wystarczy, że sami zadbamy o to, by zapłacić należny podatek dochodowy od kwoty, jaką zarobiliśmy. Jak to zrobić? Musimy pamiętać o trzech ważnych zasadach:

  • od zarobionej kwoty odliczamy najpierw 20% – są to nasze koszty uzyskania przychodu. Od pozostałej sumy odliczamy podatek dochodowy, jaki musimy zapłacić, czyli 18%.
  • te 18% to zaliczka na podatek dochodowy, którą musimy sami przelać na konto naszego urzędu skarbowego. Trzeba to zrobić do 20 dnia następnego miesiąca po tym, w którym otrzymamy przelew.
  • jeśli chociaż raz w ciągu roku płaciliśmy podatek samodzielnie, to zmienia się formularz, na którym składamy roczne zeznanie podatkowe – w takim przypadku wypełniamy PIT-36.

Niestety to rozwiązanie nie sprawdzi się na dłuższą metę. Jeśli bowiem świadczymy usługi bez podpisywania umów zlecenia lub o dzieło „w sposób ciągły i zorganizowany” (tak mówią przepisy) jesteśmy zobligowani do założenia działalności gospodarczej. Nie trzeba tego robić tylko wówczas, gdy świadczy się usług w oparciu o umowy o dzieło lub zlecenia.

Co z ubezpieczeniem przy umowach o dzieło?

Do dziś umowy o dzieło nie są jeszcze obciążone obowiązkowymi składkami na ZUS. To oznacza, że freelancer, który pracuje tylko w oparciu o umowy o dzieła, nie ma prawda do ubezpieczenia zdrowotnego. Jak sobie z tym tematem poradzić? Podpowiem kilka rozwiązań, a Ty w zależności od swojej sytuacji możesz wybrać jedno z nich:

  • dopisanie do ubezpieczenia małżonka

Jeśli masz męża lub żonę, masz obowiązek dopisać się do jego ubezpieczenia, jeśli sam nie opłacasz składek ZUS. To nic nie kosztuje, wymaga tylko złożenia odpowiedniego formularza w ZUS (to Twój małżonek musi złożyć formularz ZUS ZCNA). Nie można dopisać do ubezpieczenia osoby, która jest jedynie naszym konkubentem albo ma ubezpieczenie z innego źródła (np. jest zarejestrowana jako bezrobotna, ma rentę lub zasiłek macierzyński).

  • dopisanie do ubezpieczenia rodziców

Jeśli nie masz jeszcze 26 lat i nadal się uczysz, na tej samej zasadzie możesz być ubezpieczony dzięki ubezpieczeniu rodziców. W tym przypadku to rodzic musi złożyć do ZUS formularz ZUS ZCNA.

  • dobrowolne zgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego

Żeby być ubezpieczonym, nie musisz mieć pracy, musisz tylko opłacać składkę i złożyć wniosek o przystąpienie do dobrowolnego ubezpieczenia w ZUS (dokładna procedura opisana jest na stronie: http://www.nfz.gov.pl/). Składkę opłaca się co miesiąc i wynosi ona niespełna 400 zł (wysokość ta się zmienia wraz z wysokością przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw).

  • zatrudnienie się na część etatu w zaprzyjaźnionej firmie

To rozwiązanie stosuje kilku freelancerów, których znam. Zaleta zatrudnienia na część etatu u kogoś jest taka, że wystarczy 1/8 etatu, a co za tym idzie – znacznie mniejsze składki, żeby można było być objętym ubezpieczeniem zdrowotnym.

  • składki z umowy zlecenie

Wystarczy, że wśród umów, które podpisujesz znajdzie się jedna umowa zlecenie, najlepiej na jakiś dłuższy okres, wówczas klient, z którym ją podpisujesz, musi zgłosić Cię do ubezpieczenia zdrowotnego.

  • korzystanie z prywatnych poradni medycznych

To rozwiązanie umieszczam tu dla porządku, choć moim zdaniem korzystanie wyłącznie z prywatnej opieki medycznej i brak ubezpieczenia w ZUS nie jest żadnym rozwiązaniem. Prywatne przychodnie mają ograniczoną liczbę specjalistów, nie wykonują wszystkich zabiegów i operacji, a te, które przeprowadzają, często są dodatkowo płatne. Poza tym pamiętajmy, że ubezpieczenie w ZUS zapewnia nam także refundację leków – jeśli go nie mamy, za wszystkie leki, nawet te, które są na liście leków refundowanych, będziemy musieli zapłacić pełną kwotę.

Umowa o dzieło a bezrobocie

Jeden z czytelników bloga napisał do mnie z takim pytanie: Jestem zarejestrowany jako bezrobotny i nie chciałbym się wyrejestrowywać, a jednocześnie mam na oku zlecenie od firmy, która chce podpisać umowę o dzieło. Czy taka umowa to też praca i muszę zrezygnować ze statusu bezrobotnego? Niestety każda praca pozbawia nas praw osoby bezrobotnej (np. prawa do ubezpieczenia zdrowotnego) – nawet jeśli jest to umowa o dzieło na kilkadziesiąt złotych, musimy wyrejestrować się z urzędu pracy, gdy tylko taką umowę będziemy zamierzali podpisać.

Nie ma znaczenia czego dotyczy umowa – czy to umowa o dzieło lub umowa zlecenie dotycząca jakiejś pracy freelancera, czy może zarabiamy w programie partnerskim czy sieci afiliacyjnej i chcemy zlecić wypłatę zgromadzonych pieniędzy. To za każdym razem jest praca, co oznacza, że nie możemy dłużej być osobą bezrobotną.

Zapisz

Zapisz

Zapisz