Odpoczywać, a może szukać nowych klientów? A może jeszcze inaczej – zamiast szukać nowych, lepiej przypomnieć się starym klientom? Podpowiadam, co robić, gdy nie mamy za dużo pracy, żeby nie zmarnować tego czasu.

10 sposobów na wykorzystanie czasu bez zleceń

Posłuchaj tego odcinka podkastu:

Podkast dostępny też tutaj:

Zobacz na Youtube:

Wersja tekstowa:

Cześć, dzień dobry, ja się nazywam Agnieszka Skupieńska, a mój podkast nosi tytuł To się opłaca. W dzisiejszym odcinku opowiem o tym, co robić, gdy nie ma zbyt wielu zleceń, jak pozytywnie zagospodarować taki wolny czas.

Ten odcinek nagrywam w środku wakacji i wiem, że w niektórych branżach to może być nieco spokojniejszy okres. Tak często było w branży pisania tekstów na zlecenie, klienci w wakacje wyjeżdżali i nie mieli głowy do tego, żeby zamawiać teksty na swoje strony. Sytuacja zmienia się zawsze w okolicach października i listopada, bo wtedy wszyscy sobie przypominają, że mieli coś zamawiać.

W związku z tym, że taka sytuacja, czyli okresy spokojniejsze, bez wielu zleceń, pojawiały się u mnie cyklicznie, w tych samych porach roku, przez lata pracy jako freelancer wypracowałam sobie sposób postępowania w takich okresach. Opowiem Ci o kilku moich sposobach na wykorzystanie tego czasu bez zleceń. Jeśli czytałeś moją książkę „Zostań freelancerem” to pewnie już je znasz, ale nie zaszkodzi sobie przypomnieć.

Co robić, jak nie ma zleceń?

  1. Szukaj nowych klientów

To takie oczywiste, ale ja zawsze podchodzę do tego w ten sposób, że poszukuję nowych miejsc, gdzie znajdują się zlecenia, przeglądam strony firm, dla których chciałabym pracować, rozsyłam swoje zgłoszenia tam, gdzie ich do tej pory nie wysłałam itd. Po prostu rozglądam się za nowymi możliwościami, z których jeszcze nie korzystałam.

  1. Przypomnij się starym klientom

Jeśli pracujesz od dłuższego czasu, to na pewno masz jakichś klientów, którzy coś Ci zlecali dawno temu. Warto się im od czasu do czasu przypominać, bo czasem mają dla nas jakąś pracę, ale nie mają głowy, żeby odszukać nasz kontakt mailowy i się z nami dogadać, więc odkładają zrobienie jakiegoś zlecenia na wieczne nigdy.

Dobrym pretekstem do przypomnienia się starym klientom jest moment, kiedy wprowadzasz jakąś nową usługę. Na przykład jesteś grafikiem, który do tej pory projektował głównie obrazki na strony internetowe, a teraz zaczynasz rysować modne ostatnio sketchnotki czy mapy myśli. W takiej sytuacji możesz wysłać do starych klientów informację o nowej usłudze wraz z przykładami i cennikiem.

  1. Aktualizacja strony internetowej

Przyznaj się, jak często aktualizujesz swoje portfolio i dodajesz do niego nowe projekty? Mnie zawsze brakowało na to czasu i zabierałam się do tego jak pies do jeża. A w niektórych branżach to jest naprawdę ważne, bo przez dwa czy trzy lata od chwili, gdy aktualizowałeś swoją stronę po raz ostatni mogły się zmienić trendy i może się okazać, że Twoja oferta jest trochę nie na czasie.

Nawet jeśli trendy się nie zmieniły, to być może będziesz chciał dodać swoje nowsze zdjęcie, może zmieniły się dane kontaktowe albo poszerzyłeś ofertę. Okres bez zleceń to świetny czas na aktualizację swojej strony.

  1. Reklama produktów i usług

Na porządne zajęcie się własnym marketingiem i reklamą też zawsze brakuje czasu, więc gdy nie ma zleceń, jest ku temu świetna okazja. Możesz wypróbować nowe formy reklamy, których dotychczas nie próbowałeś, a jeśli nie masz w tej chwili budżetu na reklamę, to pomyśl, co możesz zrobić za darmo. Może zamiast reklamować się za pieniądze, uda Ci się popracować nad content marketingiem, np. założyć blog firmowy, na którym będziesz pokazywał się jako ekspert w branży? Możesz też poszukać kontaktu z dziennikarzami branżowymi, którzy mogliby być zainteresowani tym, co oferujesz. O tym, jak nawiązywać kontakty z mediami rozmawiałam w poprzednim odcinku podkastu z Justyną Kozioł, więc posłuchaj, jak to się robi i spróbuj wykorzystać tę wiedzę w swoim biznesie.

  1. Poszukaj nowych form zarabiania

W każdej branży da się znaleźć jakieś kolejne usługi, które możesz świadczyć oprócz tego, co już robisz. Podam Ci przykład mojego brata. Kilka lat temu miał firmę, w której świadczył usługi ogrodnicze i zaczynał od prostych prac, jak uprzątanie ogrodów, koszenie trawników. Potem kupił trochę sprzętu, który pozwalał mu wykonywać opryski, a potem zaczął wycinać drzewa. Wyspecjalizował się w alpinistycznej wycince drzew, czyli pracował na dużych wysokościach i przycinał drzewa siedząc w ich górnej części, mówiąc tak obrazowo. W ciągu kilku lat z bardziej ogólnych usług ogrodniczych doszedł do jakiejś specjalizacji, w której był dobry, a jednocześnie te ogólne usługi też wykonywał. I taka jest droga wielu freelancerów – zaczynamy od przyjmowania wszystkich zleceń w naszej branży, a potem szukamy nowych form zarabiania i często z tego właśnie wyłuskuje się jakaś nisza, w której jesteśmy lepsi od innych.

  1. Popracuj nad swoim produktem

Bolączką freelancerów jest to, że gdy nie pracują, to nie zarabiają. Moim ulubionym remedium jest sprzedaż własnych produktów, a nad produktem możemy popracować właśnie wtedy, gdy nie mamy zbyt wielu zleceń. Taki produkt to może być, jak w moim przypadku, książka czy kurs online, ale przecież produkty nie muszą być wcale edukacyjne. Ktoś, kto świetnie rysuje, może sprzedawać plakaty, kalendarze, koszulki z własnymi rysunkami, a programista może stworzyć aplikację czy program, który będzie przydatny jego klientom.

Jeśli tematyka tworzenia własnych produktów Cię interesuje, to w notatkach do tego odcinka podkastu podlinkuję mój kurs online o tworzeniu swojego pierwszego produktu. Pokazuję w nim krok po kroku cały proces, od opracowania koncepcji produktu i zbadania, co będzie miało szansę się sprzedać, przez promowanie produktu na wiele bezpłatnych sposobów, aż po sprawy formalne i techniczne, związane z założeniem sklepu, fakturami itd.

  1. Rozwijaj się

Czas bez zleceń to naprawdę świetna okazja do własnego rozwoju. Freelancerzy często o tym zapominają, a tymczasem naukowcy wskazują, że w ciągu 10 lat ilość informacji na świecie podwaja się, a postęp technologiczny, cywilizacyjny sprawia, że wszystko, czego się nauczyliśmy, dezaktualizuje się mniej więcej w ciągu 5 lat. To znaczy, że po 5 latach od skończenia studiów właściwie nie masz aktualnej wiedzy w swojej dziedzinie, jeśli się nie rozwijasz i nie uczysz. Czas bez zleceń warto wykorzystać na czytanie prasy branżowej czy książek, które przydadzą Ci się w pracy.

  1. Analiza konkurencji

Na pewno robiłeś taką analizę na początku swojej działalności, żeby sprawdzić, jak działa Twoja konkurencja, jak się reklamuje, jakie usługi czy produkty sprzedaje. Ale konkurencja też przecież nie stoi w miejscu, dlatego trzeba się nieustannie przyglądać temu, co się dzieje na rynku. Może się okazać, że wszyscy nasi konkurenci podnieśli ceny, a my mamy nadal niskie i warto je podnieść? Albo że konkurencja wchodzi na jakieś nowe rynki?

  1. Nadrabiaj domowe obowiązki

Ja mam zawsze gdzieś w aplikacji do spisywania zadań wypisane wszystkie te obowiązki, na które nigdy nie ma czasu. Umycie okien, umycie fug między płytkami, porządek w piwnicy, zaniesienie sukienki do skrócenia itd. Gdy nie mam zleceń w pierwszej kolejności zajmuję się czymś, co pozwoli mi zdobyć nowych klientów (czyli poszukiwaniem, aktualizacją portfolio itd.) albo stworzyć produkt, ale jak już wszystkie te możliwości wykorzystam, zabieram się za ogarnianie domowych obowiązków. W końcu je też trzeba będzie kiedyś zrobić.

  1. Odpocznij

Sama łapię się na tym, że w pogoni za zleceniami czasem zapominam, że jestem freelancerką nie po to, żeby pracować od 8 do 16 każdego dnia, tylko żeby swobodnie dysponować swoim czasem. Kiedy zleceń jest dużo, możesz przysiąść nad nimi i popracować nieco więcej godzin niż zwykle, ale gdy ich nie ma… może to dobra okazja, żeby trochę wyluzować, przejść się na spacer, obejrzeć serial? Odpoczynek jest ważny dla zdrowia, warto o nim pamiętać.

I to był ostatni, dziesiąty sposób na mądre zagospodarowanie czasu bez zleceń. Mam nadzieję, że ten odcinek mimo wszystko nie przyda Ci się za często, bo sama wiem, że jak nie ma co robić, to człowiek zaczyna się stresować, że nie zarobi i może już nigdy klienci się nie pojawią 😊 Dlatego życzę Ci, żeby zlecenia płynęły nieustającym strumieniem, chociaż o kilku punktach z tej listy, jak aktualizacja portfolio, własny rozwój czy patrzenie na ręce konkurentom zawsze warto pamiętać.

Dziękuję za wysłuchanie odcinka do końca. Notatki i zapis tekstowy tego odcinka znajdziesz na stronie tosieoplaca.pl, w zakładce „podcast” jest lista wszystkich odcinków i na tej liście znajdziesz i ten odcinek. Życzę Ci udanego dnia i do usłyszenia w kolejnym tygodniu!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz