Cyfrowe produkty to nie tylko e-booki i modne ostatnio kursy online. Pomysłów może być znacznie więcej. Jakie pomysły wykorzystują polscy twórcy i właściciele biznesów online i jakie cyfrowe produkty sprzedają? Ósmy odcinek podkastu To się opłaca jest pełny konkretnych przykładów.

Sprzedając jednocześnie produkty cyfrowe i fizyczne przekonuję się coraz bardziej do tego, że te cyfrowe są o niebo lepsze. Po pierwsze, wcale nie jest tak, że ludzie nie są przekonani do produktów cyfrowych i chętniej kupują fizyczne. Owszem, na pewno spora grupa się takich produktów obawia, ale jest już tak dużo osób przekonanych o tym, że dobry produkt może być im dostarczony także w formie pliku, że z pewnością cyfrowe produkty też znajdą nabywców.

Po drugie, z cyfrowymi produktami nie ma tyle roboty. Nie trzeba ich wysyłać, iść na pocztę, martwić się opakowaniem. Nie trzeba nawet być na miejscu, gdy klient takie produkty kupuje. Sprzedając kursy online mogę być na urlopie z dala od miejsca, w którym mieszkam i nie muszę ze sobą zabierać dodatkowego balastu, który trzeba będzie wysłać. Kursy i inne cyfrowe produkty najczęściej wysyłają się same – od razu po zamówieniu i dokonaniu wpłaty automat sam wysyła produkt do klienta.

Dlatego właśnie pomyślałam, że przygotowanie listy cyfrowych produktów może komuś pomóc rozwinąć jego biznes. Przy okazji przypominam, że jeżeli chcesz zabrać się za tworzenie swojego pierwszego produktu (cyfrowego czy fizycznego), ale nie bardzo wiesz, co to ma być, jak to sprzedawać, jak promować, to dla takich właśnie osób jak Ty jest mój kurs online Własny produkt w 7 krokach. Jest on dostępny w całości lub w 4 modułach tematycznych – zajrzyj po więcej informacji na stronę Własny produkt w 7 krokach.

Odcinek 8 – 30 pomysłów na produkt cyfrowy

Posłuchaj odcinka:

lub obejrzyj:

Odcinek 8 – 30 pomysłów na produkt cyfrowy – wersja tekstowa

Transkrypcja odcinka 8:

Dzień dobry, tu Agnieszka Skupieńska! Bardzo się cieszę, że słuchasz kolejnego odcinka podkastu „To się opłaca!”, bo dzisiaj będę miała dla Ciebie naprawdę świetny temat.

30 pomysłów – tak, 30 pomysłów, dobrze słyszałeś – na produkty cyfrowe, czyli takie produkty, których nie musisz mieć w magazynie, nie musisz iść z nimi na pocztę, nie musisz czekać na kuriera, żeby je wysłać, ale wysyłają się same, obsługują się same, a Ty tylko liczysz ile tych zamówień wpadło, ile tych pieniędzy udało się zarobić. Wbrew pozorom nie musisz być blogerem, czy vlogerem, nie musisz mieć tej społeczności, żeby takie produkty sprzedawać. Możesz to zrobić zupełnie od zera i po prostu oprzeć swój biznes na takich cyfrowych produktach. Założyć sklep z takimi produktami, tak jak robią to osoby, które zakładają sklep internetowy nie będąc właśnie blogerami, vlogerami, ani nie mając żadnej swojej społeczności wcześniej zgromadzonej. Zapraszam do posłuchania, bo inspiracji będzie naprawdę bardzo, bardzo dużo.

Produkty cyfrowe kojarzą nam się często z produktami „wiedzowymi”, informacyjnymi, czyli takimi, których jak je przygotowujesz, to musisz mieć jakąś wiedzę i tą wiedzę swoją sprzedajesz w takim właśnie produkcie. Ale to nie do końca tak jest, bo jak się przekonasz słuchając tej listy 30 pomysłów na produkty cyfrowe, to zobaczysz, że dużo może być takich produktów, które nie są wcale związane z wiedzą – są to takie produkty rozrywkowe, zupełnie z innej kategorii, innego kalibru.

Zaczynamy od początku. Pierwszy produkt, który sobie wypisałam to jest membership site. Nie wiem, czy funkcjonuje na to polska nazwa, ale powiedzmy, że to są takie strony członkowskie, tak można by było to przetłumaczyć. To jest coś takiego co znamy np. z serwisu VoD. Kiedy chcemy oglądać Netflixa musimy zapłacić jakąś tam kwotę miesięcznie. Tam samo serwis z muzyką – kiedy chcemy słuchać Spotify bez reklam musimy zapłacić jakąś tam kwotę miesięcznie. W ten sam sposób można zrobić stronę membership site, swoją własną, na której będziemy zarabiać i taka strona może zawierać materiały szkoleniowe. I tak ma np. zrobioną stronę Dawid Bagiński. To jest człowiek, które zajmuje się edukowaniem z tematów związanych z marketingiem, z zarabianiem w internecie, więc taka pokrewna dziedzina – smartmarketingelite – tak się nazywa jego program. Co 4 dni dostajesz lekcję, płacisz raz na 30 dni, albo raz na 6 miesięcy, albo raz na 12 miesięcy, w zależności, jaki pakiet wybierzesz. Co 4 dni dostajesz lekcję video i widziałam, że tych lekcji video w tym jego programie jest tak dużo, że raczej nie zdążysz wszystkich obejrzeć w ciągu tych 30 dni, więc musisz sobie wykupić dostęp na kolejne 30 dni i kolejne itd. W zależności od tego, jak długo chcesz być w tym programie.

Coraz częściej widuję, że takie strony członkowskie są udostępniane na blogach za darmo, a właściwie niekoniecznie za darmo, bo płatnością, walutą jest tutaj zostawienie adresu e-mail. Czyli jest jakaś strona zarezerwowana dla subskrybentów newslettera, Ty zapisujesz się na ten newsletter, dostajesz hasło dostępu, wchodzisz sobie na tą podstronę bloga i masz tam zgromadzone materiały, które ten blog udostępnia za darmo. Możesz sobie wchodzić tam co jakiś czas, bo tam coś nowego jest dodawane. Na takiej zasadzie jest to na blogu worqshop, jest taka strona freebies i tam za darmo są udostępniane materiały, ale tylko dla zalogowanych, czyli  tylko dla osób, które zapisały się do newslettera. Na podobnej zasadzie Kasia, właścicielka tego bloga, mogłaby tę stronę po prostu zamknąć i pobierać opłaty za dostęp do tych jej materiałów.

Drugi pomysł na produkty cyfrowe to kurs e-mailowy. Taki kurs, w którym kolejne lekcje wysyłane są mailem. Takich kursów bezpłatnych jest bardzo dużo w różnych miejscach, ale są też i płatne. Taki kurs może być właśnie na takiej zasadzie, że codziennie dostajesz jakąś lekcję w formie pliku pdf, czy po prostu w formie treści maila, ale może też być taki produkt, że sprzedajesz po prostu jedną lekcję. Ma tak zrobione Natalia na blogu jestrudo, a właściwie w sklepie mojszop.pl. Tam sprzedaje lekcje fotografii, jeżeli wejdziesz na tą stronę mojszop.pl, zobaczysz, że możesz kupić taką pojedynczą lekcję. Kiedy ją kupisz dostajesz od razu w pdf-ie taką konkretną lekcję, taka dosyć duża dawka wiedzy, bo sprawdzałam jak to wygląda. Są to takie lekcje w formie e-mail, czy też pdf.

Trzeci to jest kurs video, czyli bardziej skomplikowana sprawa. Na osobnej platformie, gdzie są te materiały właśnie szkoleniowe umieszczone i jest tam ich trochę więcej i mogą być trochę droższe.

Czwarty pomysł to są jakieś formularze do wypełnienia, formularze, wzory. Takie produkty sprzedaje Wojtek na blogu prakreacja.pl, który na przykład udostępnia pakiet dla sprzedawców e-commerce i ten pakiet zawiera wzory polityki prywatności, regulaminów, dokumentacji ochrony danych osobowych, zgłoszenie do GIODO. Także wszystko, co jest potrzebne komuś, kto chce sprzedawać przez internet w takim pakiecie się znajduje i tu też są wzory, które są wysyłane mailowo i Ty sobie te wzory sam uzupełniasz własnymi danymi.

Kolejny piąty pomysł na produkty cyfrowe to są wzory umów. Osobno je umieściłam, bo tam były formularze, a tu wzory więc to coś innego. Na blogu Arkadiusza Szczudło, to też jest prawnik, Arkadiusz udostępnia bardzo wiele wzorów umów. On się specjalizuje w prawie związanym z modą, wiec część tych jego umów dotyczy właśnie takich modowych tematów, ale znajdziemy także np. umowę o zachowaniu poufności, czy zgodę na rozpowszechnianie wizerunku. To jest coś, co może się przydać na przykład youtuberom, którzy chcieliby jakieś wywiady przeprowadzać.

Szósty pomysł na produkt to checklisty, listy kontrolne. Na przykład u mnie na blogu taka lista jest udostępniania za darmo. To jest lista 40 pytań, które musisz sobie zadać zanim założysz firmę, ale gdybym chciała zrobić z tego produkt cyfrowy, to taką listę musiałabym ładnie sformatować, żeby to wyglądało tak elegancko i za jakąś niedużą kwotę mogłabym ją sprzedawać.

Siódmy pomysł – plany działania, na przykład wzory biznesplanów są sprzedawane. Bardzo rzadko można znaleźć wzór biznesplanu za darmo w internecie. Przeważnie gdzieś tam są jakieś artykuły, ale za konkretny wzór biznesplanu trzeba już zapłacić.

Ósmy punkt – tutoriale, przewodniki. To wszystko wiążę się z kursami. Kursy online, czy to w formie pdf-ów, czy w formie lekcji, czy w formie takiego video tutorialu pojawią się w różnych miejscach, ale też tutaj zaznaczam, że można zrobić taki jeden, krótki video tutorial, który będzie jednym materiałem filmowym na jeden szybki temat, a nie bardzo długim kursem, w którym dochodzimy od momentu A do momentu B i przechodzimy jakąś długą drogę. Przykład takiego tutoriala, przewodnika – nie wiem, czy w tej chwili jest coś takiego dostępne, czy można to zobaczyć, ale opowiem o co chodzi. Kupiłam kurs online Borysa Kozielskiego, podkastera, który zrobił kurs na temat: Jak zrobić podkast? I w tym kursie można było kupić wszystkie te materiały, tam było osiem, czy dziewięć materiałów video takich solidnych, bo po 40 minut i po godzinie, więc ten kurs był bardzo, bardzo dobrze przygotowany. Wszystkie te materiały można było kupić jako jeden kurs, cały, ale można też było kupić taki pojedynczy materiał, dotyczący jakiegoś elementu tworzenia podkastu, który sprawiał Ci problem, na przykład edycji dźwięku, albo dodania podkastów do iTunes, czy do innych katalogów podkastów. Taki jeden tutorial, jeśli nie chcesz robić całego kursu, całego długiego materiału to jeden tutorial video, nagranie takiego czegoś zajmie jeden dzień i już jest produkt cyfrowy do sprzedaży.

Pomysł dziewiąty to są płatne wyzwania online. To też jest coś takiego w formie szkoleniowej, ale inaczej zorganizowane. Nie wiem jak to wygląda od środka, bo nigdy w czymś takim nie uczestniczyłam, ale wejdźcie sobie na stronę wyzwanie90dni.pl. Tam właśnie jest takie płatne wyzwanie sprzedawane. Pierwsze trzy lekcje, trzy video z tego wyzwania są dostępne za darmo, za kolejne już trzeba zapłacić. Wyzwanie to jest coś takiego, co na blogach jest za darmo udostępniane i polega to na tym, że jest jakieś zadanie do zrobienia przez uczestników albo są codziennie jakieś zadania do zrobienia, a ta osoba, która to wyzwanie organizuje jest jakby mentorem, jest kimś, kto przeprowadza osoby, które w tym wyzwaniu uczestniczą przez jakąś drogę, pokazuje im codziennie co mają robić. One codziennie te małe zadanie wypełniają i to zadanie jakiś czas trwa i przez ten czas ktoś może nad swoją rzeczą popracować, czy to na przykład nad robieniem lepszych zdjęć na Instagram, czy nagrywanie filmów, czy pożytkowaniem swojej przestrzeni domowej.

Pomysł numer dziesięć to są podkasty. Podkasty są najczęściej udostępniane za darmo, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby jeżeli masz taką publiczność, która by to kupiła, jeżeli masz taki pomysł, żeby raz na jakiś czas, któryś odcinek podkastu po prostu udostępnić za pieniądze i sprzedawać w swoim sklepie. Możesz także zebrać swoje podkasty w całość, jeżeli masz tych odcinków bardzo dużo, zrobić z tego coś w rodzaju audiobooka. Audiobooki to jest kolejny pomysł na osobny produkt, ja ich tutaj nie uwzględniałam dlatego, że trudno jest samemu takiego audiobooka zrobić. Ale jeżeli mamy te podkasty, mamy 50 odcinków podkastów z tej samej branży, można je sobie razem złożyć w całość i sprzedawać jako materiał taki większy. Aby ktoś odszukał 50 odcinków podkastów, ściągnął je na dysk i sobie posłuchał, czy zgrał na jakiś odtwarzacz to trochę czasu mu to zajmie, trochę pracy będzie wymagało, a Ty możesz to zrobić za niego, za jakąś niewielką opłatą możesz taki podkast sprzedawać.

Kolejna sprawa to są materiały dodatkowe do podkastu. Często są udostępniane za darmo, na przykład transkrypcja albo jakieś notatki, notatki wizualne, ale można to także sprzedawać i jeżeli to się przyjmie, jeżeli masz taką publiczność, która by to kupiła, to takie materiały dodatkowe też można sprzedawać. Jeżeli też masz ileś tam tych odcinków podkastów, to te transkrypcje można zebrać w jedną książkę, jednego e-booka i też sprzedawać jako cały e-book za całą kwotę. Tak zrobiła Ariadna Wiczling, która prowadzi podkast „Po nitce Ariadny” i z okazji pierwszych urodzin swojego podkastu zebrała wszystkie transkrypcje wszystkich odcinków i zrobiła z tego e-booka, a cały dochód z tej sprzedaży przeznaczyła na cele charytatywne. Także to też fajny pomysł, fajny produkt i cele charytatywne godne pochwalenia.

Dwunasty pomysł to są webinary. Swoje webinary sprzedaje Pani Swojego Czasu. Jak to jest zorganizowane? To jest zorganizowane tak, że możesz zapisać się na Jej webinar, to jest oczywiście za darmo. Wtedy, kiedy ten webinar jest na żywo to przychodzisz, oglądasz. Jeżeli nie masz czasu to w ciągu dwóch dni możesz go jeszcze odtworzyć jako powtórkę, ale jeżeli się nie zapisałeś, nie zdążyłeś tej powtórki odtworzyć, to możesz ten webinar kupić. Dostęp do takiego webinaru, całe to nagranie nie jest potem udostępniane za darmo, ale jest za niewielką opłatą dostępne w sklepie Pani Swojego Czasu.

Trzynasty pomysł – dostęp do grupy facebookowej. Nie widziałam, szczerze mówiąc, żeby ktoś coś takiego sprzedawał, ale zaznaczam, że jest to jakiś pomysł. Jeżeli masz grupę facebookową, która jest naprawdę jakaś bardzo wyselekcjonowana, albo Ty tam jesteś obecny i jesteś fachowcem, doradzasz itd. – możesz taką grupę facebookową zamknąć i udostępniać za pieniądze. Często jest tak, że dostęp do grupy facebookowej jest w pakietach VIP jakiegoś kursu. Ja miałam tak u siebie. Miałam pakiet podstawowy, w którym było wykupienie dostępu do kursu, a wykupienie dostępu do kursu, plus moje wsparcie mailowe, plus właśnie taka grupa facebookowa to był pakiet VIP i za to była jakaś kwota doliczona.

Kolejny czternasty pomysł na cyfrowy produkt to arkusze excela, które w jakiś sposób ułatwiają pracę. Na przykład arkusz ze zleceniami albo arkusz, w którym można wpisywać swoje wydatki domowe. Takie arkusze za darmo udostępnia na przykład Michał Szafrański z bloga Jak Oszczędzać Pieniądze. Ale tak jak mówię – coś, co jest udostępnione za darmo, równie dobrze u kogoś innego może być płatnym produktem.

Szablony materiałów reklamowych, szablony na przykład wizytówek, papieru firmowego, czy nawet wręcz szablon logo, w którym możesz tylko podstawić swoją nazwę, to jest kolejny piętnasty pomysł. Też widziałam, że ktoś, teraz nie pamiętam nazwy, ale można takie szablony sobie kupić.

Pomysł szesnasty to są takie planery, kalendarze do samodzielnego wydruku. Ja taki roczny planer kupiłam z bloga worqshop. Kasia sprzedaje właśnie takie planery w swoim sklepie. To też jest pomysł, jeżeli masz bloga tematycznie z tym związanego możesz taki pomysł wykorzystać.

Kolejny pomysł, siedemnasty – karty do albumów scrapbookingowych albo do albumów, które się nazywają project life. To są takie albumy, w których dokumentujemy codzienność albo też albumy ze zdjęciami, ale takie scrapbookingowe, czyli mocno ozdabiane. I popularne są takie zestawy kart, na których są na przykład zabawne, inspirujące napisy albo jakieś obrazki, tego typu rzeczy, które ten album w jakiś sposób dekorują, ubarwiają. Są takie karty gotowe do kupienia, ale zestawy kart swoje kosztują, natomiast jeżeli masz zdolności plastyczne, ten temat Cię interesuje można zrobić takie karty do samodzielnego wydrukowania.

Następna sprawa, osiemnasty pomysł to wzory szydełkowe albo wykroje ubrań. Też to widziałam w sklepie, który sprzedaje bodajże włóczkę, już nie pamiętam nazwy, ale widziałam, że właśnie można u nich kupić włóczkę, ale oprócz tego można kupić cyfrowe produkty – wzory konkretnie, jak zrobić na przykład czapkę, szalik. Oczywiście nie jakąś zwykłą czapkę, która jest robiona – oczko prawe, oczko lewe – tylko wzór bardziej wymyślny, fajny, naprawdę modne wzory tych czapek. Sama bym chętnie zrobiła, gdybym miała na to czas i umiała takie rzeczy robić.

Dziewiętnasty pomysł to szablony WordPress, czy wtyczki WordPress – to już jest bardziej skomplikowana sprawa, level wyżej, jeżeli chodzi o przygotowanie produktów, bo przygotowanie własnego motywu WordPressa, czy wtyczki, która by coś robiła, to już nie jest taka prosta sprawa, ale dla porządku ten pomysł też umieszczam.

Pomysł dwudziesty to są własne aplikacje, na przykład na smartfona albo aplikacja do zainstalowania już na dysku. To też jest sprawa trochę trudniejsza, ale taki pomysł można wykorzystać.

Numer dwadzieścia jeden to są zdjęcie stockowe, ilustracje. Jeżeli robisz dobre zdjęcia, a w tej chwili widzę, że bardzo, bardzo wielu blogerów robi takie bardzo fajne zdjęcia to te zdjęcia można próbować sprzedawać na przykład na fotolia.pl.

Następna sprawa, dwadzieścia dwa, to ścieżki dźwiękowe, czyli jakieś podkłady muzyczne do filmów, do filmików na Youtuba, do podkastów, do reklam itd. To też na takich dźwiękowych stockach można sprzedawać.

Dwudziesty trzeci pomysł to są gotowe intro, czyli czołówki do filmów, na przykład jakiegoś kanału na youtube. Nie wiem, czy będzie na to jakiś duży rynek, ale jest to jakiś pomysł do zrobienia.

Dwudziesty czwarty pomysł to są niewielkie elementy graficzne, na przykład ikonki. Tak jak są stocki ze zdjęciami, tak są też takie z ikonkami, więc jeżeli  masz zdolności graficzne to takie coś można zrobić.

Pomysł dwudziesty piąty to są mockupy, to takie pliki graficzne – mówię teraz łopatologicznie, bo nie jestem grafikiem, nie znam się na tym – ale to jest takie zdjęcie, w które można wstawić inne zdjęcie. To znaczy, mam takie zdjęcie komputera, monitora, laptopa, na którym ekran jest pusty i ja mogę sobie tam pod to wstawić zdjęcie czegoś tam, co chcę, żeby sobie na tym monitorze wyświetliło. To jest taka prezentacja, chcę sobie na blogu zdjęcie nagłówkowe zrobić z moją stroną to nie muszę fotografować mojego komputera, tylko po prostu wykorzystuję taki mockup – podkładam jakieś zdjęcie na ten ekran komputera i mam gotowy obrazek. Mam nadzieję, że tłumaczę to na tyle dobrze, że wiecie o co chodzi. W każdym razie jak wpiszesz sobie w wyszukiwarkę „mockupy” to znajdziesz darmowe szablony, nie są one jakoś mega ładne, ale są.

Jeżeli chodzi o grafikę, takie zdjęciowe rzeczy, to wpadłam jeszcze na pomysł na kolejny produkt, czyli akcje do Photoshopa. Znowuż przywołam sklep Natalii, mojszop.pl, która właśnie takie akcje dla Photoshopa sprzedaje. Po mojemu to powiedziałabym, że to są filtry do Photoshopa. Tak jak mamy filtry na Instagram, wkładamy zdjęcie, klikamy filtr i możemy zmienić kolory, tak możemy kupić takie akcje do Photoshopa, czyli coś robimy, żeby zdjęcie nam się ładnie wyedytowało i zmieniło kolory, zmieniło temperaturę – by stało się zupełnie innym zdjęciem. Takie właśnie akcje sprzedaje Natalia.

Kolejny pomysł to jest dwadzieścia siedem – wzory plakatów na ścianę do wydrukowania. Takie wzory z jakimiś ciekawymi nadrukami, ciekawymi napisami, coś, co będzie po prostu ładne, nowoczesne i będzie elegancko wyglądało.

Pomysł numer dwadzieścia osiem to są etykiety na przyprawy, na słoiki, takie, które mamy w kuchni – też do samodzielnego wydrukowania.

Przedostatni pomysł to są kolorowanki do wydrukowania. Kolorowanki wydawałoby się, że to produkt, który może zainteresować tylko rodziców, bo kolorowanki dla dzieci, ale niekoniecznie, bo w ostatnich latach modne były wszelkiego rodzaju kolorowanki dla dorosłych. Wręcz nawet takie bardzo trudne, czy mandale, czy jakieś inne wzory do kolorowania i widziałam, że bardzo wielu dorosłych chętnie po takie kolorowanki sięga w ramach odstresowania. Tak więc wzory kolorowanek do wydruku dla dorosłych też jak najbardziej można wziąć pod uwagę.

I ostatni pomysł, o którym nie powiedziałam wcześniej, a właściwie powinnam była to zrobić znacznie, znacznie wcześniej, bo jest to bardzo popularny pomysł, czyli e-booki, książki w wersji elektronicznej. Różne e-booki są sprzedawane jako dodatek do książki papierowej, tak jak jest to u mnie – książka „Zostań freelancerem” jest dostępna w papierze i w e-booku. Ale też często widuję, że ktoś po prostu wydał e-booka, czasem tę nazwę stosuję się do dokumentu, który ma kilkanaście, czy też kilkadziesiąt stron, ale niezależnie od tego, ile ten e-book ma stron, jak wygląda i co tam ma w środku można takie dokumenty też sprzedawać.

To by było na tyle jeżeli chodzi o pomysły na cyfrowe produkty. Na pewno nie wyczerpałam wszystkich pomysłów, bo jak widzisz w różnych dziedzinach, różnych tematykach można różne pomysły wykorzystywać, ale jest to spora dawka inspiracji. Jeżeli marzy Ci się biznes online, marzy Ci się sprzedaż cyfrowych produktów to myślę, że coś z tych pomysłów możesz u siebie zaadoptować i możesz u siebie wykorzystać.

Jeżeli masz jakieś inne pomysły, o których tutaj nie wspomniałam, a chciałbyś, żebym o nich kiedyś powiedziała albo masz jakieś pytania, to jak zwykle zachęcam do kontaktu na kontakt@biznesoweinfo.pl.

Zachęcam też do subskrybowania tego kanału, do oceniania i zostawiania komentarzy, bo jak wiesz, a może nie wiesz, to powiem Ci, że nic tak nie motywuje do dalszej pracy jak komentarze, jak to, że to, co się robi, komuś się przydaje. Więc jeżeli faktycznie przydaje Ci się to co robię, jeżeli ciekawi Cię to, czego słuchasz, jeżeli lubisz moje podkasty to koniecznie mi gdzieś o tym napisz, będzie mi bardzo, bardzo miło!

Na dzisiaj dziękuję bardzo za uwagę i do usłyszenia w kolejnym odcinku.

<