W 2017 roku coraz więcej pisało się i mówiło o pracy zdalnej. Coraz rzadziej dziwimy się, że można pracować z domu i zarabiać w ten sposób na życie równie dobrze, jak pracując na etacie. 2018 rok przyniesie dalszy wzrost świadomości w tym temacie. Zarówno pracodawcy, jak i klienci będą bardziej otwarci na freelancerów.

Co nas czeka w 2018 roku?

Freelance zatoczy jeszcze szersze kręgi

W Polsce nie spotkałam się z badaniami, które sprawdzają, ile procent pracujących to freelancerzy, ale w USA te dane podaje się co roku od 2014. Raport Freelancing in America, przygotowany przez Upwork i Freelancing Union pod koniec 2017 roku wykazał, że freelancerami może być aż 57 milionów Amerykanów. W pokoleniu tzw. Millennialsów, freelance wybiera już 47% mieszkańców USA. Twórcy raportu szacują, że w ciągu najbliższych 10 lat więcej niż połowa wszystkich pracowników w Stanach Zjednoczonych będzie freelancerami.

Czy tak się stanie i u nas? Na pewno nie tak szybko i nie na taką skalę. Ale nie da się ukryć, że freelancerów jest coraz więcej i zatacza coraz szersze kręgi. 6-7 lat temu z hasłem „freelance” kojarzyło się przede wszystkim programowanie, tworzenie grafik, copywriting i dziennikarstwo, fotografia, tłumaczenia.

Dzisiaj freelancerem może być wirtualny asystent, specjalista od marketingu i reklamy, menedżer projektów, twórca materiałów wideo, audio, twórcy oprogramowania, administrator bazy danych, prawnik, handlowiec, księgowa, kadrowa itd.

W 2018 roku będą się zapełniać kolejne nisze, jeśli chodzi o freelance (tak, są jeszcze takie nisze, w których freelancerów jest niewielu, a mogliby być, np. e-mail marketing). Właściciele firm coraz częściej będą rozumieć, że gdy mają jakieś zadanie do wykonania, choćby tak proste jak poprowadzenie firmowego fanpage’a, to nie zawsze muszą zlecać je do zrobienia pani Krysi z sekretariatu lub agencji. Być może lepiej poszukać freelancera, który ma odpowiednie umiejętności, ale ceny niższe niż agencja, a po zakończonej współpracy wystawi fakturę za usługę.

Pracodawcy będą częściej dawać możliwość pracy zdalnej

To już się dzieje, przynajmniej w kilku firmach spotkałam się z tym, że pracownik może kilka razy w miesiącu wziąć sobie dzień pracy zdalnej i nie przychodzić do biura. Co nie znaczy oczywiście, że tego dnia nie wykonuje swoich obowiązków, wręcz przeciwnie.

Pracodawcy boją się jeszcze, że pracownik, któremu pozwoli się na pracę zdalną, będzie spał do południa i zlekceważy swoje obowiązki, ale to będzie się zmieniać. Choćby dlatego, że szefami zaczynają już zostawać Millennialsi, a to – jak wynika z raportu przytoczonego wyżej – przynajmniej w Stanach największa grupa, która pracuje zdalnie. A skoro szefowie będą pracować zdalnie, to czemu nie mieliby pozwalać na to pracownikom?

Coraz bardziej będzie liczyć się człowiek, marka osobista

Ta przemiana dokonuje się stopniowo przez ostatnie lata. Kilka lat temu w najpopularniejszym portalu ze zleceniami Oferia.pl łatwo było być anonimowym – zakładało się konto z jakąś nazwą, za którą można było się schować. Dzisiaj wykonawca musi podać swoje imię i nazwisko, które jest widoczne dla potencjalnych klientów.

W 2017 roku więcej niż w poprzednich latach mówiło się o marce osobistej, a w 2018 roku jeszcze bardziej będzie liczyło się to, kim jest człowiek, który ma wykonać zlecenie. Podwykonawców sprawdzamy w mediach społecznościowych, rzucamy okiem na ich blog, na to, co piszą na Facebooku i decydujemy, czy to jest człowiek, z którym chcemy współpracować.

W 2018 roku osobowość freelancera, jego wizerunek, a nie tylko to, co potrafi, będzie miał jeszcze większe znaczenie niż kiedykolwiek wcześniej. Dlaczego? Dlatego, że freelancerów jest coraz więcej i nie sposób już konkurować doświadczeniem (bo wiele osób w branży ma podobne). Trzeba wyróżnić się osobowością.

Właśnie dlatego w moim nowym kursie Akademia Freelancer PRO wiele miejsca poświęcę budowaniu swojego wizerunku, tworzeniu „centrum dowodzenia” i dbaniu o to, żeby wyróżnić się nie tylko doświadczeniem, ale właśnie całym, spójnym obrazem, jaki pokazujemy klientom.

Zapisy na Akademię Freelancer PRO ruszają w lutym, a jeśli chcesz, żebym wysłała Ci przypomnienie o starcie sprzedaży i zniżkę na pierwszy dzień, zapisz się tutaj lub kliknij w przycisk poniżej.

Akademia Freelancer PRO

Cena usług przestaje mieć kluczowe znaczenie

Oczywiście nie dla wszystkich – zawsze znajdą się tacy klienci, którzy kupują najtańsze ubrania, w Biedronce wybierają najtańsze mleko i serek, szukają najtańszych noclegów. Taki klient za usługi też chce zapłacić jak najmniej.

Ale to już się zmienia. Klient zaczyna pojmować, że tani wykonawca zwykle dostarcza usług gorszej jakości lub jest nieterminowy. Za usługę wyższej jakości trzeba zapłacić więcej. Gdy trafisz na świadomego klienta i zaproponujesz mu zbyt niską cenę usługi, możesz wzbudzić jego podejrzliwość i zaszkodzić sobie, zamiast zdobyć zlecenie.

Podobne zmiany zachodzą w e-commerce, o czym pisał Jakub Jasiński w „Biblii e-biznesu”:

„W e-commerce rosnąć też będzie znaczenie jakości usług, budowania relacji i pozytywnych doświadczeń z klientami. (…) Tak jak niższe ceny są obecnie głównym motorem napędowym rynku e-commerce, tak niedługo wzrośnie rola obsługi klienta – termin i wybór metody dostawy, szybkość reakcji na zapytania, prokonsumenckie nastawienie przy rozwiązywaniu problemów czy możliwość bezpłatnego zwrotu towaru z odbiorem z domu klienta.”

Freelance się profesjonalizuje

To też dzieje się od lat, ale w 2018 roku freelancerzy będą jeszcze chętniej korzystali z narzędzi, które ułatwiają współpracę z klientem. Czeka nas czas przygotowywania ofert za pomocą takich narzędzi jak Proposify czy Slide Share, komunikacji z klientami przez Slacka, zlecania zadań freelancerom z wykorzystaniem Asany, Nozbe czy Trello.

W 2018 roku klienci coraz chętniej będą korzystać z pomocy freelancerów, którzy mają własną działalność (lub po prostu mogą wystawiać faktury), a coraz rzadziej zatrudniać freelancerów na umowy o dzieło. Raz, że zmiany przepisów sprawiają, że przestaje się to opłacać, a dwa – freelancerów jest tylu, że jeśli mamy do wyboru wykonawcę, który wystawia fakturę i takiego, który jej nie wystawia, to z punktu widzenia zleceniodawcy wybór jest oczywisty, jeśli obaj mają takie same kwalifikacje.

Jeśli więc jako freelancer chcesz się rozwijać i wiesz, że to będzie Twój sposób na pracę, to poważnie rozważ założenie działalności w 2018 roku.