Nasz pies, Spacja, jest z nami już 3,5 roku. A że wydatki spisujemy od wielu lat, to mogę zajrzeć w tabelki i sprawdzić, ile kosztuje utrzymanie psa.

Raz już pisałam na blogu o utrzymaniu psa, niedługo po tym, jak wzięliśmy Spację do siebie. Po 3 miesiącach średni koszt utrzymania psa wychodził nam nieco ponad 280 zł miesięcznie. Pamiętam, że wielu znajomych dziwiło się, czemu tak dużo. Tu znajdziesz szczegółowe wyliczenia – Ile kosztuje utrzymanie psa.

Od tamtego czasu trochę się zmieniło, ale nie wszystko, co kupiliśmy na początku, trzeba było wymieniać.

Posłanie: do tej pory Spacja śpi na posłaniu, które kupiliśmy dla niej na samym początku. Co prawda trochę ogryzła swój wiklinowy koszyk – gryzła go trochę na samym początku, z obawy, że nie wrócimy do domu, żeby ją nakarmić. Teraz zupełnie się już nie martwi i od ponad 2 lat w ogóle nie gryzie koszyka. Wymieniamy jej tylko co jakiś czas kocyk, ale nie kupujemy nowego, używamy starych kocyków i ręczników.

Buda do przewożenia psa: często zabieramy Spację na spacery do parku, do którego trzeba kawałek dojechać. Kupiliśmy jej transporter, który na stałe jeździ z nami w aucie.

Miski do jedzenia i wody: Spacja trochę urosła, je więcej niż gdy ją wzięliśmy, więc trzeba było kupić większe miski 🙂

Zabawki: dalej nie wydajemy na nie za dużo, bo Spacja nie bardzo lubi bawić się zabawkami.

Przysmaki: od czasu do czasu kupujemy kostki do pogryzienia, ciastka, a codziennie dajemy jej też Dentastixy, które lubi, a które sprawiają, że nie ma tego charakterystycznego dla psa smrodku z pyska. A przynajmniej nie jest taki intensywny 😉

Szelki i smycz: testowaliśmy na początku obrożę, ale trudno było ją prowadzić zapiętą za obrożę, więc wymieniliśmy na szelki, w których psa przypina się do smyczy w okolicach łap, a nie szyi. Przez te 3,5 roku musieliśmy raz wymienić szelki i kupiliśmy 2 czy 3 smycze. Na szczęście to nie zużywa się za szybko.

Obroże przeciwkleszczowe: Co roku trzeba kupować ok. 2-3 sztuki. Wybieramy te tańsze, za ok. 7-10 zł i działają.

Szczotki do wyczesywania: nie niszczą się, więc nadal używamy tej, którą kupiliśmy na początku.

Jedzenie: Spacja je najczęściej gotowane mięso z ryżem lub kaszą i jakimś warzywem. Muszę powiedzieć, że czasem to pachnie tak apetycznie, że sama bym chętnie wciągnęła 🙂 Czasem daję jej też niewielką porcję suchej karmy, żeby miała coś do pogryzienia, a nie tylko do połykania 😉

Wizyty u weterynarza: Na szczęście trafił nam się pies, który nie choruje. Raz miała coś w stylu zapalenia gardła, więc dostawała antybiotyk i syropy, ale do tej pory najpoważniejsza jej wizyta u weterynarza to sterylizacja na samym początku jej pobytu u nas.

Podróże: Przyznam, że najczęściej wyjeżdżamy bez niej. Spacja zostaje pod opieką mojej teściowej, a tam ma lepiej niż w hotelu 🙂 Gdy ją gdzieś zabieramy, za każdą dobę psa trzeba dopłacać jakieś 10-20 zł.

Worki do sprzątania: Sprzątamy po swoim psie, więc kupujemy specjalne worki, które zakłada się do łapy do sprzątania (dzięki niej nie trzeba zbierać kup rękami, tylko zbiera się je tą łapą). Łapa przez te kilka lat nam się zużyła, więc kupiliśmy dwie zapasowe.

Pojemnik na wodę/poidło: Przydatny gadżet, gdy zabieramy psa latem na dłuższe spacery. Po kilkunastu minutach w upale Spacja, która ma długą sierść, jest wyraźnie zmęczona i spragniona, więc nosimy poidło, w którym można podać psu wodę, a potem zakręcić i zabrać dalej.

Ile kosztuje utrzymanie psa?

Sprawdziłam koszty utrzymania psa od kiedy ją wzięliśmy do siebie (styczeń 2014). Koszty w ujęciu rocznym wyglądają następująco:

  • 2014: 2633,47 zł
  • 2015: 1662,25 zł
  • 2016: 2388,98 zł

Jak widać w jednym roku pies kosztował nas średnio 138 zł miesięcznie, podczas gdy w pozostałych latach (w zeszłym chorowała, stąd większe wydatki) od ok. 200 do 220 zł miesięcznie. Średnia z 2017 roku na razie wychodzi w okolicach 130 zł.

Jak widać pies nie jest bardzo kosztowny, ale jednak trzeba na niego nieco wydać. Tym bardziej, jeśli choruje (moi znajomi mają psa, który ma… alergię na roztocza), bo przecież żaden odpowiedzialny właściciel nie pozwoli chorować psu, tylko wyda pieniądze na jego leczenie.

Czy warto wydać te 130 zł miesięcznie na psa? Zdecydowanie! Mogę powiedzieć, że przygarnięcie Spacji to była jedna z największych, ale i najprzyjemniejszych zmian w naszym życiu 🙂