Wśród dzisiejszych pomysłów znajdzie się coś, co z pewnością zainteresuje kobiety, szukające pomysłu na biznes po urodzeniu dziecka. Opowiem także o tym, dlaczego toalety toi toi kojarzą mi się z… Anią Wyszkoni i co mają wspólnego z hamburgerami. A pierwszy z wymienionych pomysłów to droga od Groupona do własnej firmy. Zapraszam do posłuchania 🙂

Inspirujące biznesy #4

Posłuchaj tego odcinka podkastu:

Podkast dostępny też tutaj:

Zobacz na Youtube:

Wersja tekstowa:

Dzień dobry, ja się nazywam Agnieszka Skupieńska, a podkast, którego słuchasz, nosi tytuł To się opłaca.

Zapraszam na kolejną część serii Inspirujące biznesy. Opowiem o kilku pomysłach na biznes, których w Polsce jeszcze nie ma, albo które radzą sobie niezbyt dobrze, ale jest w nich spory potencjał. Będziemy zaglądać w branżę jedzenia na wynos, usług dla matek, alkoholi i toalet, a więc przekrój tym razem całkiem spory. Ciekawa jestem, który z tych pomysłów spodoba Wam się najbardziej.

Darmowe lunche do biur

W Nowym Jorku, konkretnie na Manhattanie działa Lunchspread, który łączy głodnych pracowników biur i niezależne restauracje. Jego założyciele to Andy Wang i HeeMin Kim, a ich pomysł na biznes działa następująco:

Jeśli chcesz skorzystać z darmowego lunchu, dostarczonego do biura, musisz zebrać kilkoro znajomych z biura, bo lunche dostarczane są tylko dla grup i tylko do biur. Następnie wypełniacie ankietę, w której trzeba podać m.in. nazwę i adres firmy oraz preferowaną kuchnię. Lunchspread dostarcza Wam darmowy posiłek dla wszystkich – może się okazać, że zrobi to już następnego dnia, a może trzeba będzie poczekać kilka tygodni, wiele zależy od tego, jaką kuchnię preferujecie.

Cały posiłek, dostarczony przez Lunchspread jest za darmo, dostawa także, można jedynie dać napiwek kurierowi, który przyjeżdża z posiłkiem. Oczywiście grupa, która wchodzi w tę zabawę, nie wie, jaki posiłek i z jakiej restauracji dostanie, bo cała zabawa polega na tym, żeby testować nowe restauracje. Lunchspread wchodzi we współpracę z niezależnymi restauracjami, które nie są jeszcze modne i odwiedzane przez tłumy, w związku z tym zależy im na reklamie.


Po skończonym posiłku trzeba wypełnić ankietę i podzielić się swoją opinią o zjedzonym daniu i restauracji i dopiero wtedy, gdy cała grupa wypełni ankietę, można liczyć na to, że Lunchspread dostarczy nam następny lunch kolejnego dnia.

Dodatkowo wszyscy uczestnicy zabawy dostają kupony rabatowe do restauracji, która ugotowała dla nich obiad, żeby czuli się jeszcze bardziej zachęceni do odwiedzenia tej konkretnej restauracji.

Lunchspread to z pewnością pomysł na biznes, którego w Polsce jeszcze nie ma. Andy Wang, założyciel Lunchspread, pracował wcześniej w Grouponie i z pewnością wie, jak przekonać restauratorów, że dostarczenie posiłku za darmo może być dla nich dobrą reklamą. A jednocześnie dla osób, które testują darmowe lunche w biurze to nie tylko oszczędność, ale i zabawa, bo nigdy nie wiadomo, jakiego jedzenia będziemy mieli okazję spróbować. Myślę sobie, że to miałoby sens nawet gdyby za udział w tym lunchowym testowaniu trzeba by było płacić, gdyby to było coś w rodzaju biznesu subskrypcyjnego. Płacisz określoną, niewielką sumę, np. 100 zł miesięcznie, a raz w tygodniu, np. w piątek, dostajesz do pracy zestaw lunchowy, za każdym razem z innego miejsca.

Link: http://www.lunchspread.com/

Concierge dla kobiet w ciąży

Na pewno słyszeliście o pomyśle na biznes, jakim jest wedding planner, czyli osoba, która pomaga zaplanować ślub i wesele od a do zet. A gdy już wesele jest za nami i planujemy powiększenie rodziny? Wtedy właśnie wkracza konsjerż dla kobiet w ciąży, czyli ktoś w rodzaju osobistego asystenta, doradcy, ktoś, kto wspiera przyszłe mamy.

W Polsce działa w tej branży zaledwie kilka firm, ale przykładów takich biznesów można szukać w Stanach. Jednym z nich jest Bed Rest Concierge, założona przez Stephanie Johnson, która za swój pomysł na biznes była wielokrotnie nagradzana, jeździ także po Stanach i opowiada o swojej drodze do założenia firmy. Jak wiele takich historii, historia Bed Rest Consierge zaczyna się, gdy Stephanie była w ciąży i ze względu na stan zdrowia musiała leżeć w łóżku przez 26 tygodni. Wtedy wpadła na pomysł, by świadczyć usługi concierge dla kobiet w ciąży. Jej biznes zaczął się od 4 tysięcy dolarów, a rok później był wart już 3,8 miliona.

Czym zajmuje się baby concierge? Tak naprawdę może wyręczyć przyszłą mamę we wszystkich przygotowaniach, jakie trzeba poczynić, gdy dziecko pojawia się na świecie. Od załatwienia wyprawki, urządzenia pokoju, powiadomienia bliskich, poprzez opiekę pielęgniarki, dostawę pieluch, gotowanie dla niemowlaka, pranie, urządzenie przyjęcia baby shower, aż po wszystko, czego potrzebować może przyszła mama. Ponieważ usługi Bed Rest Concierge tworzone były z myślą o kobietach, które podczas ciąży muszą leżeć w szpitalu, firma Stephanie może zorganizować przyszłej mamie nawet zabiegi kosmetyczne, jak manicure, depilację czy fryzjera.  Wymieniłam tylko kilka usług, ale tak naprawdę lista spraw, które może załatwić w imieniu przyszłej lub młodej mamy baby concierge jest naprawdę imponująco długa.

Czy taki biznes może sprawdzić się w Polsce? Tak jak wspomniałam, nie widziałam wielu firm w tej branży, a jedna, na którą trafiłam, już nie istnieje. Myślę jednak, że wszystko jest kwestią odpowiedniej promocji i skoro Polaków stać już na to, żeby płacić za usługi wedding plannera, dietę pudełkową i inne usługi osobistych asystentek, to zapotrzebowanie na baby konsjerża też się znajdzie.

Link: http://bedrestconcierge.net

Przenośne toalety na wypasie

Ten pomysł spodobał mi się szczególnie, bo pamiętam jedno zdjęcie, które gdzieś kiedyś widziałam w sieci. Na zdjęciu był zestaw przenośnych toalet, kilka ustawionych w rzędzie toi toików, a na nich kartki: obsługa, muzycy i orkiestra oraz Ania Wyszkoni. To zdjęcie musiało pochodzić z jakiegoś plenerowego koncertu i pamiętam, że strasznie mnie rozbawiło, że muzycy, gwiazdy, o których często mówi się, że mają wielkie wymagania co do hotelu, pokoju, że muszą mieć jakieś specjalne jedzenie, kwiaty itd. mają stawiane na plenerowych koncertach takie zwykłe, niebieskie przenośne toalety.

Biznes, który nazywa się ElizaJ, od imienia i inicjału właścicielki, Elizy Kendall to właśnie wynajmowanie przenośnych toalet, choć właściwie lepszym słowem byłoby „przenośnych łazienek”. Te toalety w niczym nie przypominają małych, niebieskich budek, które znamy z polskich parków czy koncertów plenerowych. Są kilka razy większe, a oprócz samej toalety w takiej łazience jest też spore lustro, umywalka, suszarka do rąk i wieszak na ręczniki, miejsce na postawienie koszyka z takimi rzeczami, jak kremy do rąk, tampony czy tabletki przeciwbólowe. Tego typu łazienki wynajmowane są na przykład na śluby plenerowe (firma ma siedzibę w Stanach Zjednoczonych, w Nowej Anglii), różne przyjęcia na świeżym powietrzu, m.in. ElizaJ miała okazję wypożyczać swoje toalety państwu Kennedym. Szczególnie pomysł wynajmowania łazienek na przyjęcia ślubne wydaje się być trafny, gdy wyobrazimy sobie pannę młodą w sukni ślubnej, która próbuje skorzystać z niebieskiej toitojki 😊

Jak widzimy na stronie ElizaJ ma w ofercie także mniejsze toalety, przypominające już bardziej te, z którymi mamy w Polsce do czynienia. Zdaję sobie sprawę, że ten pomysł na biznes w naszym kraju może być trudny do powtórzenia i przeniesienia na nasz grunt, ale mówię o nim dlatego, żeby uświadomić Wam, że w każdej branży jest miejsce na produkty tanie i o niezbyt wysokim standardzie i na produkty premium. To, że w tej chwili kupujemy coś raczej za niewielkie pieniądze, nie znaczy, że nie będziemy za kilka lat płacić za jakość premium znacznie więcej.

Tak się stało na przykład z hamburgerami. Jakieś 15 lat temu w Łodzi było kilka budek z hamburgerami, gdzie dosłownie za 5-6 złotych można było kupić wielkiego jak głowa hamburgera, który wprawdzie był z podłego mięsa i podłej bułki, ale za to był wypełniony po brzegi surówkami i nie dało się go jeść inaczej niż widelczykiem. Wtedy hamburger był kojarzony z podłym żarciem z budy, za kilka złotych. Teraz w restauracjach serwuje się hamburgery z dobrego mięsa, ze składnikami lepszej jakości i w związku z tym cena też jest zupełnie inna niż za burgera z budy pod Centralem czy na Dworcu Fabrycznym.

Link: http://www.elegantportabletoiletscapecod.com/

Kraftowe piwa w subskrypcji

Jeśli już mowa o jakości, podobna rewolucja zaszła jeśli chodzi o piwo. Jeszcze dekadę temu pijaliśmy zwykłe piwa z dużych koncernów, teraz coraz częściej pije się piwa rzemieślnicze, najlepiej z małych browarów. Znawcy mówią, że te piwa mają zupełnie inny smak i może faktycznie są lepszej jakości. W każdym razie modę na rzemieślnicze piwa można wykorzystać, otwierając biznes subskrypcyjny z piwami rzemieślniczymi.

W Polsce w ramach serwisu SubClub można zamówić pudełko, które nazywa się Chmielny Box, który składa się z 6 różnych piw z polskich i zagranicznych browarów i kosztuje 69 złotych.

Przykład ze Stanów to Craft Beer Club, który kosztuje miesięcznie 42 dolary, a w paczce znajduje się 12 piw z trzech rodzajów, oczywiście wszystko to są także piwa rzemieślnicze.

Nawiasem mówiąc, za granicą tego typu pomysły na biznes, czyli boksy subskrypcyjne są bardzo popularne, z samej kategorii alkohole, oprócz piwa, możemy subskrybować produkty do domowego wyrobu ginu, składniki do wykonania drinków, różne gatunki whisky, burbonów, ginów, a także próbki rzadkich alkoholi. Ciekawa jestem, czy moda na biznesy subskrypcyjne w końcu się w Polsce zadomowi, bo póki co wygląda na to, że dobrze radzą sobie tylko biznesy kosmetyczne, w których zamawiamy pudełka co miesiąc.

To tyle jeśli chodzi o inspirujące biznesy w tym odcinku. Dajcie znać, który z tych pomysłów jest Waszym zdaniem najbardziej przyszłościowy. Moim zdaniem spore szanse na sukces mógłby mieć konsjerż dla ciężarnych, chociaż koncepcja darmowego jedzenia dostarczanego do biur, zwłaszcza w dużych miastach, też brzmi całkiem nieźle.

Na koniec jeszcze małe ogłoszenie, dotyczące mojego biznesu 😊 W moim sklepie z akcesoriami do drinków, który znajdziecie pod adresem sklep.2drink.pl pojawią się wkrótce nowe akcesoria barmańskie, a co ważniejsze – nowe zestawy prezentowe. Planujemy je już pod kątem świąt i prezentów gwiazdkowych, więc jeśli szukasz pomysłu dla kogoś, kto już ma wszystko, to na pewno w naszym sklepie coś fajnego znajdziesz. Mniej więcej od września nowe zestawy powinny być dostępne, więc zapraszam na sklep.2drink.pl.

Zachęcam do subskrybowania podcastu w aplikacji, w której słuchasz podkastów, żeby dostawać powiadomienia o nowych odcinkach, a notatki do tego odcinka i listę poprzednich znajdziesz na stronie tosieoplaca.pl/podcast

Do usłyszenia następnym razem!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz