Sierpień zapowiada się pracowicie, a to dlatego, że już jestem po wakacjach i nie planuję dłuższych wyjazdów (do października).

Zanim jednak przejdę do planów na sierpień, obiecałam w poprzednim poście z tego cyklu (Firmowe cele na lipiec), że rozliczę się z tego, co mi się udało, a co nie udało w minionym miesiącu.

Lipiec – sukcesy i porażki

Planowałam, że do kilku postów na blogu pododaję materiały do pobrania – tego nie zrobiłam. Ale za to udało się napisać o cenach w Chorwacji, a na tym tekście bardzo mi zależało, bo wiem, że może się on niejednej osobie przydać. Blog w lipcu odnotował rekordową oglądalność – aż 77 tysięcy użytkowników zajrzało do mnie, żeby przeczytać o freelancie i małym biznesie!

Udało się zaprosić do podcastu pierwszego gościa! Justyna Kozioł opowiadała o tym, jak nawiązywać kontakty z mediami i jak jeden artykuł w gazecie może być trampoliną, od której odbije się mały biznes i urośnie do sporych rozmiarów. Jednocześnie jeśli chodzi o podcast wiem już, że muszę zmienić częstotliwość publikacji – co tydzień to dla mnie za często, dlatego nowe odcinki będą pojawiać się nieco rzadziej.

Zgodnie z zapowiedziami, przeniosłam stronę sprzedażową książki „Zostań freelancerem” na nową domenę, ba – nawet cały sklep już jest pod nową domeną! To akurat zasługa Tomka, a nie moja, więc muszę go tu pochwalić 😉

Porażką lipca jest to, że nie udało mi się nagrać nowych materiałów wideo do całego kursu „Zacznij zarabiać na pisaniu”. Większość lekcji nagrałam, ale kilka jeszcze jest do zrobienia.

Firmowe cele na sierpień

Kiedy ma się blog, podcast i media społecznościowe, które trzeba wypełnić ciekawą i przydatną treścią, trudno jest oddzielić to, co jest fajne, od tego, co przynosi pieniądze. Najchętniej robiłoby się tylko rzeczy fajne, ale czy dzięki nim można coś zarobić? No nie zawsze. Często trzeba niestety wykonać mnóstwo roboty, która jest dla czytelnika niewidoczna. Samo tworzenie produktów pochłania masę czasu. I ja właśnie staram się ostatnio równoważyć pracę nad tym, co fajne i pracę nad tym, co daje pieniądze. Cele na sierpień są takie:

Ogarnąć Instastory

Instagram lubię, ale do tej pory wrzucałam tam tylko zdjęcia, a pierwszą relację-filmik wrzuciłam dopiero wczoraj! Wiem, strasznie jestem do tyłu i czas to nadrobić 🙂 Nie wiem jeszcze do końca, jak to moje instastory będzie wyglądać – czy mają to być kulisy pracy i działania firmy czy trochę prywatnego życia? Jeśli macie sugestie, chętnie poczytam 🙂

Ważne tematy na blogu

Od dawna chodzi mi po głowie kilka ważnych tematów blogowych, m.in. o umowach o dzieło i o ciąży oraz chorobie freelancera (co ze zwolnieniem i pracą?). Na takie tematy znacznie trudniej się pisze, bo wymagają sporego nakładu pracy, ale trzeba się kiedyś za nie zabrać. Chciałabym też dotknąć dwóch problemów związanych z małżeństwem i napisać o finansach w związku i pracy we dwoje.

Muszę też przyznać, że cierpię ostatnio na brak weny, więc jeśli jakiś temat do poruszenia na blogu przychodzi Ci do głowy, daj znać!

Nowa wersja kursu i akcja promocyjna

Mam nadzieję, że w pierwszej połowie sierpnia będzie już gotowa nowa wersja kursu „Zacznij zarabiać na pisaniu„. Już jest nowy panel, większość filmików i wszystko wygląda naprawdę fajnie. Gdy całość będzie gotowa, planuję akcję promocyjną. Znów będzie można kupić pakiet VIP, od dłuższego czasu niedostępny (a pakiet VIP to moje wsparcie do kursu), być może będzie też jakiś webinar? To właśnie muszę jeszcze zaplanować.

Tak wygląda nowy panel kursu Zacznij zarabiać na pisaniu. Dostępny będzie od połowy sierpnia.

 

Nowe zestawy prezentowe w sklepie

Sklep z akcesoriami drinkowymi stopniowo przejmuje Tomek, ale główkujemy nad nim oboje. Najlepszy czas to dla takich sklepów listopad i grudzień, więc myślimy, jak tu najwięcej wycisnąć z tego zwiększonego zapotrzebowania na prezenty przed Gwiazdką. Mamy już koncepcję na nowe zestawy prezentowe, np. zestaw specjalnie do mojito. W sierpniu chcielibyśmy je wprowadzić do sprzedaży, prawdopodobnie czeka nas też sesja zdjęciowa nowych produktów. Dużo będzie z tym roboty, ale wierzę, że to się opłaci.

Właściwie mi też przyda się nowa sesja wizerunkowa, ale w sierpniu raczej nie zdążę jej zrobić 🙁

A jak tam u Was w sierpniu? Dużo pracy przed Wami czy planujecie już odpoczynek?

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz