Jeśli planujesz wyjazd na Węgry albo będziesz przejeżdżać przez ten kraj w te wakacje, zobacz, jakie są ceny na Węgrzech.

W tym roku dłuższy urlop mam już za sobą, a na wakacyjny wyjazd wybrałam Węgry. Byłam tam już dwa razy, ale zawsze przejazdem, na kilka dni, więc tym razem postanowiliśmy trochę pozwiedzać i zostać dłużej. Przekonałam się, że Węgry to jeden z najbardziej niedocenianych krajów jeśli chodzi o wakacyjne wyjazdy. Nie ma co prawda morza, ale jest przepiękne, ogromne jezioro Balaton. Temperatury na początku czerwca przekraczały 30 stopni, podczas gdy w Łodzi było po kilkanaście kresek powyżej zera. Ale najbardziej przyjazne są ceny na Węgrzech – na wakacje w tym kraju nie wydamy tak dużo, jak na przykład na wyjazd do Włoch (sprawdź ceny we Włoszech, o których pisałam rok temu).

Ceny na Węgrzech – paliwo

Zacznę od cen paliwa, bo dojazd to jeden z większych kosztów podczas podróży. Jeździmy autem na olej napędowy i tankowaliśmy na Shellu – do tego ten lepszy, droższy olej. Mimo to jego cena nie była dużo wyższa niż w Polsce – od 408 do 438 HUF, czyli jakieś 5,40-5,80 zł za litr. Nie jest najgorzej, zwłaszcza jak auto pali tyle, ile powinno według książki serwisowej, a nasz Peugeot właśnie tyle w trasie pali.

Ceny na Węgrzech – noclegi

Podróżujemy z namiotem (wyjątek zrobiliśmy rok temu, bo była to podróż poślubna) i zatrzymujemy się zwykle na kilku polach namiotowych, na których mamy bazy wypadowe. Noclegi kosztowały nas od ok. 65 zł za noc (dwie osoby, namiot, samochód) do 91 zł za noc. Przy czym najtańsze pole miało w pakiecie niewielki basen leczniczy na polu oraz wstęp na miejskie kąpielisko (przejście z pola bezpośrednio na kąpielisko położone tuż za terenem pola, na kąpielisku 5 basenów – lecznicze i zwykłe) i darmowe wi-fi. Najdroższe pole miało na terenie także basen tylko już nie leczniczy, do tego zjeżdżalnię do wody (bo było położone nad brzegiem Balatonu), trzy restauracje, studio tatuażu, wypożyczalnię rowerków wodnych i kajaków oraz wyciąg do wake-boardingu i studio masażu. Oczywiście poza basenem i zjeżdżalnią wszystko dodatkowo płatne.

Ceny na Węgrzech – jedzenie

Śniadania przygotowaliśmy samodzielnie, a zakupy robiliśmy w hipermarketach węgierskich. Przykładowe ceny produktów spożywczych w węgierskim Tesco:

  • ser żółty – 18 zł/kg
  • parówki – 9,30 zł za 5 sztuk
  • woda smakowa – 1,40 zł za 1,5l
  • Coca-cola Zero – 7,99 zł za 2×1,75l
  • salami – 27 zł/kg
  • jogurt Jogobella do picia – 1,98 zł za 250g
  • chipsy Chio – 5,32 zł za 150g
  • mleko 2,8% UHT – 2,65 za 1l
  • chleb tostowy – ok. 3 zł za paczkę
  • piwo – 2,65 zł za 0,5 litra

Jak widać ceny takich codziennych produktów nie szokują. Wyjątek to chyba cena soków – za litrowy sok marki Sun Grown, która dostępna jest też w Polskim Tesco płaciłam ok. 4-5 zł, u nas kosztuje on ok. 3 zł

Jedzenie w restauracjach także jest niedrogie – a już na pewno jest tanie w porównaniu z jedzeniem we Włoszech. Rewelacyjne dania miała kuchnia na naszym pierwszym polu namiotowym w miejscowości Puspokladany, a do tego w świetnych cenach – zestaw dnia (zupa + drugie danie) za 11,30 zł, piwo za 4,60 zł (z nalewaka), a dania z karty po 18-20 zł za mięso + 5-6 zł za dodatki. W innych miejscowościach na Węgrzech, także w Budapeszcie spokojnie znajdziemy knajpę, w której za dobry obiad dla dwóch osób z napojami wydamy 60-80 zł.

Lody na Węgrzech sprzedawane na gałki kosztują przeważnie koło 3-3,5 zł za gałkę, przy czym zwykle podana jest waga tej gałki (waha się od 40 do 75g).

Hamburger na polu namiotowym kosztuje koło 10 zł, hot-dog w zoo – 6 zł, a langosz (tradycyjny węgierski drożdżowy placek smażony w tłuszczu, podawany np. z serem żółtym) ok. 9 zł.

Ceny we Włoszech – atrakcje, bilety wstępu

Jadąc do nowego miejsca lubię zwiedzać szczególnie te atrakcje, które… przeznaczone są dla dzieci. Nie bardzo interesuje mnie sztuka, kościoły też nie, więc na moich listach atrakcji zawsze są jakieś ogrody zoologiczne i parki rozrywki. Na Węgrzech jest szczególnie dużo kąpielisk i źródeł termalnych, więc takie miejsca też odwiedzaliśmy. Oto ceny niektórych atrakcji za jedną dorosłą osobę:

  • wstęp do zoo w Debreczynie – 21 zł. Największą atrakcją tego zoo był dla nas leniwiec – przeuroczy zwierzak, który chciał porwać mój kapelusz 🙂
  • Katedra Świętej Anny w Debreczynie – 8,40 zł. Wiem, to kościół, ale jak można wejść na dzwonnicę to lubię, bo wtedy widać panoramę miasta. A tu dodatkowo można wejść do górnej części kościoła i zobaczyć jak wygląda kopuła kościoła – tak między dachem wnętrza a dachem zewnętrznej części. Magiczne miejsce.
  • wycieczka wozem konnym po puszcie – 36 zł (około dwie godziny)
  • Zamek w Miszkolcu – 16 zł
  • przejazd kolejką wąskotorową w Miszkolcu – 9,80 zł.
  • czterogodzinny bilet wstępu na kąpieliska w jaskiniach w Miszkolcu – 34 zł
  • całodniowy bilet wstępu do łaźni Széchenyi w Budapeszcie – 75 zł
  • bilet na metro w Budapeszcie – 4,8 zł
  • wstęp do parlamentu w Budapeszcie – 27 zł
  • wstęp do muzeum „Szpital w skale” – 50 zł (wycieczka z przewodnikiem)
  • wstęp do muzeum flipperów – 28 zł (płacisz raz i grasz na 120 flipperach do znudzenia, świetne miejsce!)

Jak widać bilety wstępu nie są przesadnie drogie – zwłaszcza za kąpieliska. Dla porównania – bilet do łódzkiego aquaparku Fala na cały dzień w dni powszednie kosztuje 61 zł, a weekendy – 64 zł.

DSC05998_Fotor_Collage

Niesamowity leniwiec z Debreczyna 🙂

DSC06254_Fotor_Collage

Kąpielisko w jaskiniach, łaźnie w Budapeszcie, wycieczka po puszcie i ja w zamku w Miszkolcu.

DSC07258_Fotor_Collage

Parlament w Budapeszcie, flippery, zameczek w okolicach Balatonu, wulkan i Balaton – widok z brzegu pola namiotowego.

Całe, dwutygodniowe wakacje na Węgrzech, łącznie z pamiątkami, które przywieźliśmy na dwie osoby wyniosły nas ok. 5100 zł. Jak na taką liczbę atrakcji, jakie udało nam się zaliczyć (a nie wszystkie wymieniłam powyżej) to naprawdę dobra cena. Dlatego moim zdaniem jeśli ktoś chce spędzić urlop w fajnym miejscu, w którym jest co robić, a przy tym nie wydać majątku, to polecam Węgry, na przykład okolice Balatonu.

Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatne materiały!

Po zapisaniu się na newsletter otrzymasz listę 12 technik, dzięki którym inni uznają Cię za eksperta w branży oraz specjalny rabat na moje produkty!

Zostaw swój adres e-mail żeby pobrać je w formie pliku PDF.

Zapisałeś się na newsletter. Sprawdź swoją skrzynkę e-mail, dostaniesz wiadomość ode mnie! Jeżeli jej nie znajdziesz, zajrzyj do folderu SPAM.