W maju 2011 roku zaczęłam rozwijać mój pierwszy poboczny projekt – blog z przepisami na drinki. Pamiętam, że jakiś czas nosiłam się z tym pomysłem, zanim powiedziałam o nim Tomkowi, bo bałam się, że mnie wyśmieje i uzna, że to głupi pomysł. Robiłam pierwsze przepisy i zdjęcia, a dopiero potem zarejestrowaliśmy domenę 2drink.pl.

Od powstania bloga mija właśnie 7 lat.

6 lat minęło od chwili, gdy założyliśmy z mężem firmę (najpierw DG, a 4 lata temu spółkę).

I 3 lata mijają od kiedy wydałam w self-publishingu swoją książkę z przepisami na drinki i zupełnie przypadkiem założyliśmy sklep, który dzisiaj jest całkiem niezłym źródłem przychodu. Potentatami w branży jeszcze nie jesteśmy, ale ponad 200 zamówień co miesiąc spływa, a my stale rozszerzamy asortyment.

Po co właściwie ta wyliczanka?

Siłą bloga To się opłaca było zawsze to, że pisałam o swoich doświadczeniach i swoich początkach w różnych przedsięwzięciach. Bo wiecie jak to jest – zwykle widzimy kogoś, kto jest w jakimś miejscu i nie widać, jaka droga go do tego miejsca zaprowadziła. Ktoś ma nieźle działający biznes, ale nie wiemy, że wcześniej 10 razy coś mu się nie udało albo że dojście do tego momentu zajęło mu 5 lat. Dlatego zawsze moim celem było pokazywanie początków, a potem kolejnych etapów, podsumowanie tego, co się udało i co zrobiłabym lepiej. Wiem, że te historie wiele osób motywują do tego, żeby zmieniły coś w swoim życiu – ogromnie mnie to cieszy!

Dlatego pomyślałam sobie, że maj będzie w tym roku takim miesiącem podsumowań na blogu. Napiszę o tym, co zrobiłabym lepiej i czasem też o tym, o czym nie wiedziałam i nie pomyślałam, gdy startowałam z tym wszystkim.

W maju spodziewajcie się więc na blogu artykułów:

  • 6 lat mojej firmy – co zrobiłabym inaczej
  • 3 lata sklepu internetowego – co można było zrobić lepiej
  • 7 lat bloga – jak promowałabym blog, gdybym miała zaczynać od początku
  • zarabianie na blogu – aktualizacja po 7 latach blogowania
  • 5 pytań, jakie warto sobie zadać, zanim napiszesz i sam wydasz książkę

Nie wiem, czy wszystkie zmieszczą się w maju, bo zamierzam też wrócić do regularnego podcastowania, ale mam nadzieję, że się uda 🙂 Zaglądaj co kilka dni po kolejne majowe podsumowania. Możesz też zapisać się na newsletter (poniżej formularz), bo oprócz nowych wpisów informuję w nim też o ciekawych książkach, narzędziach, a czasem podrzucam też inspirujące historie.

Ciekawa jestem, czy jest tu ktoś, kto śledzi To się opłaca od początku 🙂 Stałym czytelnikom zostawiam zdjęcie sowy jako nagłówek tego tekstu – kiedyś zdjęcia zwierząt ilustrowały każdy artykuł i wstawiałam je raczej dla żartu niż dlatego, że miały coś wspólnego z tekstem 😉